63 386,15 - 12,42 - 7,20 - 2,20 = 63 364,33
W tym tygodniu słabo. We wtorek fajnie się biegło na bieżni, lekki dyskomfort był ciągle odczuwalny ale bez tragedii. Wszystkie mieśnie wokół łydki spięte. W czwartek wyszedłem na 35min na zewnątrz i było średnio. Co prawda tempo i tętno na easy się zgadza no ale ciągle jestem kuter nogą. W piątek wszedłem na 10min na bieżnie i musiałem zejść bo niedalem rady
W tym tygodniu słabo. We wtorek fajnie się biegło na bieżni, lekki dyskomfort był ciągle odczuwalny ale bez tragedii. Wszystkie mieśnie wokół łydki spięte. W czwartek wyszedłem na 35min na zewnątrz i było średnio. Co prawda tempo i tętno na easy się zgadza no ale ciągle jestem kuter nogą. W piątek wszedłem na 10min na bieżnie i musiałem zejść bo niedalem rady


















Wrzucam zaległe biegi
Czwartek 4 x 6' / 1' próg na bieżni
Sobota - walentynkowe wybieganie na śniadanie - pierwszy dłuższy bieg po operacji, ciężko to szło strasznie, 6:24 min/km, 157 bpm
Dziś - 20' P - 5:44 min/km 156 bpm, mrózno z rana -13/-10, lodowa broda powstała xD
źródło: IMG-20260214-WA0007
Pobierzbardzo ładnie
tak trzymać