• 3
@Filipterka25 w stanach nikt na to nie zwraca uwagi. Tam gdzieś jest normalny świat gdzie wstawiasz do piwnicy serwery na Xeonach 6gen które żrą nawet 300W i nikt się tym nie przejmuje bo prąd za grosze
  • Odpowiedz
@33hud33: Fascynują mnie ludzie ze schizofrenią. Kilku się przez mirko przewinęło. Wasze posty wyglądają bliźniaczo, zawsze sobie sledze jak choroba postępuje. To straszne ze robi nam to nasz własny mózg i jesteśmy przekonani o prawdziwości naszych urojeń.
  • Odpowiedz
@33hud33: dwa Twoje poprzednie komentarze sugerują co innego. W jednym agresywnie odpowiadasz, a w drugim, piszesz, że byś mnie obraził ale nie o to tu chodzi. Może jednak dajesz ludziom powód, że czują agresję z Twojej strony
  • Odpowiedz
Mam na imię Weronika, mam 38 lat i prowadzę blog o codzienności, zdrowiu i życiowych trudnościach. Przeszłam przez choroby, operacje, rehabilitacje i długie chwile kryzysu – zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Na blogu „Siła codzienności” dzielę się prawdziwymi historiami z życia, doświadczeniem walki z bólem, depresją i życiem po zabiegach. To miejsce stworzyłam z potrzeby serca – by odzyskać siłę po trudnych przejściach, ale też, by dawać wsparcie innym. Jeśli szukasz bloga
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poznaj „Siłę codzienności” – blog, który łączy prawdziwe historie, codzienne zmagania i szczere refleksje z porcją inspiracji i praktycznych porad.

Zajrzyj, jeśli szukasz wsparcia, motywacji i słów, które trafiają prosto w serce.

Polub i obserwuj mnie na Facebooku, żeby nie przegapić żadnego nowego wpisu!

https://silacodziennosci.blogspot.com
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam. Mirki pomóżcie mi, ponieważ sam nie wiem co mam już robić. Od paru miesięcy oddziaływuje na mnie stres. I to bardzo mocny.. Powód? Sam nie wiem jaki jest. W tym jest problem. Zaczęło się wszystko w grudniu, gdy zobaczyłem na papierze krew. Stres bardzo duży. Później po chorobie w flegmie krew również była i tu stres również duży był. Ogólnie jak coś się dzieje złego u mnie to automatycznie stresuje się
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kalka301: podupadające zdrowie to całkiem normalny powód do stresu. A jeśli chodzi o tematy wojenne i pokrewne, to chyba najlepiej powtarzać sobie, że są rzeczy na które nie masz żadnego wpływu. Może pomógłby Ci jakiś plan na taką okoliczność by poczuć się pewniej.
Uprawiasz jakiś sport? To mocno redukuje efekty stresu. Tak samo zdobywanie czy wygrana. Postaw sobie jakiś cel w zasięgu i go zrealizuj, to Ci doda pewności siebie.
  • Odpowiedz
Ostatnio gdzieś usłyszałem słowo „UWAŻNOŚĆ”. I strasznie mnie to zainteresowało! Bo to podobno jest bardzo, bardzo, bardzo modne ostatnimi czasy. I co się dowiedziałem o tej magii „UWAŻNOŚCI”? Otóż, że jak na przykład fotografuję, to całą swoją uwagę mam skupiać na fotografowaniu, nic mnie nie powinno rozpraszać. Nawet gdyby jakiś dziki zwierz zaczął mnie gonić, czy choćby Burek od sąsiada, to ja mam skupiać swoją UWAGĘ tylko na fotografowaniu.
Albo, że jak idę
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Trafiłem ostatnio na jakąś rolkę na temat uzależnienia od dopaminy. Objawy? 100 procent pokrycia z tym co mam.
Zdaje sobie sprawę, że objawy są całkiem powszechne w aktualnych czasach ale dało mi to do myślenia.

Najbardziej doskwiera mi problem z koncentracją, rozkojarzenie (w pracy ciągle skacze między robotą a rozrywką, w domu zaczynam coś robić i zaraz przerywam), rozdrażnienie, ciągłe zmęczenie,.

