Państwowa Komisja Wyborcza zweryfikowała 84 887 podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego. Aż 23,7 tys. z nich uznano za wadliwe.
@ponton: Sam się podpisałem podając zły adres, bo mieszkam gdzie indziej niż jestem zameldowany (chociaż obydwa adresy są w Krakowie). Dopiero potem doczytałem że trzeba podać taki adres, jaki jest w spisie wyborców, a tam jest mój adres zameldowania. Więc wróciłem do osób zbierających podpisy i pytam, jak to można poprawić, to kazali mi się podpisać drugi raz już z właściwym adresem, bo ten pierwszy podpis pewnie zostanie odrzucony. No
Ano nie przebiega, czysto biologicznie rzecz biorąc to ciągła wymiana wszystkiego pomiędzy systemami. Ale jednak nie czujesz, że np. twój oddech (ten już w powietrzu, a nie w ustach), to ciągle jesteś ty, ergo: jakaś granica została jednak przekroczona.
@ukojenie: Tu nie chodzi o organizm, a o umysł. Gdzie jest twój umysł? Klasyczne pytanie mistrzów zen :) Czy jest wewnątrz ciebie, czy na zewnątrz? Napisałeś "nie czujesz, że np. twój
Jakie są argumenty i powody organizowania referendum?
@Scybulko: Po pierwsze i najważniejsze, wybory wygrane w wyniku machinacji i działań przestępczych (jest o tym cała książka, nie będę się tu rozwodził, warto przeczytać: https://www.empik.com/kampania-jak-wygrac-wybory-i-nie-dac-sie-zlapac-andrzej-gajcy-mucha-wojciech,p1609630072,ksiazka-p ) Po drugie, kolesiostwo na skalę większą od Majchrowskiego (a obiecywał z tym skończyć) - lokowanie znajomków w miejskich instytucjach gdzie się da Po trzecie - to może mało istotne, ale pokazuje jak żenujące są kwalifikacje tego człowieka do zarządzania
No przecież już właśnie błazny z KO nawołują do tego, żeby nie iść.
@tuomollo: To "KO o to nie podejrzewam" to chyba była ironia. Przecież każdy kto ma rozum widzi, że to najbardziej antydemokratyczna partia w tej chwili w Polsce, bardziej od PiS-u.
@paramedix: Według uśmiechniętych demokracja jest wtedy, kiedy to oni rządzą, a inni się słuchają. Jeżeli ktoś robi coś przeciwko nim, a już nie daj boże chce ich odsunąc od władzy, to wtedy demokracji nie ma.
Niestety, oni okazali się jeszcze gorsi od PiS-u. Kiedy PiS wygrał w 2015, kodziarskie krzyki o obronie demokracji brzmiały jeszcze dosyć wiarygodnie, bo PiS faktycznie za bardzo demokracją się nie przejmował i łamał wiele praw.
Dla mnie ważniejsze od liczby podpisów pod wnioskiem o referendum jest to, jak dużo osób weźmie w nim udział w dniu głosowania – oświadczył prezydent miasta i zapewnił, że dołoży wszelkich starań, aby mieszkańcy Krakowa dali mu szansę dokończyć kadencję.
Ale byłby kwik w mediach gdyby pojawiła się gdzieś siłownia tylko dla mężczyzn. W tym przypadku to jest "dyskryminacja pozytywna" i macie sie z tym pogodzić, a jak nie to jesteście mizogini i incele #dyskryminacjamezczyzn #krakow #logikarozowychpaskow
99% ludzi miałoby to w dupie, tak jak ma teraz kobiece silownie
@pasta_alla_carbonara: Ale pozostały 1% to są właśnie ci, którzy nadają ton tak zwanej "opinii publicznej". Bo przecież "opinia publiczna" to nie jest to, co sobie myśli 99% ludzi, tylko to, co mówią gadające głowy z mediów (czy to tradycyjnych czy internetowych, nie ma różnicy).
@ukojenie: To trochę tak jak z pisownią słowa "Internet". Dla każdego znającego się na rzeczy jest oczywiste, że jest to nazwa własna jednej, konkretnej sieci komputerowej, więc powinna być pisana wielką literą. Taką pisownię wskazują też dokumenty RFC, które dla Internetu są jak konstytucja ;). Tymczasem tak się w pewnym momencie stało, że głupawi dziennikarze zaczęli pisać "internet" małą literą, a Rada Języka Polskiego
@ukojenie: Różnica jest taka, że "adidasów", czyli butów sportowych różnych firm (niekoniecznie firmy Adidas) jest właśnie wiele różnych rodzajów. A Internet jest tylko jeden. Nie ma "wielu różnych internetów". Tak jak Ziemia (w sensie naszej planety) - przecież też jest czymś na tyle "pospolitym i powszechnym", że moglibyśmy pisać "ziemia" - a jednak właśnie dlatego, że to jest nazwa własna jednej, konkretnej planety, tak nie piszemy.
