@Maperitos: czują. Jak masz send to po prostu masz zaburzenia w proporcji dopaminy do czułości receptorów. Więc małe dawki stymulantów nas uspokajają. Duże działają tak jak na normalnów.
  • Odpowiedz
Wiecie chłopaki, obsesja na punkcie braku Efektu Skali ewoluuje i przerodziła się już w potwora, który zjada mnie od środka, ciągle o tym myślę, wybudzam się w nocy i czuję taką pustkę, poczucie mienia przerąbane.

Moja bardzo dobra stopa zwrotu procentowo nie pomogła, tylko pogorszyła sprawę, bo teraz jest myślenie, że gdybym załadował więcej, gdyby się tylko przesunęła ta cyfra o JEDNO ZERO przed przecinkiem to diametralnie zmieniłoby moją sytuację.

Coraz bardziej czuję przymus,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siema, moj szybki raport pierwszych tygodni na atenzie
Na razie to wziąłem dopiero 6 dawek 1x18mg i 2 dawki 2x18mg. Psychiatra powiedział że już po 7 dniach mg zarzucić dwie tabsy na raz i tak zrobiłem bo już efekt skupienia i wyciszenia był dużo mniej odczuwalny na 6tym dniu.
Generalnie efekt odczuwam dosyć analogiczny co do pierwszego tyg. Ta atenza to z tego co wiem to ma takie dwie warstwy jedna uwalniajaca sie
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1. Masz tzw honeymoon na lekach. Pierwsze dni/tygodnie są fajnie, ale leki nie są od tego żeby czuć się "fajnie" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

2. Weź sobie concerte, nie atenze. Concerta to oryginał z opatentowanym mechanizmem uwalniania OROS. Atenza to generyk. Niby to samo, ale niekoniecznie.

3. Mechanizm uwalniania jest taki, że 22% leku uwalnia się natychmiast, resztą stopniowo. Jak weźmiesz na czczo to
  • Odpowiedz
@Rot9: 10 - 12,5 mg IR rano i w drugiej połowie dnia 5 - 7,5 mg albo w ogóle. Ciśnienie to mi się nawet lekko zmniejszyło, szczególnie dolne o prawie 10. A puls mam wyższy chyba tylko jak mam peak, ale w sumie to tylko moje domysły, bo smartwatcha nie noszę żeby się nie schizować xd
  • Odpowiedz
Pytanie do #mikrokoksy
jestem ulany trzeba to przyznać.
Mieszkam na zadupiu więc siłka odpada. Co mi pozostaje oprócz:
- post przerywany
- spacery w tępie prawie truchtu
- pompki
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dziwny problem z ZUS i ubezpieczeniem, otóż posiadam JDG, zawiesiłem działalność z datą wsteczną od końca listopada bodajże. L4 miałem od 4 grudnia chyba. Zrobiłem w marcu zawieszenie działalności, no i przestałem być ubezpieczony mimo bycia na L4 cały czas. Nie wiem jak to działa, czy powinienem datę zawieszenia po rozpoczęciu L4 dać? Można to jeszcze zmienić chyba. Problem jest taki że moje L4 jest spowodowane problemami psychicznymi i do niedawna
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Obserwator47: Wiadomo, depresja kiedyś nie istniała, czasem się zdarzyło, że ktoś powiesił się za stodołą albo ciągle był smutny i codziennie pił wódkę, no ale takie jest życie. Tak samo autyzm to jakiś wymysł, co prawda na każdej wsi był dziwak, który z nikim nie gadał i całymi dniami obserwował krowy, no ale tak to już było.
  • Odpowiedz
na start dostalem odrazu 150mg 3x dziennie


@maciej-fojcik: ja p------e ci lekarze to się c---a znają, po takiej dawce to organizm będzie przeorany + szybkie uzależnienie
zaczyna się od 1/2 75mg na noc przez tydzień potem można zwiększać do 75mg na noc, po tem 75mg 2-3x dziennie to jest zdrowe podejście
Pregabalina to nie jest cukierek
  • Odpowiedz
Czemu celebryci jak zabiorą się za jakikolwiek temat to od d--y strony. Lepiej dla JW. by się w ogóle nie odzywała no ale dobra. W pewnym sensie bieda to jest taki stan umysłu możesz być milionerem a wyglądać jak żul i mieć mindset żula albo być takim średniakiem i być zadbanym.
Celebrytyzacja medycyny.
Ktoś kobitkę oszukał wcisnął scam a ta łyknęła zresztą alternatywny chłam. Jakoś tak się składa że celebryci są podatni na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a ja myślisz kolego tego się nie wrzuca do codziennej diety do końca życia. Raczej powinieneś zmniejszać dawki.


@19216811: ale to niczego nie leczy, to zmniejsza objawy. To nie ten typ terapii.
  • Odpowiedz
Coraz częściej myślę o wizycie u psychiatry. Mam taki problem że nie potrafię się do niczego zdyscyplinować. Jak mam coś zrobić to ciągle to przekładam i na końcu robię to na ostatnią chwilę. Mam tak całe życie.
I to nie tak że nie potrafię, bo jak coś mnie zainteresuje to siedzę i pracuje. Tyle że zwykle mi się nie chcę. I np teraz zamiast pracować przeglądam internet.

W sumie skupić potrafię się tylko
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach