#oobe #swiadomesnienie #rozwojswiadomosci
Skąd wiesz, że to co nazywasz życiem nie jest snem?
Miewam takie rozkminy odkąd przeczytałam "OOBE Życie Realnym Mitem".
Skoro doświadczenia poza ciałem są równie realne co te w rzeczywistości fizycznej to czym właściwe różni się oobe od tego co przeżywamy na co dzień?
Skąd wiesz, że to co nazywasz życiem nie jest snem?
Miewam takie rozkminy odkąd przeczytałam "OOBE Życie Realnym Mitem".
Skoro doświadczenia poza ciałem są równie realne co te w rzeczywistości fizycznej to czym właściwe różni się oobe od tego co przeżywamy na co dzień?
















liczbą twardych zależności, w śnie tworzony jest mikroświat w którym zależności definiowane są jedynie poprzez twój mózg (zakładając że śpisz w bezpiecznym miejscu więc wpływ otoczenia na ciebie jest minimalny), tymczasem w realnym świecie zależności jest nieskończenie więcej
pozycję każdej cząstki na świecie definiuje pozycja wszystkich innych cząstek, dlatego jak zostawisz wiadro na podwórku to ono będzie stało tam
To jest bardzo dobre pytanie, bo czy na 100% jesteśmy w stanie stwierdzić, że oobe/ld/sny to tylko "dodatkowa" rzeczywistość do tej prawdziwej? A może jest dokładnie na odwrót i tylko mamy odwrócone proporcje, tj. nasz powrót do prawdziwego świata przez oobe/ld/sny jest krótki, a "sen" trwa tyle, ile długość życia?
Sam raz miałem takie oobe, którego było mega realne, wyglądało wręcz "książkowo"