Pod względem biegania to był tydzień regeneracyjny, tylko 4 treningi, łącznie 53 km, za to było więcej roweru (5 treningów/182 km) i do tego wszystkiego jeszcze 1 trening siłowy. W sumie 10 treningów i 13,5h godzin treningowych: - poniedziałek: rower + trening siłowy - wtorek: 12 km spokojnego biegu - środa: 12 km, w tym 35 min w miarę mocnego crossu
Biegam od marca, dzisiaj zrobiłem dychę w 48:30 i mam pytanie jak rozsądnie progresować przy bieganiu? Ile realnie można poprawić w 3 miesiące (zapisałem się na pierwszy bieg pod koniec sierpnia, 10km) bo chciałbym jak najlepiej pobiec na swoim pierwszym biegu. Ważę 80kg, przy 179cm więc okolice BMI 25, czyli waga w normie. Macie jakieś porady? Warto uderzać do trenerów biegania (wolałbym nie, bo większą frajdę daje mi sport jak robię wszystko
@BrakWolnegoLoginu: w internecie jest sporo gotowych planów treningowych, poszukaj sobie plan na dychę w 45 min i jedziesz. Na tym poziomie nie potrzebujesz jeszcze jakiegoś super spersonalizowanego planu, taki ogólny i tak da Ci progres. Albo jak masz Garmina, to w apce też masz możliwość generowania planów treningowych.
W sobotę lecę swój pierwszy maraton w życiu. Mam wrażenie, że usiedzenie na dupie teraz jest większym wyzwaniem, niż to co będzie mnie czekało na 35 kilometrze xD #bieganie #maraton #zalesie
Za mną całkiem intensywny tydzień, łącznie blisko 13 godzin treningowych: 5 x bieg (84 km), 3 x rower (89 km) i 2 x trening siłowy. - poniedziałek: rower + trening siłowy - wtorek: bieg 11 km, w tym podbiegi 8 x 300m - środa: 12 km spokojnego biegu
No i chyba ostatni trening przed niedzielnym maratonem w Rydze odhaczony. Może jutro jeszcze jakieś lekkie truchtanko wjedzie.
Wszystkie systemy sprawne, nic nie boli, nic nie strzyka, forma stabilna. Teraz już tylko porządnie się wypróżnić przed startem i trzymać założonej taktyki ( ͡°͜ʖ
Kolejny tydzień przechodzi do historii, w sumie 9 jednostek treningowych: 4 x bieganie (skromne 63 km), 3 x rower (112 km) i 2 x trening siłowy: - poniedziałek: rower + trening siłowy - wtorek: bieg 10 km, w tym podbiegi 10 x 200m - środa: bieg 13 km easy
Czeski papaton wieczorową porą, a w tym spokojniutkie 14km + 3km tempem maratonu. Przy okazji test spodenek poleconych przez @Rain_Dog - generalnie są ekstra bo obciążyłem je testowo 8 żelami i telefonem, ale kurde wygląda na to, że wziąłem za duży rozmiar i będę próbował wymienić na mniejszy ( ͡°ʖ̯͡°)
@randall: Fajnie że Ci się spodobały. Niestety dobór rozmiaru jest kluczowy żeby nie zjeżdżały z tyłka. Ja na long runy pakuję telefon, softflask, żele, klucze i się trzymają.
Poszukuję czujnika kadencji, który będzie działał z Garminem. Oryginał Garmina można kupić za ok 140 zł. Znacie jakieś sensowne alternatywy czy brać oryginalny?
To był uczciwie przepracowany tydzień, wpadło 86 km biegania (plus 2 treningi rowerowe i 2 siłowe). Biegowo było tak: - wtorek: 11 km, w tym podbiegi 15 x 100m, - środa: 12 km easy, - piątek: 12 km easy,
Wczorajszy, wieczorny start w PKO Gdynia Półmaraton. Wpadła życiówka, w końcu udało się zejść poniżej 1:20 :)
Warunki pogodowe w Trójmieście nie rozpieszczały - potężne porywy wiatru, padający okresowo grad, deszcz nie pomagały w zrealizowaniu planu xd Założeniem na te zawody był bieg stricte na wyczucie. Biegłem dosyć zachowawczo, bałem się że się przepalę. Profil trasy nie jest
Koniec, end, finito! Plan treningowy na półmaraton w Gdyni zakończony ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Znowu mnie pęcherz złapał tak jak w Kartuzach i wymusił pit-stopa (-‸ლ) A jak wiatr z deszczem sieknął przy nabiegu w stronę skweru, to bieg zamienił się w prawdziwą walkę o przetrwanie (╯︵╰,)
Tydzień temu ze względu na urlop zapomniałem wrzucić podsumowania, także nadrabiam za ten i poprzedni. W sumie w zeszłym tygodniu wpadło 73 km (+24 km na rowerze), a w tym 53 (ale za to 57 km na rowerze). Z treningów biegowych wpadło co następuje: - 14.04: 14 km, w tym ponad
Potrzebuje od was polecajki na dobre sprawdzone spodenki/legginsy na długie treningi i startowe które pomieszczą kilka żeli plus telefon czy tam klucze. #bieganie
Debiut półmaratoński za mną. Bardzo komfortowo mi się biegło, udało się osiągnać cel minimum by pobiec tempem poniżej 5.00/km, i rzutem na taśmę zejść poniżej 1:45:00 wg oficjalnego wyniku
Odnośnie tempa i komfortu... Czułem, że mógłbym urwać jeszcze ze dwie minuty. Zdecydowanie nie czułem że biegnę na takim tętnie jakie pokazuje zegarek, ale uznałem, że jak na pierwsze takie doświadczenie - wolę nie szaleć. Sama strava oszacowała,
W tym tygodniu wpadło 74 km biegania. To był pierwszy pełny tydzień pod wodzą nowego trenera i jest całkiem konkretnie, miałem 9 jednostek treningowych, w tym 5 x bieganie, a do tego 2 x rower i 2 x trening siłowy. Biegowo było tak: - wtorek: 11,6 km, w tym 5 km zabawy biegowej - środa: 12 km spokojnego biegania - czwartek:
Pod względem biegania to był tydzień regeneracyjny, tylko 4 treningi, łącznie 53 km, za to było więcej roweru (5 treningów/182 km) i do tego wszystkiego jeszcze 1 trening siłowy. W sumie 10 treningów i 13,5h godzin treningowych:
- poniedziałek: rower + trening siłowy
- wtorek: 12 km spokojnego biegu
- środa: 12 km, w tym 35 min w miarę mocnego crossu
źródło: bieganie
Pobierz