jest tu ktoś, kto siedzi bardziej w #prawo?
na wykopie czasem w dyskusjach przewija się temat obrony koniecznej i oburzenia na to, że uderzysz włamywacza i idziesz siedzieć, a jak jest w praktyce? ktoś wie, ile jest takich spraw w ciągu roku i jak procentowo wygląda orzecznictwo na korzyść oskarżonych? pamiętam, że była sprawa chłopa, który dostał wyrok za zaatakowanie nożem włamywacza, a potem okazało się, że napastnik uciekał
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@salanderek: w praktyce problem jest w tym, że prokuratura wszczyna postępowania - z których potem nic nie wynika, ale w przestrzeń medialną idzie przekaz "ktoś się bronił, teraz mu grozi X lat". Do tego sprawy medialne, o których czasem się słyszy (np. ta sytuacja z nożem i w sumie uciekającym napastnikiem), robią ludziom mętlik w głowie i stąd takie ludowe przekonanie, że nie można się bronić. Aktualne orzecznictwo sądowe jest
  • Odpowiedz
@salanderek: Pytasz o prawo i o praktykę.
Przepisy są dobre i nie bardzo skomplikowane, nielegalna napaść na życie i zdrowie i tak dalej, to przecież nie trudno zrozumieć.
Praktyka procesowa to jedno, a to jak zostaną zebrane dowody, co policjant wpisze w notatkę, co się stanie z ofiarą i napastnikiem, co zeznają sąsiedzi czy postronni (a mogą zeznać na prawdę cokolwiek)i jak to będzie wyglądało, to coś poza twoją kontrolą.
  • Odpowiedz
@depcioo: 10cm wysokości i bardzo poręczny. Takiego też szukałem bo zakładam że nie będę z niego korzystał regularnie bo jeszcze nigdy w swoim życiu nikt mnie nie zaatakował na ulicy czy w jakimkolwiek miejscu
  • Odpowiedz
@Kopyto96: prawdziwe przegrywy to nawet nie wiedzą, o co chodzi, jak na przykład ja, bo mają w dupie jakieś dynamiczne i normickie afery. Z tych wszystkich afer, przy okazji których przypisujecie rzekome ponadprzeciętne zainteresowanie nimi ze strony przegrywów, to w miarę dobrze kojarzę tylko tę z autobusem w Katowicach sprzed kilku lat.
  • Odpowiedz
@pss8888: jak powszechnie wiadomo, słowa mogą zranić bardziej niż nóż, w tym przypadku prewencyjne użycie gazu, a następnie dźgnięcie oponenta 7 razy nożem było jak najbardziej uzasadnione.

Dzięki Bogu nie doszło do obrażeń uczuć religijnych, nie wiem czy rowerzysta by to przeżył.

Ale może miał pistolet i jednak dałby radę się obronić w tej sytuacji.
  • Odpowiedz
#krakow #obronakonieczna
Moim zdaniem to była wzorowa obrona konieczna. Psiknięcie gazem nastąpiło gdy psiarz ewidentnie dążył do bójki. Użycie noża nastąpiło gdy psiarz w furii uderzał pięściami i kolanem w głowę rowerzysty.
Po mojemu to rowerzysta był ofiarą a psiarz sprawca napaści i to psiarz powinien za pobicia iść do więzienia.
Gdyby nie obrona nożem to rowerzysta zostałby tam skatowany.
Rowerzysta nie inicjował konfliktu tylko adekwatnie do zagrożenia
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pss8888: A informacja że ten nożownik tydzień wcześniej pobił kierowcę autobusu też z nożem w ręku? Gość stał przy ofierze I nie będąc atakowany fizycznie zamiast się oddalić to grzebie sobie w plecaku w poszukiwaniu gazu i noża, tak właśnie czuł się zagrożony. Normalny człowiek oddala się, a ten bandyta ewidentnie tylko szukał pretekstu do ataku. Jeśli to jest obrona konieczna to ty masz nie do końca po kolei w
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach