Jak dla mnie to typowe matczyne pieszczenie się z dzieciakiem. W typowej rodzinie od nieprzyjemnych dla dziecka zabiegów jest mniej empatyczny ojciec który jest w stanie wywrzeć krótkoterminowy dyskomfort dla długoterminowej poprawy. Matka postawi świat na głowie byleby nie sprawić dziecku krótkoterminowego dyskomfortu.
Do tego dochodzi brak przyzwyczajenia do bólu wśród dzieci (te słynne zdarte kolana czy wspinanie na drzewa wiązało się z mniej lub bardziej bolesnymi
















Z takim podejściem to się nie dziw że niziny społeczne popierają wzrost minimalnej jak w latach 2017-2023.
Sok