35 759,82 - 11,47 = 35 748,35

Dzisiaj w menu 5x1200m w tempie półmaratonu. Weszło kolejno 4:31 / 4:30 / 4:27 / 4:28 / 4:30, więc podejrzanie równo. Duszy nie wydarło, płuca zostały na miejscu, tragedii nie ma ¯(ツ)

Trochę gorzej, że od kilku treningów zaczęła mnie ciągnąć łydka. Na razie stosuję klasyczną medycynę biegacza, czyli „może trzeba rozbiegać” i udaję, że temat nie istnieje.
randall - 35 759,82 - 11,47 = 35 748,35

Dzisiaj w menu 5x1200m w tempie półmaratonu....

źródło: IMG_0481

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@randall: @RybstonPonte nie no panowie, to samo u mnie xD Od poniedziałku mnie męczy, po drodze próbowałem 20 km spokojnego biegu, rozciągania dzień później i jeszcze 5 km luzem dzisiaj ( ͡° ͜ʖ ͡°) Niby coś lepiej, ale zobaczymy, w niedzielę bieg trailowy na dyszkę (,)
  • Odpowiedz
35 807,87 - 15,00 - 17,36 - 10,05 = 35 765,46

Kończę blisko 2-tygodniowe bieganko w Szklarskiej. Było superancko, dziesiątki biegaczy na trasach, polecajka leci. Coś pięknego.

Forma mutant się zrobiła. Kilometrówki po @3:25 biegane na 800m
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

35 816,47 - 8,60 = 35 807,87

Deload week rozpoczynamy z kopyta, czyli próbą czasową na 5km. Pogoda wyglądała na sprzyjającą, bo w dzień padało, akurat przestało godzinkę przed biegiem i ścieżka nawet ładnie wyschła. Nie było jednak tak kolorowo, bo nadciągał kolejny deszcz i zrobiło się trochę duszno. Sam bieg poszedł ładnie, tempo skontrolowane poniżej 4:20, tętno w okolicach 180 z maksem na poziomie 184, trochę zabrakło do ostatniego 191. Z utrudnień,
Mapet_Kermit - 35 816,47 - 8,60 = 35 807,87

Deload week rozpoczynamy z kopyta, czyli...

źródło: img_1787155995691

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

35 859,35 - 5,00 - 10,00 = 35 844,35

Słaby koniec słabego tygodnia, czyli zdychanie na 5km na niewyspaniu...

Na szczescie dzisiaj 10km juz z małymi szybszymi akcentamiʕ
duzybialymis - 35 859,35 - 5,00 - 10,00 = 35 844,35

Słaby koniec słabego tygodnia, c...

źródło: 1000023388

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

35 886,39 - 12,04 = 35 874,35

55 min easy + przebieżki na rozpoczęcie tygodnia.

Całość w pełnym deszczu. Oczyszczenie ciała i duszy, głowa się radowała, noga podawała, a spojrzenia ludzi kiszących się na przystankach - bezcenne ( ͡° ͜ʖ
randall - 35 886,39 - 12,04 = 35 874,35

55 min easy + przebieżki na rozpoczęcie tygo...

źródło: IMG_0452

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

35 899,39 - 13,00 = 35 886,39

bieg spokojny bez większych historii

FAJNIE. ( ͡ ͜
scorp02 - 35 899,39 - 13,00 = 35 886,39

bieg spokojny bez większych historii

FAJN...

źródło: 123

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zmotywowany do utrzymania zdrowego ciała postanowiłem zacząć #bieganiexd W ciągu ostatnich pięciu dni pokonałem 54,6 km + wiadomo chodziłem jeszcze poza tym. W ciągu całego lipca tyle nie przeszedłem xd, więc mam nadzieję, że za szybko nie stracę motywacji >w<

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ProjektFemboy: coś wcześniej biegałeś czy od zera start? To już ładne liczby, powodzenia w #femboymaxxing

Ja przy podobnym wzroście super wyglądałem już przy 70-72kg, niestety teraz waga poszła w górę, a kilometraż w dół ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
35 992,02 - 10,10 - 23,49 - 12,08 - 10,06 - 30,05 = 35 906,24

Do UTMB pozostało 12 dni. W zeszłym tygodniu w sumie wpadło 86 km biegania podczas 5 treningów, także zmniejszamy objętość, Do tego 1 trening siłowy i 2 rowerowe:
- poniedziałek: bieg 10 km easy + trening siłowy
- wtorek: bieg 23 km, w tym 40 min mocny cross w tempie narastającym
- środa: rower
Rain_Dog - 35 992,02 - 10,10 - 23,49 - 12,08 - 10,06 - 30,05 = 35 906,24

Do UTMB poz...

źródło: bieganie

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wróciłem z tygodniowego urlopu w Tatrach. Tłumów nie doświadczyłem i z rodziną miło spędziliśmy czas. Nawet tuż obok naszej granicy są jeszcze miejsca, gdzie dociera mało turystów i można tam chłonąć naturę. Wybrałem się rowerowo-biegowo na Kopske Sedlo przez dolinę Zadnich Koperszadów z Tatrzańskiej Jaworzyny. Do polany pod Muraniem dojechałem rowerem, tam go zostawiłem i dalej ruszyłem już z buta. W 1h i 40 min obróciłem w dwie strony. Na samym szlaku
klintoniusz - Wróciłem z tygodniowego urlopu w Tatrach. Tłumów nie doświadczyłem i z ...

źródło: koperszady

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 10
@cagedindreams: No tak, zgadza się. Mało tego, z Łysej Polany po stronie słowackiej mamy szlak do Doliny Białej Wody i dalej na Małą Wysoką, gdzie idzie garstka ludzi. Tymczasem po drugiej stronie potoku miliony cebulaków walą w tłum jak zombie w drodze do Moka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz