miewam takie okresy, ze przez jakis czas codziennie budze sie po 5-6h snu. czasem uda mi sie jeszcze zasnac na te dodatkowe 1-2h, a czasem nie - i wtedy, kiedy sie nie uda, przez dwie trzecie tego dnia odczuwam gorsza jakosc zycia i paradoksalnie dopiero wieczorem mi mija.
polecacie jakis nieuzalezniajacy lek, zebym mogl na szybko wziac gdy sie przebudze rano, ktory mnie uspi szybko na te 2h ale po tym czasie
polecacie jakis nieuzalezniajacy lek, zebym mogl na szybko wziac gdy sie przebudze rano, ktory mnie uspi szybko na te 2h ale po tym czasie























Szykuję sobie sypialnię, jaki materac polecacie, żebym nie musiał zmieniać po roku albo dwóch?