@ukojenie: Strasznie głupia zasada. "Na ziemi" pisane małą literą oznacza tyle co "na lądzie". A na wodzie już się nie liczy? ;) Logika tzw. "humanistów" pozostawia naprawdę wiele do życzenia...
Jakie szkoły/tradycje #medytacja praktykujecie? Zaczynam zgłębiać temat zen i szkoły kwann um Mam już jakieś początki jeśli chodzi o medytację z nagrań Adama Bytofa i chciałbym pójść dalej #buddyzm #rozwojosobisty #zen
@nickjuzmam: Kwan Um jest OK jeśli chodzi o samo nauczanie mistrza Seung Sahna. Jest bardzo "w punkt" i właściwe. Wywodzę się z tej tradycji i bardzo ją cenię.
Natomiast jest niestety mocno nie OK jeśli chodzi o postawę etyczną osób zarządzających szkołą (w tym polskich nauczycieli, niestety). Najkrócej mówiąc, co innego mówią, jeżeli chodzi o nauczanie, a co innego robią. A w zenie taka sytuacja jest niedopuszczalna, bo to nie
Bozu czy oni cos planuja odnosnie zjebow na elektrycznych rowerach zrobic? Kupilem po latach rower i zaczalem jezdzic, przeciez to jest cyrk ile debili na tym jezdzi z bardzo niebezpieczna predkoscia po miescie xD, ofc glownie jakas kurierka, nawet jako kierowca ich tylu czlowiek nie zauwaza bo lataja po sciezkach #krakow
@nairoht: Rowery elektryczne są OK. Problem jest w tym, że to coś, na czym te zjeby jeżdżą, to nie są rowery, tylko pojazdy udające rower.
Rower elektryczny zgodnie z prawem może mieć napęd tylko wspomagający (czyli działający tylko podczas pedałowania) i automatycznie odłączający się powyżej 25 km/h. Jeżeli coś nie spełnia tych warunków, to jest motorowerem, a nie rowerem - a zatem w teorii powinno być homologowane, zarejestrowane, do jeżdżenia
Jak ktoś jest ciekaw dalszego ciągu (niestety bynajmniej nie końca) historii opisanej tutaj to jest ona taka: Jak napisałem w tamtym znalezisku, matka strasznie szalała, była w stanie manii, nie do opanowania, w związku z tym napisaliśmy pismo do GOPS-u o interwencyjne, natychmiastowe umieszczenie jej w DPS-ie w związku z zagrożeniem, jakie stwarza dla zdrowia i życia swojego oraz innych osób.
Co zrobiły idiotki z GOPS-u? Mając napisane na początku pisma wyraźnie,
Trafiłem dzisiaj na głównej Wykopu na znalezisko mówiące o tym, że "powstaje nowy europejski pakiet biurowy typu open source". Brzmi rewelacyjnie, ale jak zajrzy się pod maskę to wychodzi, że to prawdopodobnie całkiem niezły scam.
@stivenus: W samym Office Microsoftu zawsze był i jest problem rozjechanych plików, kiedy wczytujesz je np. z innej wersji, albo nawet z innego komputera mającego inne ustawienia drukarek(!). Więc co się dziwić że w zupełnie innym programie się rozjeżdża. Mnie się moje dokumenty, które piszę trzymając się pewnych logicznych zasad formatowania, nigdy nie rozjechały przy przenoszeniu z MS Office do Libre lub w drugą stronę. Rozjeżdżają mi się natomiast cudze
W ogóle pakiet biurowy w postaci usługi webowej to wg mnie jakiś chory pomysł. Niezależnie od tego, co to jest i kto jest dostawcą. Jedyne zastosowanie czegoś takiego widzę w sytuacji, gdy kilka osób ma wspólnie tworzyć jeden dokument, wtedy jest to rzeczywiście przydatne. W scenariuszu 90% typowych zastosowań biurowych, tzn. ktoś tworzy dokument i wysyła komuś innemu, zdecydowanie lepiej mieć oprogramowanie lokalne i pliki na swoim dysku, a nie gdzieś w
@zetisdead: Napisałem chyba wyraźnie, że akurat jedyne sensowne zastosowanie pakietu biurowego w chmurze to jest wspólna praca kilku osób nad jednym dokumentem. To, co piszesz, dokłądnie podpada pod ten przypadek. Ale to nie jest typowy scenariusz, wbrew pozorom. Typowy scenariusz jest taki: instytucja X pisze pismo do instytucji Y. Pismo pisze jeden konkretny pracownik, najwyżej przedstawia swojemu przełożonemu do akceptacji - ale to najczęściej odbywa się "twarzą w twarz" i
Smartfon oferuje fizyczny przełącznik prywatności, pozwalający jednym ruchem odłączyć mikrofon, kamerę i czujniki. To odrodzenie europejskiej myśli technicznej. Pozwala na uruchamianie aplikacji z Androida bez Androida.Montaż końcowy odbędzie się w Salo, w Finlandii tam gdzie Nokia.
