Ehh, ciężko jest na rynku matrymonialnym. Chłop zaproponował pierwszą randkę w mieście w połowie drogi, a ona w odpowiedzi zaprasza do swojego miasta, gdzie chłop by musiał 2 godziny jechać w jedną stronę, a ona pewnie 15 minut. Wszystko inne mi w niej na razie pasuje, ale przy tak napiętym grafiku jaki mam teraz to nie mogę tyle czasu poświęcić i będę musiał
Ehh, ciężko jest na rynku matrymonialnym. Chłop zaproponował pierwszą randkę w mieście w połowie drogi, a ona w odpowiedzi zaprasza do swojego miasta, gdzie chłop by musiał 2 godziny jechać w jedną stronę, a ona pewnie 15 minut. Wszystko inne mi w niej na razie pasuje, ale przy tak napiętym grafiku jaki mam teraz to nie mogę tyle czasu poświęcić i będę musiał














Na randkę pociągiem czy samochodem?