to jest patologia.
Nie jest. To są podstawowe skrzyżowania.
Mieszkam w dzielnicy domków w bocznej ulicy, gdzie tzw. "główna osiedlowa" (nawet autobus nią jeździ) stała się ostatnio trochę "przelotowa". W całej dzielnicy jest ograniczenie do 30km/h. Pomijając już że nikt się tym nie przejmuje (szczególnie na przyjezdnych tablicach, przelatujących tylko przez osiedle), dodatkowo są bardzo zdziwieni że nie mają pierwszeństwa.
@bachus: czyli problem nie leży w organizacji ruchu drogowego, a















źródło: halyna gotuj bigos obrażajo
PobierzW sumie nawet kiedyś u Dworaka jakiś dzban wyskoczył z tekstem o tamowaniu ruchu, bo gość przed nim jechał 45 km/h na ograniczeniu do 50. XD
Ale generalnie to w 99% przypadków wolniejsza jazda jest bezpieczniejsza. Większy czas reakcji, mniejsze skutki ewentualnego wypadku, chillera za kółkiem. Same plusy.
A jednak nie jest patusie. XD
@caru: to by musieli najpierw odłożyć telefony, w których grzebią jak stoją na tym czerwonym.