Ciekaw jestem, czy mozna sprawe skonstruowac tak, zeby w takiej sytuacji odpowiadal producent odpadow. Rozumiem, ze firma, ktora je odbierala miala wymagane certyfikaty, jednak cos mi mowi, ze producenci zdaja sobie sprawe, ze za tak niskie stawki, jakie placa odbiorcy nie da sie tego zutylizowac. Producent odpadow dokladalby wowczas wiekszej starannosci aby pozniej nie zdarzaly sie takie sytuacje.
Problem moglby tez byc rozwiazany, gdyby odbiorcy odpadow musieli miec wykupione ubezpieczenie




















Pracuje w UK wiele lat i doswiadczam mikroagresji ze strony angielskich managerek. To bardzo uciazliwa i przewlekla sytuacja. Nie da sie z tym walczyc, bo kiedy wielokrotnie zwracalem na to uwage, tlumaczono mi, ze to nic personalnego i ze zle to odebralem i w ogole to ‘stay positive.’