Jak radzicie sobie z potrzebą bliskości? Aktualnie już 2 miesiące po rozstaniu mam ją przeogromną. Nie, że nie radzę sobie tylko z tym stanem rzeczy tylko też z życiem. W ogóle mnie ono nie cieszy. Budzę się z bólem emocjonalnym, stresem, lękiem i towarzyszy mi to cały dzień.Prawie wszystkie rozmowy z ludzmi,które prowadzę w ogóle nie są pozytywne. Bardzo potrzebuję ludzi pozytywnych w okół siebie i wtedy też podczas takeij rozmowy na
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trzeciSLAW: W tym roku będzie już 6 lat, idzie się przyzwyczaić, szczególnie że moja była znalazła szybko drugiego gacha a po nim wielu innych, więc tym bardziej zapomniałem o przywiązaniu i też do tego poczucia bliskości. Czy tak długo mnie boli? Nie, ale faktycznie lepiej skupić się na sobie i zająć się sobą tak dobrze i sumiennie, żeby do następnej relacji podejść zdrowo. Ewentualne twoje niewyleczone smutki i przygnębienie nowo
  • Odpowiedz
@trzeciSLAW: Nie bądź zbyt surowy dla siebie - to nie koniec świata. Będziesz miał jeszcze wiele okazji do zadowolenia i szczęścia. Z niepowodzeń wyciągnij naukę. Jeśli dostrzegasz w swoim zachowaniu coś, co sprawia, że cierpisz ty i inni, możesz to zmienić – nic nie jest wyryte w kamieniu.

Nawet twoje negatywne zachowania w związku nie określają tego, kim naprawdę jesteś. W dużej mierze są to wzorce, które półświadomie przejmujemy od
  • Odpowiedz
Jak myślicie:

Czy jeśli zmiana w karierze wpływa nie tylko na tematy zawodowe ale i na dom rodzinny, czas spędzany z dziećmi itd. to nie można mówić o „wychodzeniu ze strefy komfortu” i rozwoju, a o zwyczajnym krzywdzeniu siebie i rodziny?

Robię ostatnio „rachunek sumienia” i dochodzę do wniosku że pojęcie wyjścia ze strefy komfortu i jej „poszerzenie” ma zastosowanie tylko zawodowe. Dodatkowy stres w życiu prywatnym to taka „praca nad strefą

Zmiany zawodowe wpływające na rodzinę to…

  • Opuszczanie strefy komfortu i jej rozbudowa 14.7% (5)
  • Głupota, rodzina jest najwazniejsza 38.2% (13)
  • To zależy od konkretnej sytuacji 47.1% (16)

Oddanych głosów: 34

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

a o zwyczajnym krzywdzeniu siebie i rodziny?


@Grzesiok: To zależy od Twojej umowy z partnerką jak to ma wyglądać, czy macie dogadane, że narazie się skupiasz na rozwoju zawodowym i reszta z wiadomych przyczyn schodzi trochę na dalszy plan (tymczasowo) czy jest to na tyle duży problem, że nie ma Cię w odmu kiedy dzieci dorastają.

dochodzę do wniosku że pojęcie wyjścia ze strefy komfortu i jej „poszerzenie” ma zastosowanie
  • Odpowiedz
Chyba niechcący zesrałem sobie work-life balance.

Czy FOMO dotyczy tylko informacji ogólnodostępnych np. newsów, YouTube czy również życia prywatnego?
A może to jakiś lęk separacyjny?

Kilka miesięcy temu przeniosłem się w strukturach korporacji do innego kraju. Będąc w Polsce kilka razy w tygodniu po pracy zajmowałem się samotnym wujem. Pomagalem mu w zakupach, pracach przy domu itd. Rodzice mają już 80 lat więc też wiekowo „posunięci” i martwię sie o nich. W kraju zostali znajomi
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grzesiok: mi się wydaje to normalne, że tęskni się za swoimi śmieciami, ale nie kwestionuje, że możesz taki lęk mocniej odczuwać, chociaż ja bym nie opuścił swojego miejsca. Tu mam zbudowane swoje poczucie stabilności i bezpieczeństwa, relacje, wyrwany z tego czuł bym się pospinany, troche w stylu starych drzew się nie przesadza :) Też wolę swój kwadrat, niż wynajmowane luksusy. Tzn na wynajmowanym nie czuje się jakoś źle ale swoje
  • Odpowiedz
@Grzesiok moim zdaniem to nie fomo bo to stwierdzenie odnosi się do innych rzeczy, raczej jesteś po prostu homesick, a jak napisałeś o swojej historii to tylko potwierdza za czym tęsknisz, ewentualnie nawet w głowie to idealizujesz bo nigdy tego nie miałeś w dużych ilościach
  • Odpowiedz
"Na początku zrozum, że umierasz
Kolejna godzina strzela jak bat

