Nie powinny mieć jednak siedziby na terenie firmy/ firm, być de facto opłacane przez pracodawcę (konflikt interesów), tylko funkcjonować z zebranych składek członków - tak, jak w większości działa to na zachodzie Europy.
Kilkadziesiąt związków w jednej firmie, to jest coś dziwnego i spotykanego chyba tylko w Polsce.
Nie ma takiej firmy, która może finansowo to pociągnie, jednak na poziomie negocjacji wszystkich zadowoli.
Więc






















@LogikaNieBoli: Jeden służy do walki, drugi do defilad.
Np. M1A2 Abrams kontra T-14 Armata.
@tenloginnieistnieje: Jest w tym sporo racji.
Jednak pamiętaj, że to wynika z doktryny wojennej US - jak najmniejsze straty w ludziach, stąd też duży nacisk na lotnictwo.
Ukraina nie ma takich możliwości.