@sprawek: kolego, wczoraj półmaraton w Radomiu zorganizowano o 9 rano, gdzie temperatury byly jak na obrazku, ludzie padali jak muchy, a co chwilę słychać bylo służby XD więc dobrze jest się hartować w słońcu na takie biegi, haha ( ͡° ͜ʖ ͡°)

PS jakieś 95% trasy bylo w słońcu *machający papież gif*
RybstonPonte - @sprawek: kolego, wczoraj półmaraton w Radomiu zorganizowano o 9 rano,...

źródło: 1000007200

Pobierz
  • Odpowiedz
44 239,31 - 10,00 = 44 229,31

Wczoraj totalnie nie był mój dzień, impreza a potem straszna migrena, więc poprzedni tydzień poniżej oczekiwań pod względem objętości ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Dzisiaj wleciał BS 10km, o dziwo bardzo ładnie serducho pracowało, a i tempo satysfakcjonujące ʕ
duzybialymis - 44 239,31 - 10,00 = 44 229,31

Wczoraj totalnie nie był mój dzień,  im...

źródło: 1000021688

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 246,39 - 2,01 - 5,07 = 44 239,31

Sobotni parkrun. Upał w końcu dal się we znaki, do tego doszło tylko 4,5 godziny snu. Tętno oszalało... pierwotny plan na dobicie się interwalami w kolejnych 5 km został szybko zweryfikowany. W komentarzu screen z tętnem z drugiego biegu.

Lało sie z człowieka jak ze świni jeszcze 2 godziny później.

#
kalafior99215 - 44 246,39 - 2,01 - 5,07 = 44 239,31

Sobotni parkrun. Upał w końcu da...

źródło: 1000020726

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 279,09 - 32,71 = 44 246,385

Dotarł wąs do La Defąs ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzień w dzień skwar, żar się leje z nieba - w cieniu 37°C, w Słońcu jakieś pincet stopni, w metrze temperatura powierzchni Słońca i wilgotność ze dwa miliony stopni. W telewizji tylko krzyczą Attention Canicule, pokazują ludzi desperacko taplających się w paryskich kanałach, a tymczasem ja włóczę rodzinę po rozgrzanym betonie, starając się
enron - 44 279,09 - 32,71 = 44 246,385

Dotarł wąs do La Defąs ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dzień w dz...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 314,15 - 10,00 - 2,06 - 7,30 - 15,70 = 44 279,09

Treningowo zeszły tydzień był niezbyt udany, po szaleństwach w poprzednim tygodniu nabawiłem się lekkiej kontuzji, przeciążyłem jeden z mięśni, także musiałem teraz odpuścić, żeby się zagoiło. W związku z tym wpadło tylko bardzo skromne 35 km biegania + 2 treningi rowerowe i 1 siłowy:
- poniedziałek: trening siłowy + bieg easy 10 km, tu zaczął się problem z nogą
- wtorek:
Rain_Dog - 44 314,15 - 10,00 - 2,06 - 7,30 - 15,70 = 44 279,09

Treningowo zeszły tyd...

źródło: bieganie

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 370,77 - 2,50 = 44 368,27

Niepokonany jak Gołota! ()
Liczyłem na tempo poniżej 5:30 i wyszło 5:04, a były jeszcze rezerwy ( ͡ ͜ʖ ͡)
Biorąc pod uwagę temperaturę i że biegłem trochę na
matixrr - 44 370,77 - 2,50 = 44 368,27

Niepokonany jak Gołota! ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Liczyłem na...

źródło: -

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matixrr: []Czapki z głów
Ja to bym tyle na 1 kółko chciał zrobić póki co ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Gen sportowca się w tobie budzi
  • Odpowiedz
44 415,97 - 12,87 - 3,21 - 0,86 - 9,78 - 1,72 - 11,26 = 44 376,27

Kolejny tygodniowy raport. Minus taki, że podkręciłem sobie kostkę/stopę na przebieżkach omijając ludzi na chodniku o krawężnik. Trochę pobolewa i dzisiaj odpuściłem bazowe 16km niestety. Z plusów za to mocny progowy 8x1km w ~@3:40, gdzie tętno w pełnej lampie 30stopniowej poniżej progu było (choć nogi na drugi dzień miały gruz totalny), więc forma jest dalej.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 452,40 - 12,25 - 8,50 - 8,45 - 7,23 = 44 415,97

Ten tydzień bez ekscesów - treningi bazowe, chociaż wczorajszy bieg ciężko tak nazwać, jak przy takich temperaturach przy tempie bazowym puls mi skakał do 170 (,) Pod koniec to już naprawdę myślałem, że padnę, a dochodziłem do siebie z dobre kilkanaście minut (,) No ale nic to, nie poddajemy się (
PawlaczBorzy - 44 452,40 - 12,25 - 8,50 - 8,45 - 7,23 = 44 415,97

Ten tydzień bez ek...

źródło: słońcetykukuryno

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

44 473,77 - 21,37 = 44 452,40

No to dzisiaj było zającowanie na półmaratonie Radomskiego Czerwca ’76. Zgodnie z prognozami był piekarnik ¯(ツ)

Ratownicy nie narzekali na brak roboty, a dwóch zająców na 1:30 i 1:50 niestety zakończyło bieg przed metą
randall - 44 473,77 - 21,37 = 44 452,40

No to dzisiaj było zającowanie na półmaraton...

źródło: IMG_9805

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@RybstonPonte: Dzisiaj to nie były warunki na życiówki - to były warunki na przetrwanie. Także mega gratulacje! ()

Dodam tylko, że dwóch pacemakerów odpadło (na 1:40 i 1:50), w tym jeden skończył w szpitalu po akcji reanimacyjnej (mój kolega, który biega i zającuje od lat).

@ozmatox: Dzięki!
  • Odpowiedz
44 596,57 - 21,37 = 44 575,2

Je suis parisienne, trust me bro ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dziś ciut później i leniwiej, no i w większym gorącu. Muszę zacząć wcześniej wstawać, bo jutro o tej porze to
enron - 44 596,57 - 21,37 = 44 575,2

Je suis parisienne, trust me bro ( ͡º ͜ʖ͡º)

Dz...

źródło: IMG_2857

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 11
Opowiesz więcej o traumie metrowej? ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@alexander-dantes: normalnie bym pisał o tym jak to okropnie jest jechać w tłoku i gorącu, ale po tym jak się człowiek wymęczył jazdą wte, wewte, właził na Wieżę Eiffla... to mu wszystko jedno xD

Ale moja pierwsza trauma metrowa była ze 20 lat temu, jak jechałem na Montmartre - w pewnym momencie zauważyłem, że jestem jedynym białym
  • Odpowiedz