Siema Mirki. Od 2 lat mam konflikt z sąsiadem związany z hałaśliwym zachowywaniem się jego zwierzęcia. Sąsiad jest w posiadaniu psa stróżującego rasy mastif tybetański - jest to spore i przede wszystkim strasznie głośne bydle - i jego szczeknięcie jest tak głosnie ze słysze go w budynku (wolnostojacy dom jednorodzinny) pomimo zastosowania zatyczek do uszu. Problemy które występowały to:
- sąsiad zostawiał swoje psiecko same na podwórku i pod jego nieobecnosc pies dostawał kociokwiku
@sh7d: sasiad - owczarek podhalański ten sam problem. prośby policja straz miejska nic nie pomaga. kupilem kosz na taras 3 m od ich tarasu i tylko jak widzialem ze są na ogrodzie robilem trening ala Michael Jordan. Plus koszenie trawy co tydzień o 8 rano w niedzielę. Po koszeniu obowiązkowo trening rzutów do kosza 2h. Pomogło. Z Polakami trzeba siła.
Problemy które występowały to:
- sąsiad zostawiał swoje psiecko same na podwórku i pod jego nieobecnosc pies dostawał kociokwiku