Uwięzieni bez wytchnienia

Tymon nie chodzi. Nie widzi. Jest karmiony dojelitowo. Matka jest na krawędzi wytrzymałości. - Dla mnie luksusem jest nawet wyjście z domu ze śmieciami - mówi. Mogłaby pomóc opieka wytchnieniowa dla rodzin nieuleczalnie chorych dzieci. Mogłaby, ale sama potrzebuje reanimacji.

- #
- #
- #
- 196
- Odpowiedz





Komentarze (196)
najlepsze
Piękny cud życia.
Choć tutaj sytuacja akurat jest mega krzywa, bo nie można było tego przewidzieć, z tego co piszą urodził się absolutnie zdrowy a choroba dała o sobie znać dopiero po jakimś czasie, tragedia.
Jasne, że bym usunął. To obrzydliwe skazywać kogoś na takie cierpienie tylko z powodu własnych egoistycznych przekonań. Ale nigdzie nie napisałem, że w tym przypadku komuś to zarzuciłem, bo choroba nie była wykryta wcześnie.
Tutaj jest bardziej skomplikowany przypadek.
Najtrudniejsze jest jednak to, że jest całkowicie bezwładny. Nie obejmie ręką, nie utrzyma sztywno głowy.(...)
Doustnie chłopiec od dawna nic już nie przyjmuje. Lekarze założyli mu PEG-a., sondę wprowadzoną bezpośrednio do żołądka lub jelita. (...)
Na koniec najważniejsza rzecz - odsysacz do śliny. Trzeba to robić nawet co kilka minut. Inaczej Tymon
@Endrju__: Tylko tutaj problem taki, że samoświadomości takiej jednostki nie ma. Jest to sytuacja wyjątkowa i bardzo trudna do rozstrzygnięcia etycznego oraz prawnego.
Towarzysz z plemienia ma kaszel i katar? Zostawić go na 3 dni, potem do piachu. Ewolucja każe eliminować słabe geny, po co szukać rozwiązania?
Nie wiem ile masz lat, ale może pamiętasz przebitki z końca lat '90 z TV jak pokazywali dzieci chore na Mukowiscydoze? To był dramat, ci ludzie wyglądali i funkcjonowali jak warzywa po ciężkim udarze,
Generalnie nie wiem, czy zazdrościć, czy współczuć wierzącym. Potrafią sobie wiele wytłumaczyć tym, że ktoś wyżej ma wpływ na ich życie, ale w przypadku dostawania od życia wpiedzielu, powiedzą, po prostu, no cóż, tak miało być, Ty, Boże, wiesz lepiej.
Chciałbym, żeby ktoś mi kiedyś racjonalnie wytłumaczył, jak to jest możliwe, że te kilkadziesiąt lat życia na tym kawałku skały, zawieszonej
kiedys zabraknie dziadkow, rodzicow itp skonczy na pastwe jakiejs opiekunki z przydzialu
@3mortis: I po pół roku umrze na zapalenie płuc, tak się kończy życie takich osób jak rodzina już dalej opiekować się nie może.
@Nadia_: Są OREWy - Ośrodki Rehabilitacyjno Edukacyjno Wychowawcze. Są to placówki, w których dziecko realizuje obowiązek przedszkolny i szkolny od 3 do 25 roku życia. Odbywa się to na podstawie orzeczenia o potrzebie zajęć rewalidacyjno-wychowawczych (dzieci z wieloraką głęboką niepełnosprawnością) lub kształcenia specjalnego (dzieci z niepełnosprawnością sprzężoną umiarkowaną lub znaczną) wydanego przez poradnię psychologiczno-pedagogiczną.
Byłem widziałem,