Chodziłem na rozmowy. Zarabiam 5200 - chcę 6500-7000 bo za mniej nie da się egzystować nawet porządnie, o życiu nie wspominając. I co? Niestety - nie mogą spełnić moich wymagań
Chodziłem na rozmowy. Zarabiam 5200 - chcę 6500-7000 bo za mniej nie da się egzystować nawet porządnie, o życiu nie wspominając. I co? Niestety - nie mogą spełnić moich wymagań













Latem przyszłego roku planuję ślub. Jednak mam jeden ogromny zgrzyt, który dosłownie czuję jak strzał w serce. Moja narzeczona nie planuje zmieniać nazwiska – nawet nie chce podwójnego.
Od początku przygotowań na wszystko się zgadzałem. Wybór sali, muzyka, jedzenia, fotografa, nawet podróż poślubna jest wybrana stricte pod nią. Ona chce ceremonię na plaży, zgadzam się. Chce konkretną muzykę, zgadzam się. Fotograf, jedzenie, podróż poślubna –
Nie widzę tego jako jakiejś mega ważnej rzeczy, a podwójne jest często problematyczne jeśli nazwiska są długie. Nie wpływa to ani na związek, podejście do związku itd. Za to trzeba wymieniać wszystkie dokumenty, co jest upierdliwe.
Z kolei bawi mnie trochę „bo ja się poświęcam z ustaleniami weselnymi”, jakby jest różnica między jedną
@Altar Najbardziej to się w tym wątku zesrali faceci bez majątku, kariery i znanego nazwiska. xD
Różowe po prostu stwierdziły w większości, że wygodniej nie zmieniać ze względu na ogrom dokumentów, które trzeba wymieniać.
A jak sam twierdzisz, skoro nie ma znanego nazwiska bądź ze znanej rodziny, to po co niby zmieniać na nazwisko faceta. 乁(⫑ᴥ⫒)ㄏ