#anonimowemirkowyznania
Spieprzyłam sprawę ze studiami. Mam lat 28 i nieskończony licencjat. Kłopot w tym, że cała rodzina (w tym starsza babcia) myślą, że skończyłam studia trzy lata temu. Wyjechałam do pracy do innego miasta i temat pokazania nieistniejącego "dyplomu magistra" był sprytnie i sprawnie odwlekany. Teraz natomiast rodzina bardzo naciska na pokazanie dyplomu, bo będzie okazja do spędzenia razem kilku dłuższych dni.

Powrót na studia odpada (inne miasto, praca i niebieski). Proszę
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#anonimowemirkowyznania
Witam mam mały problem z koncentracją i ogólnie nauką mam 25 lat i gdy zaczynam sie uczyć nagle w mojej głowie pojawiaja sie myśli np. co będe robił jutro ( wymyślam historie), analizowanie tego co zrobiłem w danym dniu np podczas rozmowy ze znajomymi, także analizuje te słowa i obmyślam co by się stało gdybym powiedział co innego i wiele takich dziwnych myśli mi przychodzi do głowy. To jest duży problem
@AnonimoweMirkoWyznania polecam medytację. Na poczatku będzie ciężko bo nie bedziesz mógł się skupić na oddechu, ale po kilku tygodniach/miesiącach regularnej medytacji powinno byc lepiej

Zrób sobie też wolne od internetu (jak nie możesz to od samych mediów społecznościowych) na jakiś czas - umysł może mieć za dużo bodźców z zewnątrz i w takiej samej ilości może ich oczekiwać od innych czynności, przez co nie potrafi się skupić na jednym.
Pisałem licencjat u gościa, który sprawdził go niecały tydzień przed obroną i na tym polegała cała pomoc mi udzielona. w recenzji napisał, że mógłbym zrobić z tego artykuł naukowy. Nie miałem z nim kontaktu od czasu obrony(na szczęście). Wczoraj się dowiedziałem, że był bardzo zły, jak dowiedział się, że wyniki mojej pracy zaprezentowałem na konferencji, bo to miały być materiały do jego habilitacji xD i tak się żyje na tym uniwerku
#
Nie no aż tak to nie ( ͡° ͜ʖ ͡°), trochę na własne życzenie mam wiec musze w końcu się ogarnąć. A piwnica jak mnie pochłonie to może już nie oddać.
To co ostatnio się u mnie #!$%@?ło ze współlokatorem to jakaś masakra. Mieszkam z kolesiem od 1,5 roku, debil jakich mało. Myśli, że jak ma licencjat to nagle mądry i takie tam. O ile na początku dawałem radę wytrzymać z nim to potem było coraz gorzej. Ja naprawdę mam niskie wymagania co do dzielenia się pokojem w akademiku, ale pewne rzeczy są dla mnie niezrozumiałe. Jak dowiedział, że w zasadzie jestem angostą
Masakra... Ale tak bywa ze współlokatorami w akademiku. Nie dziwię się, że są ludzie którzy mając 1,5h w jedną stronę na uczelnię wolą czasem dojeżdżać niż się cisnąć w pokoju z obcą osobą...
Uwaga długie!
W 2010 roku ukończyłem trzyletnie, zaoczne studia na kierunku socjologia. Uczelnia prywatna. Oczywiście w zawodzie nie pracowałem, gdy ktoś pyta nie potrafię wyjaśnić co to za zawód socjolog., Zaraz po odebraniu dyplomu wycierałem się po jakichś biurach za psie pieniądze, potem praca "umyslowa" się skończyła i robiłem fizycznie (ukladanie kostki)) ale tego też nie miałem talentu. Bez przerwy robiłem coś nie tak, zamotanie level milion ( ͡° ʖ̯
Nie wiem czy fejk czy nie. Jak nie no to #!$%@? bierz sie do roboty. Nie masz juz czasu na wykop, fejsa, youtube i jakies gowna bo jak troche sie ogarniesz to szukaj czegos dorywczego zeby odkladac hajs. Pozostaly wolny czas poswiecasz od dzisiaj na nauke czegos moze byc excel czy cokolwiek.
Wez sie w garsc. Przy okazji ucz sie jezyka bo masz ku temu najlepsza mozliwa okazje.
Powodzenia i przestan myslec
@alxnr: całe studia się dzieliłem notatkami. O ile oczywiście byłem na wykładzie czy tez notowałem(bo nienawidzę pisać). Nigdy nic za to nie chciałem i śmieszą mnie te wszystkie "bizmesmeny" chcące kasę xD Kurdę ludzie studia to nie wszystko, powiem więcej studia to główne miejsce na zrobienie znajomości na przyszłość by je wykorzystać za chwilę.
A jak już Cię dupa pieczę, że ktoś nie chodził a zdaję to co za chwilę telefon