✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Straszne dla mnie jest załatwianie spraw przez #telefon. Mega stresujące i wszystko to powoduje, że odkładam w nieskończoność.
Powiem szczerze - szukam teraz ekip budowlanych, architekta, geodety i jak mam do nich zadzwonić, pytać o usługi, to jest masakra. Czuję ogromny lęk braku kompetencji, że się ośmieszę. Jestem osobnikiem z generacji Z, zaczynam poważne życie, decyzje, sprawy i wychodzą braki w postaci nieśmiałości, zamknięcia, lęku. Jakoś
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: budowa to tragedia, nie przeskoczysz tego, że braki wiedzy będą cały czas wypływać. I tu nie ma w tym nic złego, bo jasne, że nie mamy obowiązku się znać na budowlance, tylko o to, że jak tylko ktoś się zorientuje, że nie masz na ten temat pojęcia - zaczną to mocno wykorzystywać. Może pomyśl o kimś, kto by pomógł poprowadzić Cię przez cały ten proces.
  • Odpowiedz
Eh, jak ja już zaczynam mieć dość tej pracy. Już prawie 3 lata tu robię i od początku nie mogę się z nikim dogadać. Mimo, że pracuję zdalnie, to i tak się cały czas denerwuję na przełożonych. Do tego ciężko liczyć tu na wyjaśnienie czegoś przez kogoś, tak jakby ludzie się bali, że będą mniej cennymi pracownikami, bo nie będą jedynymi z "unikatową" wiedzą. Ale to może moja błędna interpretacja i po
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@telegazeciarz: prawda jest taka, że teoretycznie 40h tydzień pracy to jest oszustwo, bo większość ludzi nigdy tyle nie pracowała. To jest z dojazdami po prostu maksymalnie ile da się wycisnąć w długiej perspektywie od zasobu ludzkiego bez buntu. Wystarczy poczytać jak wyglądało życie większości czyli chłopstwa. I ostra praca była tylko podczas żniw itd. ale to był krótkowały sprint, i nie była za bardzo wymuszana w ścisłym kieracie, chłop miał
  • Odpowiedz
Picie marchewek i naświetlanie słońcem często, krótko, bez kremu lepsze na depresję, ale i czerwone wino z umiarem poprawi nastrój.

Z kolei w lipcu tego roku naukowcy z Uniwersytetu w Buffalo opublikowali pracę sugerującą, że składniki czerwonego wina mogą wspomagać leczenie depresji. W tym wypadku mowa o resweratrolu, który ma blokować aktywność obecnego w mózgu enzymu związanego z powstawaniem stanów depresyjnych. Wspomniany enzym funkcjonujący pod nazwą PDE4 jest związany z aktywnością kortykosteronu,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RadosnaKloaka kluczem jest przestać użalac się nad sobą, nie masz przyjaciela, a odwrotnie na prawdę się kimś zainteresowałeś i jego problemami? Spróbuj wolontariatu, ludzie którzy poświęcają się dla innych są generalnie szczęśliwsi, jeśli ciągle będziesz na pozycji, że cały świat jest przeciwko Tobie i jesteś ofiarą to bdz niedobrze
  • Odpowiedz
@Infiniti46 nie, to był mój gwóźdź do przegrywu; do pewnego momentu na prawie nic innego nie mogłem narzekać, ale tak się r--------m stresem, że 15 lat temu zacząłem wylogowywac się z życia; szkoda, że nie z wykopu
  • Odpowiedz
"Buddyzm uczy mnie dystansu do samej siebie. Pomaga mi w pracy, bo dzięki medytacjom łatwiej radzę sobie z trudnymi emocjami, stresem. Jest niezwykle logiczny, przejrzysty. Jego nauki nie kolidują z odkryciami współczesnej fizyki. Jest dla ludzi samodzielnych. Myślę, że w dzisiejszych czasach jest rzeczą niezwykle naturalną, że inteligentni, krytyczni ludzie zaczynają się nim interesować". - Maja Ostaszewska

#buddyzm #zen #depresja #stres #samotnosc
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: dlatego właśnie mówię już kolejny raz,że ten aspekt filozoficzny, czy psychoterapeutyczny się nie gryzie z nauką, tylko te aspekty religijne. I jak już też któryś raz piszę, to,że się gryzie z nauką to nie uważam tego za nic złego, bo każda religia się z nauką gryzie, w większym czy mniejszym stopniu. Buddyzm z założenia nie potępia innych religii, ok, ale ja przecież tego nie neguję, mówię konkretnie o wierzeniach
  • Odpowiedz
Jak ja zazdroszczę ludziom, którzy w sytuacjach stresowych są w stanie uciekać w książki/filmy/gry i się w taki sposób "odciąć" i odstresować.

