40 185,15 - 4,40 - 10,07 -10,15 - 5,36 - 21,37 - 21,37 = 40 112,43
No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)
Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i
No i znowu tydzień za nami... a ja na lipcowym liczniku mam 399 km. Kusiło dokręcić ten jeden kilometr , no ale dzisiaj się spieszyłem i poza tym papaton trza było zrobić (ʘ‿ʘ)
Trochę nie mogłem się rozkręcić w tym tygodniu, i to mimo sprzyjających warunków dzieciowo-żonino-pracowych. Mówiąc krótko - leń śmierdzący jestem i

















No i kolejny tydzień za mną. Ten był delikatny, plan Runna zapodał deload. Widzę duży progres w wynikach, w porównaniu do planu Garmina. Planowałem na jesień złamać 1:45 na połówkę, ale kto wie, czy to nie będzie bliżej 1:40, bo już teraz mam prognozy na 1:44, póki co trzymać się planu, a czas pokaże.
#sztafeta #bieganie #biegajzwykopem
Skrypt |
źródło: Screenshot_20260726-134546_1
Pobierzbardzo ładnie
tak trzymać