Mireczki potrzebuję pomocy

Moja mama jest po operacji usunięcia woreczka żółciowego i chciałbym zrobić jej jakieś zestawienie produktów które może jeść, a których nie powinna.
Czytam w tej chwili różne artykuły i daje mi to pewien obraz, jednak nie raz są w nich zawarte sprzeczne informacje.
Czy znacie jakieś 100% pewne źródło informacji na którym mógłbym się bazować? Ewentualnie czy ktoś obeznany z tematem może mi podpowiedzieć co i jak?
Potrzebuję dokładnych i szczegółowych informacji co
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kasztan_: niestety nie znajdziesz w necie rzetelnego źródła informacji, dodatkowo przy wycięciu pęcherzyka to nie bazowanie tylko na produktach dozwolonych czy zabronionych. Na pewno dobry podział SFA MUFA PUFA ale także poszczególnych frakcji, liczy samych T na posiłek
Lic
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki mam pytanie do Was. Moja dziewczyna ma lekki niedobór żelaza i dostała na receptę tabletki z żelazem. Niestety te tabletki źle wpływają na jej żołądek, żelazo jest ciężko strawne. Mam pytanie czy znacie może lepsze odpowiedniki przyjmowania żelaza, coś co by lepiej przyswajała? Odrazu mówię, produkty z żelazem odpadają, musiałaby zjeść 1 tonę buraków żeby jej pomogło :>

#zdrowie #zdrowazywnosc #anemicznapyta
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ricochet: moja współlokatorka ma problem z wchłanianiem żelaza, brała tabletki, potem dostała takie małe buteleczki z żelazem w płynie do picia (można było wymieszać z wodą, bardzo słodkie), ale z racji dalszych problemów z wchłanianiem jeździ teraz raz w miesiącu do szpitala na wlew żelaza dożylnie - więc tak, można znaleźć alternatywę.
No i tak jak anemiczna napisała, koniecznie kwas foliowy. No i niech po prostu z głową się odżywia,
  • Odpowiedz
@Ricochet: Najlepiej skonsultować się z lekarzem, ale działania niepożądane przy doustnych preparatach żelaza to niestety smutna norma i cudów w tej materii nie wymyślono. Jeżeli jest tak źle, że nie da się przyjmować doustnie, to pozostają preparaty dożylne.

Jak byłem na studiach to lekarze heheszkowali, że jak się wypisze pacjentowi pierwszy raz preparaty żelaza i ten nie skarży się na działania niepożądane to znaczy, że recepty nie wykupił.
  • Odpowiedz
@grzemach: Nie polecam konkretnej marki, zakładam że każdy stosuje co mu odpowiada. Na pewno jest lepszy niż te wszystkie 'gotowe' mieszanki o kolorze soku z gumijagód. Ja tutaj stosuję kryterium 'pijalności' bo nie łykam tego rocznie tak dużo.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KlemensXXIV xDd akurat... jadłem czeresnie pryskane dzień wczesniej roznymi opryskami od małego i nigdy nawet mnie brzuch nie bolał...
Od eko owszem, jesli była z pleśnią to mogłeś dostać sraczki i zatrucia...
  • Odpowiedz