To też, ale przede wszystkim ruskoonucyzm jest idealnym rozwiązaniem dla ukraińskiej propagandy, tak licznej na wykopie.
Zakrzykują tym wszystko, gdy tylko ktoś pokaże prawdę, o ukraińskich przekrętach, sabotażach, przestępstwach itp.
A idioci bez mózgów to powielają, jak sam napisałeś wyżej.



















Za PRL to butelek brakowało, więc skupy mialy sens, żeby uzupełniać zapasy.
Pamiętam sytuację z bardzo młodych lat, gdy państwowy sklep Społem, butelki po piwie skupował po 2 zł, a prywatna budka z piwem skupowala po 3 zł.
Myk polegał na tym, że im więcej prywaciarz oddał butelek do browaru, tym więcej piwa mógł
Oho do mireczków dociera, że tu nie chodzi o żadną ekologię, a tylko o kasę za nie odniesione zwroty.
Małpek za dużo by wracało, dlatego zostały pominięte.
Obstawiam, że ze słoikami chodzi o to samo.
Nieodniesione też, marudo.