Czasami po weekendzie, gdy nie mam kontaktu z ludźmi myślę sobie, że może jednak jestem bardziej ekstrawertyczny, niż mi się to całe życie wydawało. Czuję się nieco przygnębiony i samotny, szczególnie jak tak wyjrzę w niedzielę wieczur za okno, paląc szluga i słyszę te wszystkie przesuwające się samochody w oddali i dźwięk życia.
Coś tam się dzieje, każdy ma swoje sprawy, inni się spotykają i bawią, a ja sobie tu siedzę w
Coś tam się dzieje, każdy ma swoje sprawy, inni się spotykają i bawią, a ja sobie tu siedzę w


























1. Bardzo szybko wybucham, denerwuje się przy kłótniach od razu, czego potem w sumie żałuje - impulsywność
2. Nie potrafię zachować spokoju przy kłótni, podnoszę głos, krzyczę, nie umiem się wyciszyć, natłok myśli
3. Dużo mówie i przerywam w wypowiedziach.
4. Podejmuje decyzję bez namysłu, a potem dopiero się zastanawiam co zrobiłem.