U mnie jest zupełnie na odwrót - najpierw muszę mieć ciąg kilku dobrych dni, żeby w ogóle móc myśleć o zagraniu w grę/poczytaniu książki/obejrzeniu filmu/itd.

Jak wy to robicie? Da się tego jakoś nauczyć, żeby np. po złym dniu w pracy, będąc w--------m, tak po prostu otworzyć książkę i czytać ją ze
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej,
Widziałem wczoraj wpis o tym że jakieś amerykańskie plemię w celu radzenia sobie z emocjami i stresem siada do okola swojego bliskiego i 3 krotnie wysłuchuję jego historii a potem odwraca się plecami na znak tego że już powinien skończyć. Został wysłuchany, zrozumiany i powinien puścić problemy w niepamięć.

Szukam tego wpisu albo informacji o tym zjawisku

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mateuszmozol: Zrób:
-rezonans magnetyczny odcinka lędźwiowego
-rezonans magnetyczny lub USG kolana
-może jeszcze rezonans miednicy - tam też są otwory przez które przechodzą te nerwy.

Jak będziesz już to miał to wizyta z tym u porządnego fizjoterapeuty, bo oni jednak wymacali sporo ludzi i widzą więcej od lekarza, który zajmuje się wszystkim w 10 minut i najchętniej leczyłby magiczną tabletką
  • Odpowiedz
@mateuszmozol: Co do mikroudaru to nie wiem. Na rezonansie mózgu z kontrastem by chyba wyszło i miałbyś też inne objawy.
Często jedno oko opada i jest niżej - nawet po mikroudarze. Trzeba też brać poprawkę, że można tak mieć od urodzenia albo z innego powodu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć kochani, brakuje mi jeszcze niestety dużo odpowiedzi do pracy mgr, dlatego proszę Was o poświęcenie paru minut. Ankieta jest dla wszystkich studentów 19-25 lat i jest anonimowa.

Wszystkie osoby, które wypełnią wezmą udział w #rozdajo - 90 zł blikiem. Wrzućcie screena z wypełnionej ankiety w komentarzu. Zwycięzca zostanie wylosowany w niedzielę (15.09) o godz. 20.

Wklejam link i kłaniam się za każdą wypełnioną ankietkę
**
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem ostatnio jak tykająca b---a. Denerwuje mnie każdy szczegół. W pracy narzucam na siebie presję i chcę jak najszybciej wszystko dopinać (wymagam też od współpracowników), denerwują mnie opóźnienia np ze strony klienta z wysyłaniem materiałów. Szef nawet mówi mi, żebym wyluzował i tak się nie orał o wszystko w pracy XD

A ja wpadłem w jakiś rollercoaster i cisnę na 100 % i wymagam od siebie efektów na 100 %. To sam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: Nie ma w pracy nic gorszego, bardziej w-----------o i odbierającego chęć do życia niż jakiś ciskający się, podnoszący normy i ciśnienie, narzucający swój styl pracy i odreagowujący swoje problemy łeb. Zluzuj, gościu. To raz.

Dwa. Olej laskę. jak temat jest jasny, to laska Ci ułatwia, a nie utrudnia. Jak jest jakieś takie dziwne brnięcie w błocie i zużywanie energii, nie wiadomo, o co chodzi itd to, to nie ma
  • Odpowiedz
Nie ma w pracy nic gorszego, bardziej w-----------o i odbierającego chęć do życia niż jakiś ciskający się, podnoszący normy i ciśnienie, narzucający swój styl pracy i odreagowujący swoje problemy łeb. Zluzuj, gościu


@Santiago_de_Var: dokładnie, niech s-------a xD
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Nie ma większego przegrywu niż bycie bardzo inteligentnym ale poprzez zrządzenie losu, brak pewności siebie, otaczających ludzi, socjalizację, zostajesz zmuszony do pracy z sebixami na równym stanowisku aby przeżyć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim z tego co odpisujesz masz problem nie z niedoborem inteligencji, a z nadmiernym przejmowaniem się. Możliwe, że masz osobowość. lękliwą/unikającą.
I nad tym jak najbardziej możesz pracować.
  • Odpowiedz