Sama ilość przejść dla pieszych w naszym kraju to jest jakaś popieprzona paranoja.. Czegoś takiego ma nigdzie w Europie. A już samą wisienką są te na drogach krajowych gdzieś pomiędzy polem kukurydzy i rzepaku, przed którym stoi ograniczenie prędkości do 50kmh
Proponowana rewolucja - Koniec znakozy, redukcja znaków do tych najważniejszych!

Oczyszczenie Polskich dróg z lasów znaków, ograniczeń prędkości na wyrost. Tereny zabudowane, strefy zamieszkania tylko tam gdzie jest niebezpieczeństwo. Do tego ujednolicenie prędkości ogólnych a nie dzielenie ekspresówek na jedno czy dwujezdniowe, mniej absurdów. Kto jest za?
z- 204
- #
- #
- #
- #
- #
- #




















Komentarz usunięty przez moderatora