Taki to fajny artykuł (sprzed 10 lat prawie) znalazłem szukając informacji o tym dlaczego polaczki jkochają nadzór i muszą mieć prącie pana w odbycie a zostawieni samym sobie w znacznej większości czują się nieswojo.
Przy okazji tekst rozwiewa mit o dobrej kałolicji trzynastego podpaska która przez ostatnie osiem lat krytykowała równie powalony pissuarat za nadprodukcję tak zwanego "prawa".
https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/858872,50-twarzy-prawa-dzungla-przepisow-ktorej-nienawidzimy-ale-pragniemy.html

























W tym sensie oni też są bezdomni, bo nikt w tej rodzinie nie ma żadnej nieruchomości. Dom podzielony na części, musieli wyżebrać jedną część od dalszej rodziny żeby móc w ogóle tu mieszkać, ale i tak muszą to spłacać, bez tego deweloperka wywaliłaby na zbity pysk, przychodziła tu z prawnikami.
Jestem w rozypce psychicznej, i to nie mój wybór, że mnie tak traktują