@cotozazycie: Z GPS i aparatem się całkowicie zgadzam (choć nadal często wolę używać do tego osobnego urządzenia GPS lub aparatu fotograficznego). Odtwarzacz muzyki - kiedyś używałem, z wiekiem uznałem, że miejscem do słuchania muzyki jest tylko dom, wygodny fotel z filiżanką herbaty i porządne głośniki. Tak że tu już miałbym wątpliwości. Co do czytania książek jestem zdecydowanie zwolennikiem papieru, czytanie książek na jakimkolwiek elektronicznym urządzeniu (tablet, e-czytnik nie mówiąc już
To jest mniej więcej rozmowa na poziomie ktoś jest alkoholikiem więc obwiniamy alko za to, że ktoś nie umie pić.
@Cztero0404: Hm... to dlaczego reklama alkoholu jest zakazana? Dlaczego wprowadza się np. nocne prohibicje w niektórych miastach? Czyżby nie po to, żeby nie zachęcać ludzi do picia? Tymczasem tu mowa jest o tym, że producenci smartfonów/oprogramowania/usług online robią wszystko, aby ludzi maksymalnie zachęcać do korzystania z gówna, które ich uzależnia. Reklamowanie np. mediów społecznościowych
@patryk-jajko: Technologia – metoda przygotowania i prowadzenia procesu wytworzenia lub przetwarzania jakiegoś dobra lub informacji. Technologia może oznaczać konkretny proces (np. technologia klejenia, technologia malowania).
Tak, jak najbardziej Chiny mają technologię, za to wiele innych krajów jej obecnie już nie ma - dokłądnie dlatego, że dawno temu wyprowadziły produkcję do Chin.
Chciałem opowiedzieć historię bliskiej osoby , która od półtora roku jest na wojnie z urzędnikami, przy czym słowo "wojna" jest tu całkiem uzasadnione - jak zobaczycie. Właściwie nie wiem na co liczę opowiadając to, pewnie na Wykop efekt - ale proszę, przeczytajcie. Kot w miniaturce nieprzypadkowy.
@jabollus: Bo się tego nie da opisać krócej. Próbowałem wiele razy, bo pisałem tony pism do róznych instytucji w tej sprawie. To jest najkrócej jak się da. I tak mniej więcej połowę wątków pominąłem...
@KrowkaAtomowka: Gdyby GOPS się nie opierał, tylko zrobił to co do niego należy, to już dawno byłaby w DPS-ie. Tam jest miejsce dla osób z taką chorobą, tam jest personel który jest w stanie się nimi zająć.
@suszi: Oczywiście że wszystko nagrywamy, pism w całej sprawie jest już kilka grubych teczek. Prawników tą sprawą już się zajmowało wielu. Nawet jak płacisz prawnikowi sporą kasę, to wcale niełatwo znaleźc kogoś kto będzie solidny, kompetentny i faktycznie przyłoży się do sprawy. Prawników jest wielu, ale większość z nich preferuje proste i łatwe sprawy, a w bardziej skomplikowanych się wykłada, albo im się nie chce. A wcale żadną gwarancją nie
@pyroxar: O prawnika nie jest trudno. Jak pisałem w innym komentarzu, zajmowało się ich tą sprawą już kilku. Natomiast trudno jest o dobrego prawnika, to znaczy takiego który: 1) zrozumie wszystkie aspekty sprawy (serio, część prawników miała z tym problemy!!!) 2) będzie mu się chciało nią zająć (są sprawy prostsze, przy których nie trzeba się tyle narobić) 3) będzie umiał się sprawą zająć (niewielu prawników ma pojęcie o pomocy społecznej,
Skoro autor prosi o to, żeby jak najwięcej osób zapoznało się z jego historią, to 5 stron tekstu tego nie ułatwia. Powinno być jakieś streszczenie.
