Ja jestem IT to nie ma o czym gadać. C/C++/Java. Takie Hard IT co nienawidzi frontendu.
Za to moja żona to prawdziwy inżynier, po Inżynierii Środowiska PolSl, specjalizacja wod-kan. Dla niekumatych, żona nie jest żadnym ekologiem/ostatnimpokoleniem tylko projektantem (póki co wciąż asystentem projektanta) sieci i instalacji wodno-kanalizacyjnych. W mojej ocenie ten kierunek powinien się nazywać Budownictwo Instalacyjne i Sieciowe. Potem uzyskują uprawnienia budowalne do projektowania tak jak konstruktorzy budynków




















Ja od Państwa, systemu sądowniczego nie oczekuję sprawiedliwości tylko wykonywania ustanowionego prawa. A jak ktoś nie wykonuje swojej roboty, celowo, z premedytacją, to powinien zostać zwolniony i pójść robić coś innego.
Hipotetyczna sytuacja: pracujesz w zieleni miejskiej i masz skosić trawnik do południa, ale przychodzi lokatorka z parteru i mówi, żebyś nie kosił bo jej to przeszkadza, ona Ci zapłaci 50