Dobra teraz wybór myć sie, sprzątać walicz konia czy przeglądać bezproduktycznie neta. Pewnie wjedzie kombinacja wszystkiego i na to wszystko mam tak maks godzinkę czasu eh.
W lutym minie 10 lat, odkąd założyłem tu konto. I wiecie co? Wszyscy jesteście w porządku. Często różnimy się poglądami, każdy z nas ma swoje jazdy, swoje fazy i swoje odpały. A mimo to i tak wszyscy wracamy na to mirko jak zbity kundel pod stół. Bo tu jest nasz śmietnik, nasz cyrk i nasze małpy. Afery się kręcą, Rumun szaleje, my po polsku sobie czasem ponarzekamy, pośmieszkujemy, poobserwujemy. Potem wchodzi nocna
Powiem wam coś jako nakręcona na porządki kur(w)a domowa: Tak, soda „czyści”… ale głównie to, co jest miękkie, lekkie i nie obraża się na zasadowy odczyn. A jak przychodzi do kamienia, tłuszczu przypalonego na patelni albo syfu typu osad z mydła, to soda często tylko udaje, że pracuje. Trend o„ekologicznym supersprzątaniu” to bajki, które kończą się trzy godziny później, gdy skrobiesz to wszystko paznokciem jak jakiś neandertalczyk. Dedykowana chemia działa lepiej z
Nawzajem