33 269,74 - 21,37 = 33 248,37
Pogoda wciąż nie najlepsza, mocny wmordewind i ciągle kapiący deszczyk, ale papatonik na start urlopu udało się wykręcić. Podstawą treningu był dzisiaj 10km odcinek w tempie docelowym na październikowy półmaraton, czyli <4:40. Warunki były ciężkie, a na trasie mam 4 mocne podbiegi, więc jestem zadowolony z efektu końcowego. Przy okazji wpadły życióweczki na dyszkę i połówkę, bo takie dystanse z celem czasowym jednak nie często występują
Pogoda wciąż nie najlepsza, mocny wmordewind i ciągle kapiący deszczyk, ale papatonik na start urlopu udało się wykręcić. Podstawą treningu był dzisiaj 10km odcinek w tempie docelowym na październikowy półmaraton, czyli <4:40. Warunki były ciężkie, a na trasie mam 4 mocne podbiegi, więc jestem zadowolony z efektu końcowego. Przy okazji wpadły życióweczki na dyszkę i połówkę, bo takie dystanse z celem czasowym jednak nie często występują





źródło: df6f9cac8042f51d339b995b5896b0da530d5f8eefb5abdcc822d5c20e94a270
Pobierzźródło: IMG_20260715_195751_969
Pobierz