279 699 + 80 + 31 + 9 + 52 + 54 + 19 + 33 = 279 977
Ech, ledwie to człowiek wyjeżdżał na wakacje, a tu już znów do roboty trzeba dylać... Wskoczyłem po trzytygodniowej przerwie na siodło, to mnie zlało do suchej, pękło mi dętkę i złamało szprychę. Z drugiej strony rozruszałem chyba w końcu moje pisklaki, bo najpierw starszy zrobił 31, a następnie podbił swój rekord do 52., a
Ech, ledwie to człowiek wyjeżdżał na wakacje, a tu już znów do roboty trzeba dylać... Wskoczyłem po trzytygodniowej przerwie na siodło, to mnie zlało do suchej, pękło mi dętkę i złamało szprychę. Z drugiej strony rozruszałem chyba w końcu moje pisklaki, bo najpierw starszy zrobił 31, a następnie podbił swój rekord do 52., a










W końcu wpadła pierwsza tegoroczna stówka. Aż zerknąłem w staty - poprzednia była we wrześniu, a ostatnia w miarę regularna na początku lipca... Bida straszna i dziwne uczucie, bo kiedyś w zasadzie nie opłacało się wyciągać roweru na krótsze dystanse, a teraz zastanawiałem się, czy dam radę :) Na majówkę planuję wypad za Leszno, a to jakieś
źródło: mapka
Pobierz