@jabollus: Próbowałem takie streszczenie zrobić wielokrotnie, bo zdaję sobie sprawę że 5 stron to dużo i mało komu chce się to czytać, a pisałem w tej sprawie już mnóstwo pism do różnych instytucji i zależało mi, żeby były przeczytane. Niestety, każda próba skrócenia tego powoduje,
@triada: Pozew cywilny to już na koniec. Bo jedyne, co tak naprawdę możesz uzyskać w procesie cywilnym,to odszkodowanie za szkody które narobili. Ale najpierw trzeba załatwić sprawę - w tym proces cywilny raczej nie pomoże, a rozpraszać energii i wysiłku w tym momencie nie możemy. Tu większe szanse miałoby doniesienie do prokuratury i proces karny. Być może to zrobimy, jest to aktualnie konsultowane przez prawnika.
@asienq: Może tego nie napisałem w tekście (tak jak pisałem, wiele rzeczy musiałem pominąć), ale orzeczenie o niepełnosprawności oczywiście załatwiliśmy już dawno, to faktycznie poszło dosyć szybko. Akurat w tym przypadku PCPR nie ma możliwości bezpośredniej pomocy. Udało się załatwić asystentów skądinąd poprzez program AOON. Do ośrodka dziennego matka się nie nadaje, jest kilka warunków których tam wymagają, a których ona w swoim stanie już nie spełnia - choroba jest
@GlupiLogin: Odpowiedź masz w tekście: "Jaka matka wobec niej była, taka była [...] – ale nikt nie zasługuje na to, żeby wegetować (bo życiem trudno to nazwać) w takich warunkach. [...] chyba, że zgodzimy się na to, żeby taka osoba skończyła głodna, brudna i we własnych odchodach."
Jeżeli jesteś człowiekiem, to zajmiesz się rodzicem, który zdycha pod płotem we własnych szczynach, nawet jeśli ten rodzic nie chce cię znać.
@Roess: Akurat te z GOPS-u są bardzo religijne, wręcz się obnoszą z tą swoją religijnością (która oczywiście jest tylko na pokaz). Ale to naprawdę nie ma nic do rzeczy. Jak ktoś jest złym człowiekiem, to jest złym człowiekiem niezaleznie od tego czy wierzy w jakąś religię i w jaką...
@kateemusio: A po co ja to tutaj wrzuciłem? Między innymi po to. Co prawda to już inne czasy, ale kiedyś większość mediów w Polsce tematy brała właśnie z Wykopu... Mediom trzeba temat "sprzedać", tak żeby zwęszyły w tym klikalność. Ja tego nie umiem (chociaż sam byłem dziennikarzem przez dość długi czas, ale to było dawno i zupełnie inaczej jeszcze wtedy dziennikarstwo wyglądało). Taki wpis na Wykopie to już jest jakiś
@asienq: Wszystko już sprawdzaliśmy, uwierz. Do ZOL-u matka na razie się nie kwalifikuje, poza tym czas oczekiwania na miejsce w ZOL-u to około roku. Koszty w prywatnych domach opieki są niebotyczne, absolutnie nigdzie nie ma takiej sytuacji żeby prywatny dom był tańszy od DPS-u (i jeszcze o 2000 zł?). Na to nas absolutnie nie stać (pomijam fakt, że w prywatnych domach też wolnych miejsc nie ma i trzeba czekać). To
Międzynarodowa agencja ratingowa Stardard & Poor's potwierdziła długoterminowy rating kredytowy Krakowa na poziomie A- z perspektywą stabilną.
Agencja przewiduje, że w najbliższych latach wyniki finansowe miasta będą się stopniowo poprawiać. Kraków może osiągać średnią nadwyżkę operacyjną na poziomie ok. 3,9 proc. dochodów operacyjnych w okresie objętym prognozą.
#krakow ps możecie wyjaśnić czym różni się od tego g.na w Krakowie uchwalana takie #sct w całej #polska pod nazwą Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania Niestrzeżonego
bo jest przez wszystkie dni tygodnia i nie obowiązuje miejscowych, w 2025 tego nie było ?
@zrzed: Ale przecież strefa parkowania i SCT to są dwie zupełnie różne rzeczy. Strefa parkowania dotyczy - jak sama nazwa wskazuje - parkowania. Za parkowanie w strefie trzeba płacić. Ale nie ma żadnych ograniczeń dotyczących jeżdżenia po tej strefie, bez parkowania. SCT oznacza zakaz WJAZDU do strefy samochodów nie spełniających norm "ekologicznych". Na razie ten zakaz nie jest "twardy", można wjechać takim samochodem jeśli się zapłaci, ale to jest sytuacja
Ponad 1/4 podpisów była wadliwa xD
https://lovekrakow.pl/to-juz-pewne-bedzie-referendum-w-sprawie-odwolania-prezydenta-krakowa