Pojmij, że młodość jest tu i teraz
W tej jednej sekundzie mija 5 lat

Żyj
derezeus - "Na początku zrozum, że umierasz
Kolejna godzina strzela jak bat

Pojmij, ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki z tagu #depresja możecie polecić jakąś sensowną poradnię online, z którą współpracowaliście? Czy to wszystko pic na wodę, wydawanie kasy bez sensu a i tak trzeba się umawiać z psychologiem? #zdrowie #zdrowiepsychiczne
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#adhd Zna ktoś dobrego psychologa? To byłaby moja pierwsza wizyta u #psycholog. Mam skierowanie od psychiatry, napisałem trzy strony A4 moich objawów (w razie potrzeby mogę to trochę skrócić) i chciałbym kogoś, kto to naprawdę przeczyta, ze zrozumieniem (nie że zerknie), bo nie potrafię za bardzo mówić o sobie, znacznie lepiej wychodzi mi gdy przelewam to na papier. #psychiatra chciał, bym mówił z głowy i
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykop14 Jak podejrzewasz u siebie ADHD szukaj jakiegoś psychologa, który zajmuje się diagnozą ADHD. Wykona z Tobą wywiad wspomagany Divą, jak diagnoza się potwierdzi to potem psychiatra.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Syruacja jest bardzo pilna. Mam silne mysli samobojcze, bylam dzisiaj u psychiatry ale leki ktore mi dal zaczna dzialac za jakis czas i nie wiem dlaczego ale udawalam ze dam sobie rade na tej wizycie ale tak nie jest. Dostalam benzo ale benzo pomaga tylko na chwile i za slabo. Musialabym je brac co godzinę zeby przetrwac to co sie dzieje. Poprosilam o pomoc rozne osoby i nikt
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jeśli wiesz, że jesteś blisko podjęcia próby, masz konkretny plan, a śmierć jest dla ciebie na chwilę obecną jedynym rozwiązaniem - to zgłoś się jak najszybciej na izbę przyjęć do szpitala. Jeśli nie masz siły by tam pojechać, to dzwoń na 112. Trzymam za ciebie kciuki. Wierzę, że uda ci się z tego wyjść. Co do leków, to dobiera się je metodą prób i błędów. Niektóre leki dają pożądany
  • Odpowiedz
  • 2
@mirko_anonim znam osobę która była w Kobierzynie i sobie chwaliła pobyt tam. Nie ma się co przejmować jak takie stany masz w głowie. Tylko z tego co wiem to jego karetka bezpośrednio zabrala tam ale nie wiem jak wygląda sytuacja z przyjęciami. Nie ma się czego wstydzić
  • Odpowiedz
#programista15k #programowanie #pracait #zdrowiepsychiczne #depresja

Kiedyś, z rok temu na spotkaniu z ludźmi z firmy 2 osoby powiedziały mi, że regularnie lecą na benzo przez pracę. Że mają bezsenność, brak poczucia sensu i lęk, którego nie potrafią wyjaśnić. Boją się nawet, jak pracują zdanie o wystarczy usiąść przed kompem. Jak częste jest to waszym zdaniem? I co powoduje takie problemy?
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JamesJoyce:
Ja brałem benzo głównie przez stres i presję w korporacji. Nie potrafiłem sobie poradzić z terminami, wieloma rzeczami w ciągu dnia, błędami z produkcji i tak dalej. Bałem się zwolnić bo rynek nie był łatwy i nie jest. Zdarzyło mi się to dwa razy przez 7 lat. Głównie przez nerwy.

Znam też dwóch innych programistów co brali benzo (nie wiem czy wciąż biorą). Też z nerwów i niespokojnego snu.
  • Odpowiedz
@JamesJoyce: nie piszę o sobie ale spostrzeżeniach z rozmów:
- miks presji narzuconej przez samego siebie i otoczenie z poczuciem strachu, że wszystko sypnie się jak domek z kart i okażemy się frajerem który zmarnował życie na branżę jakiej już nie ma, a jaką obiecano zanim zaczynał naukę (presji i materialnej i psychicznej typu 'nie zawiedź')
- wyścig szczurów i coraz gorsza atmosfera między ludźmi
- leczenie problemów psychicznych w
  • Odpowiedz