Witajcie wykopki, mam taki moralny dylemat. Problem polega na tym że za bardzo polegam ludziom, często wchodzę z butami w ich życie, oczekuje porady, pomocy, i to nagminnie jakbym wymagał od innych ciągłego niańczenia i pomagania mi. Czym jest to spowodowane? Stwierdzono u mnie Aspergera
#autyzm #asperger
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Też tak macie, że zaczynacie coś pisać, a potem dochodzicie do wniosku, że nie warto tego wysyłać? Często zaczynam coś komentować, piszę długą wiadomość i nie wysyłam, bo... nie wiem czemu, ale się domyślam.
Mam niskie poczucie własnej wartości i moja zdanie nie ma żadnego znaczenia. Nie umiem włączyć się do dyskusji, nawet na temat który mnie interesuje, bo po co mam się wtrącać komuś w rozmowę. Jak ktoś
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vCertus: Typowy narcyzm, kolegowanie się tylko dla korzyści jak nie ma korzyści to taka osoba nie buduje znajomosci. Ciagle narzekanie na innych a ta osoba nieomylna, musi być w centrum zainteresowania i opowiadać o sobie o innych nie słucha, antencjusz wielki. Związku taka osoba nie umie stworzyć, ogólnie paskudny charakter dlatego tak bardzo zwracam na niego uwagę przy wyborze partnera
  • Odpowiedz
@Mysitrzcinka: nie znam sie, ale chyba jak chcesz pracować w służbach to cię prześwietlają dokładnie : gdzie byłeś, z czym się zgłaszałeś, na co się leczyłeś, więc jak powiesz że nic nie słyszałeś o żadnym psychiatrze to widzą jak na widelcu że kłamiesz
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eugeniusz_Zua: Prawdę. I tu mam rozdźwięk. Na przykład widzę, że mam przed sobą złego człowieka. Jak pies czy kot jeży mi się włos na plecach. Intuicja podpowiada mi, by trzymać się od tego parcha z daleka. A człowiek jest miły, uprzejmy, uśmiecha się, podaje rękę, żartuje. Czuję się wtedy zdezorientowana, że moje ciało mi mówi co innego niż oczy i uszy. Post factum oczywiście miły i uprzejmy człowiek okazuje się
  • Odpowiedz
@soshiu: Ja mam papierek. I jak to ze wszystkim - świadomość czasem pomaga a czasem przeszkadza. No nagle nie będziesz inny, nagle trudności się nie kończą a tylko łatwiej je nazwać. Mnie dobiło to, że zawsze myślałam, że "wszyscy tak mają" i tak jak ja wkładają dużo wysiłku w ukrywanie i po prostu mi trochę słabiej z tym idzie. No i jak poczytałam tematyczne książki i artykuły to mnie cringe
  • Odpowiedz
@ziomus0812: Ja mam coś co psychiatrzy określili nadwrażliwością na leki wpływające na receptory serotoninowe. Mimo że przynosiły jakąś poprawę, to też bardzo nasilały mi objawy, które nie mijały po miesiącu stosowania jak powinny.

Ostatecznie dostałem tianeptynę która jest antydepresantem atypowym. Nie oddziałuje z receptorami serotoninowymi, a opioidowymi. Uważa się że jest słabsza od klasycznych antydepresantów, ale mi całkiem nieźle pomogła. 0 efektów ubocznych. Minusem tego leku jest to że trzeba
  • Odpowiedz
Neurotypowość lub NT, skrót od neurologicznej typowości – neologizm stosowany w społeczności autystycznej jako sposób opisu osób spoza spektrum autyzmu. W swoim pierwotnym zastosowaniu odnosi się do każdego, kto nie jest autystyczny lub nie ma umysłu „pokrewnego” wobec „autystycznego” umysłu; termin został później zawężony w odniesieniu do osób o ściśle typowej neurologii, to znaczy bez określonych różnic neurologicznych. &Wikipedia

Innymi słowy, dotyczy to każdego, kto nie ma żadnych zaburzeń rozwojowych, takich
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No w zasadzie autyzm mógłby być przeszkodą w tym sensie że autysta powinien mieć w------e na durne instynkty plemienne kretyńskie konstrukty i normy społeczne czy inne tradycje typu literalnie mordowanie się o kreski na mapie

@Reginleif:
  • Odpowiedz
@Reginleif: taka prawda . lepiej nie wyrabiać sobie żadnych diagnoz ani papierów . Niestety czasu się nie cofnie , moja matka która jeździła po całej polsce żebym został zdiagnozowany nie pomyślała że to może zniszczyć moją przyszłość , a ja potem będę musiał rezygnować ze swoich marzeń . Choć ojciec i brat mieli w młodości objawy autystyczne to na nich akurat nikt się nie uwziął i nie robił wszystkiego żeby
  • Odpowiedz