Inżynier tłumaczy, dlaczego miasta toną po każdej ulewie

Gejzery wyrzucające pokrywy studzienek, ulice zamienione w rzeki, a następnego dnia komunikat: "deszcz stuletni, siła wyższa, nie dało się przewidzieć". To nieprawda. Pokazuję, dlaczego polskie miasta toną po każdej większej ulewie i jakiego jednego elementu brakuje w zbiornikach retencyjnych.
z- 51
- #
- #
- #
- #
- #
- #



















@makrofag74: w p0lsce to można odnieść wrażenie, że przy projektowaniu i OZNAKOWANIU dróg, to się stosuje normy jak dla wołgi bez hamulców, jadącej na gołoledzi w środku nocy w burzy śnieżnej.
Ja nie wiem jak to działa, że za granicą zobaczyć ograniczenie prędkości na krajówce, to musi być chyba klif nad jeziorem lawy albo 450m
@Ciero: ahhhh, a czemu wy rowerkozajoby znajdujecie tylko tą potłuczoną Holandię, zapominając, że bliżej są np. Niemcy, gdzie mają zupełnie inne odcinki?