Austria: zabił uciekającego włamywacza strzałem w tył głowy. Został Uniewinniony
Wolfgang W. (66) przyłapał w swoim domu w Salzburgu dwóch włamywaczy i zastrzelił jednego z intruzów. W poniedziałek proces o morderstwo wszedł w decydującą fazę. Morderstwo czy jednak obrona konieczna? Po długich naradach ośmioro ławników zdecydowało Wolfgang W. nie musi iść do więzienia...
z- 112
- #
- #
- #
- #




















Czy to było morderstwo?
Obrona konieczna, a może przynajmniej błędne przekonanie o działaniu w obronie koniecznej? A może jednak ciężkie uszkodzenie ciała ze skutkiem śmiertelnym? Takie pytania musiało rozstrzygnąć ośmioro ławników podczas finału procesu przeciwko Wolfgangowi W. (66). W tym głośnym procesie ławnicy mieli zdecydować o winie lub niewinności mieszkańca Salzburga. Po wielogodzinnych naradach zapadła decyzja: wykształcony inżynier nie trafi do więzienia i zostanie zwolniony z aresztu tymczasowego.
Dla przypomnienia: w biały
Wolfgangowi W. groziła nawet kara dożywotniego więzienia. Prokuratura twierdziła, że nie działał w obronie koniecznej, ponieważ włamywacz już uciekał, gdy został śmiertelnie postrzelony w tył głowy z odległości ok. 9 metrów.
Siedział w areszcie śledczym, ponieważ sąd uznał, że istnieje tzw. „mocne podejrzenie morderstwa”. Śledczy nie uwierzyli początkowo w jego wersję o samoobronie — wskazywali m.in.