Czy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: raz na rok wyjazd w Zimę do gorących krajów na wyprawę bikepackingowa, offroadem,
Mało prądu, mało internetu lub często brak zasięgu i tak,
Brak tv, brak prysznica, brak łóżka, brak wyszukanych potraw,
Po prostu prymitywne życie gdzie mózg uczy się nudzić, i skupiać na jeździe, żeby się nie zabić, nie najechać na węża na single tracku, żeby nie brakło wody.
  • Odpowiedz
Jak radzicie sobie z potrzebą bliskości? Aktualnie już 2 miesiące po rozstaniu mam ją przeogromną. Nie, że nie radzę sobie tylko z tym stanem rzeczy tylko też z życiem. W ogóle mnie ono nie cieszy. Budzę się z bólem emocjonalnym, stresem, lękiem i towarzyszy mi to cały dzień.Prawie wszystkie rozmowy z ludzmi,które prowadzę w ogóle nie są pozytywne. Bardzo potrzebuję ludzi pozytywnych w okół siebie i wtedy też podczas takeij rozmowy na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trzeciSLAW: W tym roku będzie już 6 lat, idzie się przyzwyczaić, szczególnie że moja była znalazła szybko drugiego gacha a po nim wielu innych, więc tym bardziej zapomniałem o przywiązaniu i też do tego poczucia bliskości. Czy tak długo mnie boli? Nie, ale faktycznie lepiej skupić się na sobie i zająć się sobą tak dobrze i sumiennie, żeby do następnej relacji podejść zdrowo. Ewentualne twoje niewyleczone smutki i przygnębienie nowo
  • Odpowiedz
@trzeciSLAW: Nie bądź zbyt surowy dla siebie - to nie koniec świata. Będziesz miał jeszcze wiele okazji do zadowolenia i szczęścia. Z niepowodzeń wyciągnij naukę. Jeśli dostrzegasz w swoim zachowaniu coś, co sprawia, że cierpisz ty i inni, możesz to zmienić – nic nie jest wyryte w kamieniu.

Nawet twoje negatywne zachowania w związku nie określają tego, kim naprawdę jesteś. W dużej mierze są to wzorce, które półświadomie przejmujemy od
  • Odpowiedz
Jak myślicie:

Czy jeśli zmiana w karierze wpływa nie tylko na tematy zawodowe ale i na dom rodzinny, czas spędzany z dziećmi itd. to nie można mówić o „wychodzeniu ze strefy komfortu” i rozwoju, a o zwyczajnym krzywdzeniu siebie i rodziny?

Robię ostatnio „rachunek sumienia” i dochodzę do wniosku że pojęcie wyjścia ze strefy komfortu i jej „poszerzenie” ma zastosowanie tylko zawodowe. Dodatkowy stres w życiu prywatnym to taka „praca nad strefą

Zmiany zawodowe wpływające na rodzinę to…

  • Opuszczanie strefy komfortu i jej rozbudowa 14.7% (5)
  • Głupota, rodzina jest najwazniejsza 38.2% (13)
  • To zależy od konkretnej sytuacji 47.1% (16)

Oddanych głosów: 34

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a o zwyczajnym krzywdzeniu siebie i rodziny?


@Grzesiok: To zależy od Twojej umowy z partnerką jak to ma wyglądać, czy macie dogadane, że narazie się skupiasz na rozwoju zawodowym i reszta z wiadomych przyczyn schodzi trochę na dalszy plan (tymczasowo) czy jest to na tyle duży problem, że nie ma Cię w odmu kiedy dzieci dorastają.

dochodzę do wniosku że pojęcie wyjścia ze strefy komfortu i jej „poszerzenie” ma zastosowanie
  • Odpowiedz
Chyba niechcący zesrałem sobie work-life balance.

Czy FOMO dotyczy tylko informacji ogólnodostępnych np. newsów, YouTube czy również życia prywatnego?
A może to jakiś lęk separacyjny?

Kilka miesięcy temu przeniosłem się w strukturach korporacji do innego kraju. Będąc w Polsce kilka razy w tygodniu po pracy zajmowałem się samotnym wujem. Pomagalem mu w zakupach, pracach przy domu itd. Rodzice mają już 80 lat więc też wiekowo „posunięci” i martwię sie o nich. W kraju zostali znajomi
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grzesiok: mi się wydaje to normalne, że tęskni się za swoimi śmieciami, ale nie kwestionuje, że możesz taki lęk mocniej odczuwać, chociaż ja bym nie opuścił swojego miejsca. Tu mam zbudowane swoje poczucie stabilności i bezpieczeństwa, relacje, wyrwany z tego czuł bym się pospinany, troche w stylu starych drzew się nie przesadza :) Też wolę swój kwadrat, niż wynajmowane luksusy. Tzn na wynajmowanym nie czuje się jakoś źle ale swoje
  • Odpowiedz
@Grzesiok moim zdaniem to nie fomo bo to stwierdzenie odnosi się do innych rzeczy, raczej jesteś po prostu homesick, a jak napisałeś o swojej historii to tylko potwierdza za czym tęsknisz, ewentualnie nawet w głowie to idealizujesz bo nigdy tego nie miałeś w dużych ilościach
  • Odpowiedz
"Na początku zrozum, że umierasz
Kolejna godzina strzela jak bat

Pojmij, że młodość jest tu i teraz
W tej jednej sekundzie mija 5 lat

Żyj
derezeus - "Na początku zrozum, że umierasz
Kolejna godzina strzela jak bat

Pojmij, ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach