Ostatnie dwa tygodnie uświadomiły mi, że mój problem nie minął i prawdopodobnie będę potrzebował specjalistycznej pomocy. Póki pracuję, różowa jest w domu - jestem w stanie normalnie funkcjonować, ale kiedy wyjeżdża i zostaję sam to znowu zaczynają się loty, przez co olewam pracę, szkołę. Muszę nauczyć się radzić sobie samemu z sobą, bo wiecznie nie może mnie ktoś pilnować. Gdzie mogę się zgłosić na jakąś terapię uzależnień w Gdańsku?

@BotRekrutacyjny po prostu, albo az, chodzi mi o zauważenie własnych myśli i kierowanie ich na odpowiednie tory. Przykładowo jak będziesz mieć jakas stresująca sytuację, to zamiast myśleć żeby lyknac coś na wzmocnienie, lepiej przestawić się na inne intencjonalnie pozytywne myślenie, powiedzieć sobie ze nie jest się #!$%@? i da się radę. Banialuki, ale jak polaczylem to z emocjami i zauważyłem super efekty w postaci większej kontroli nad soba
Czy jest tu ktoś kto ma za sobą związek z osoba uzależniona od marihuany? Wiem, ze „hehe, nie uzależnia, leczy!” według niektórych. Czy wasz partner/ka zmienił sie dla Was? Ja jestem juz na takim etapie ze boje sie wyjsć z moim niebieskim do ludzi. Moje koleżanki proponowały wyjście na piwo z naszymi niebieskimi, tak żeby sie wszyscy poznali. Ja oczywiście wymyśliłam milion wymówek, żeby nie iść, bo nie zdziwiłabym sie, gdyby mój
DZIEŃ 94/100 #nadetoxie od zioła

Święta i po świętach. Dla mnie od pewnego momentu to taki dziwny, przytłaczajacy okres, i zawsze w święta paliłem mj. Pomagała mi o wszystkim nie myśleć. Cóż, w te święta obyło się bez zioła (także najs!) , niestety wczoraj musiałem sie #!$%@?, w pojedynkę. No słabą mam psychike (,) jak nie jeden nałóg, to drugi... Bez sensu. Dlatego po sylwestrze ograniczam do minimum
Nie mogę grać w gry. Jako dzieciak całe dnie pykałem w sieciówki, pod koniec gimnazjum stwierdziłem że czas z tym skończyć, bo marnuję życie.

Po 4 latach zainstalowałem sobie pierwszą grę multiplayer, żeby się relaksować po pracy. Przez 3 pieprzone dni nie odlepiłem się od ekranu, zawalając prace, obowiązki, sen, nawet higienę. Po całonocnej sesji usunąłem usunąłem konto, odinstalowałem klienta i obiecałem sobie, że skoro nie umiem, to nie będę grał wcale.
@hralik: Jestem hazardzistą, nie gram od 4 miesięcy. Chciałem podzielić się tym jak sobie radzę z uzależnieniem.
Cierpienie bliskich, rozpad narzeczeństwa, ogromne długi, odizolowanie się od ludzi, niskie albo zerowe poczucie własnej wartości i brak chęci do życia to tylko pierwsze z konsekwencji dawnego postępowania które przychodzą mi do głowy. Na początku tego roku byłem na terapii w zamkniętym ośrodku, mój stan w tamtym czasie był tragiczny i desperacko szukałem czegoś
@ertrzytrzyjeden: bukmacherka, głównie obstawiałem piłkę nożna i czasem
tenisa
@poprawnie-niepoprawny: no właśnie nie. Jeszcze w poprzedniej pracy zarabiałem około 3k na rękę a obecnie nawet mniej. Fakt, spory kredyt jakimś cudem przydzielili mi w banku ale też duże kwoty pożyczyłem w chwilówkach. Dużą kwotę także pożyczyła mi rodzina.
@wdvefbrgn: wiem, że źle robię ale nie mam wyboru, to nie zależy tylko ode mnie. Bardzo dużą kwotę pożyczyła mi rodzina
#anonimowemirkowyznania
Cześć,

potrzebuję Waszej pomocy we wskazaniu ośrodka lub psychologa który może mi pomóc. W tym roku skończyłem 30 lat, od kilkunastu lat nałogowo piję. 30 urodziny to miał być rok w którym wyjdę na prostą. Nie ma na to szans niestety. Przez picie straciłem wszystkich przyjaciół, kolegów i znajomych. Straciłem też pasje i wszelkie zainteresowania. Nie wiem czy żyję czy egzystuję. Nie wiem czy pracuję w przerwach między piciem czy może
@AnonimoweMirkoWyznania Żaden ośrodek lepszy czy gorszy nie jest gwarancją. Boisz się, że jak wydasz kilkaset złotych na marne to już tam nie wrócisz. Pijane myślenie. Wszystko jest w Twoich rękach. Zasuwaj na wizytę do psychologa od uzależnień, nieważne jakiego, podpowie co robić dalej. Do póki nie będziesz miał ogarniętego zamkniętego ośrodka chodź codziennie na mityngi AA listę znajdziesz w internecie. Nie musisz tam nic mówić możesz siedzieć i słuchać, możesz nie wierzyć
Nie piję już ponad 5 tygodni.
Zaczełem ćwiczyć, czytać książki, chodzić na spacery. Nawet nie zdawałem sobie sprawy ile poza pieniędzmi i zdrowiem picie zabiera czasu! Teraz mam więcej energii, czuję się zdrowszy (jem dwa ząbki czosnku dziennie - świetny antyoksydant) a przede wszystkim mam na wszystko zarówno czas jak i chęci. Poprawiła mi się cera (schodzi opuchlizna alkoholowa). Trzymam za siebie kciuki i pozdrawiam wszystkich w trzeźwości jak i tych którzy
Macie do polecenia jakiegoś dobrego terapeutę uzależnień z #katowice #slask ? Nie wiem w jakim nurcie musiałby pracować, ale chodzi o to że za pomocą pornografii radzę sobie z trudnymi emocjami które notorycznie wypieram.
Innymi słowy, uzależniłem się akurat od porno bo na to pierwsze natrafiłem, a robię to bo dzięki temu nie muszę czuć czego nie chce, za pomocą tego mogę odepchnąć swiadomość o tym. Teraz mózg już sam zaczął pracować
@nowylogin234: Ciężko mi stwierdzić jak głęboko sięga Twój problem, ponieważ Ty to wiesz najlepiej. W każdym razie, psychoterapia wydaje się nieodzowna i poszukaj sobie na znanylekarz.pl terapeuty (najlepiej żeby to był facet) w swoim miejscu zamieszkania, który ma dobre opinie. Co do nurtu psychoterapii, to na depresje, nerwicę, lęk społeczny najlepszą formą psychoterapii jest poznawczo-behawioralna. Co do wyboru odpowiedniego nurtu psychoterapii, to najlepiej jest, żebyś jednak zapytał specjalistę w tym
#anonimowemirkowyznania
Mam problem, jestem uzależniony od Pepsi. Potrafię wypić 2-3l w ciągu dnia. Uzależnienie traw dobre kilka miesięcy. Próbowałem jakoś przestać nie kupując ale nie potrafiłem dłużej niż 1 dzień wytrzymać, wstawałem w nocy o 3 nad ranem i jechałem na stację paliw kupić zapasy tego cudownego napoju. Jak nie wypiję to się senny robię, nic mi się nie chce a jak wypiję parę szklanek zimniutkiej Pepsi z lodówki to od razu
@AnonimoweMirkoWyznania: Wątrobę sprawdziłeś? Za dużo ważysz, katujesz się ogromnymi ilościami cukru (3l pepsi to jest 300g cukru, a to jest 60 łyżeczek cukru dodatkowo do jedzenia, które spożywasz), to wątroba mogła Ci obrosnąć w tłuszczyk. Konsekwencje tego nie są zbyt ciekawe długofalowo. Detoks z uzależnienia od cukru jest masakryczny, bo czujesz się na takim głodzie jak jakiś ćpun. Ale jak przetrwasz ten pierwszy ból związany z odstawieniem, to potem życie nabiera
Mirki, pomóżcie, bo chyba jestem uzależniony od alkoholu i nie potrafię sobie z tym poradzić...
A co gorsze, inni też widzą już we mnie alkoholika i mną gardzą :/
Wszystko się zaczęło, gdy usłyszałem, że już mówią o mnie w mieście, że wskazują palcami i śmieją się: "Co z niego za typ". Plotkują, że wciąż chodzę pijany i nawet nie wiem, co to wstyd (trochę w tym jest racji). Że jestem brudny
NoFap HardMode 26/forever. Porno i Masturbacja to trucizna, która pozbawia was życia. Stajecie się żywymi trupami - zapamiętajcie to raz i na zawsze.
Chciałbym żeby ktoś mi kiedyś powiedział, ze pornografia i fapanie jest złe. Musiałem do tego sam dojść ale ciesze się, ze w końcu to odkryłem.
Kiedyś bylem żywym dzieckiem, pełnym energii. Już w bardzo wczesnym wieku, 10+/- , zacząłem oglądać porno i się masturbować, wtedy nawet jeszcze nie miałem
Tak oglądałem sobie 7 metrów pod ziemią, ostatni odcinek z DDA... I doszedłem do wniosku że komuna w Polsce i okalające je sytuację które narodziły kult alkoholu w naszym kraju, wyrządziły więcej szkód społecznych niż cokolwiek innego. Nie wywodze się ze wsi, z jakiegoś dużego miasta tez. Ale nie muszę wcale dociekać czy długo myśleć żeby wymienić znajome mi osoby mające problem z rodzicami - któreś z nich jest alkoholikiem, na dodatek
#narkotykizawszespoko #uzaleznienie
TL;DR rodzina błędnie wysłała mnie do Monaru.

Od tamtego czasu zastanawiam się komu to w ogóle ma w ogóle pomóc. Na spotkaniach z terapeutą sam na sam terapeutka próbowała mi wmówić że jestem uzależniony od liści szatana, a mnie mdli na samą myśl o zapachu i ogólnie jestem przeciwny paleniu (oczywiście własnym, reszta niech robi co chce). Później jak nie udało się z ziołem to uznała że wkręci mi uzależnienie
@zacky: miałem podobną bardzo sytuację jak ty, znaleźl w pokoju dwie tabletki XTC, których nie brałem chyba z pół roku, ale na całą rodzinę poszło że jestem uzależniony. Starzy zapisali mnie na monar i wizyty u psychologa (psycholog ich jednak nakłonił że jeszcze nie pora na monar, kek xD). Najgorsze możliwe uczucie to jest jak czegoś rzeczywiście nie robisz a a wszyscy myślą że jestes uzależniony od tego, nieważne jak długo