Opublikowałem tłumaczenie czwartego rozdziału Drzewa Fraktalnego.
Zachęcam do lektury każdego, kto śledzi historię, albo po prostu szuka czegoś ciekawego do poczytania.

https://fractal-tree.dark-gaming.net/share/pl?page=page_story_ep000_004

Zainteresowanym polecam śledzenie tagów:
Eillis - Opublikowałem tłumaczenie czwartego rozdziału Drzewa Fraktalnego.
Zachęcam d...

źródło: a0cd8dd0688d94e03cee6b0924faec5317804cda6b461931a7f73785795d750b

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@zetisdead: Łatwiej będzie zrobić wytrzymałego robota, który potrafi się sam powielać korzystając z surowców na planetach, niż dostosować człowieka to warunków na tych planetach. W dodatku robot może lecieć bez uszczerbku na psychice 100 lat statkiem kosmicznym, a człowiek nie za bardzo.
  • Odpowiedz
Uprzejmie proszę o polecenie dobrego serialu lub filmu sci-fi. Może być przewaga sci nad fi ;)
Obejrzałem niedawno Problem Trzech Ciał - nie zabrakło w nim wpadek, nie jest idealny, ale w dobie inkluzywnego shitflixa, podobał mi się. Diuna: Proroctwo też już zaliczony.

#seriale #serialseries #film #scifi #sciencefiction
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@vateras131: Jestem w połowie drugiego sezonu Silosa. Lekko się ogląda, nie ma za dużo odklejonych akcji. Podoba mi się duża dawka political fiction. House of Cards to nie jest, ale motyw zderzających się wpływów, walki o władzę, jawne nawiązanie do ustroju totalitarnego - komunizm aż się wylewa z ekranu - to przyjemne wątki. Naprawdę fajnie i nienachalnie wprowadzone te wątki polityczne, podziały klasowe, itd. Dzisiaj czwarty odcinek drugiego sezonu odpalam.
  • Odpowiedz
Warto w to wchodzić?


@Czarny_Klakier: to jest taki Harlequin, tylko że dla innego targetu, jest w nim wszystko to, co może się podobać młodemu, męskiemu, niezbyt wymagającemu czytelnikowi, czyli bohater typu samiec alfa, niepokorny żołnierz który w przerwach między wojskowymi akcjami zalicza wszystko, co ma otwór i niezbyt szybko ucieka. Czytalne, choć bez szału.
  • Odpowiedz
@Czarny_Klakier: to taki tasiemiec, ale spoko, dużo humoru, ja tam słucham z przyjemnością. Oczywiście wszystkie części pisane według jednego szablonu:
1. Trochę akcji na Ziemi
2. Jakiś nowy watek przewodni
3. Wyruszają się napierdzielać z kosmitami
4. W zależności od części ciekawe albo nudne napierdzielanie
5. Zakończenie
  • Odpowiedz
W odległej 🌌 galaktyce, w której od tysiącleci znano jedynie język wojny i huk WYSTRZAŁÓW, istniał jeden przedmiot, który dawał przewagę w bitwie.

Ciężki, kapryśny, trudny do poskromienia i wymagający niezwykłej wytrzymałości oraz niezrównanej siły woli. Ludzie zwali je ✨ ISKRAMI WOJNY ✨.

Były ciężkimi POCISKAMI 🎯 pobłogosławionymi przez samego Imperatora i umieszczanymi w świętym bębnie. Jedynie członkowie elitarnego składu mieli do nich dostęp.
RGFK_PL - W odległej 🌌 galaktyce, w której od tysiącleci znano jedynie język wojny i...

źródło: ISRKY WOJNY (1)

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sci-fi z lat 50-80 jest niesamowite. W nim ludzie poruszają się latającymi samochodami, podróżują między kontynentami za pomocą rakiet, regularnie latają w kosmos, zamieszkują obce planety, wydobywają surowce z asteroid, budują humanoidalne, nieodróżnialne od prawdziwych ludzi roboty, nawiązują kontakty z obcymi inteligentnymi rasami, i pewnie wiele, wiele więcej, o czym dzisiaj, w latach gdy wiele z tych opowieści się odbywa, przestajemy marzyć, bo dostrzegamy koszty czy inne trudności. Ale jednego, mimo tego
Andrzej_Buzdygan - Sci-fi z lat 50-80 jest niesamowite. W nim ludzie poruszają się la...

źródło: image

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Andrzej_Buzdygan należy jeszcze wziąć pod uwagę fakt istnienia ZSRR z którymi rywalizowały USA, no i to napędzało przemysł kosmiczny no i ludzie latali jednak wtedy na księżyc. Byly marzenia o miastach na księżycu, miastach na Marsie, i to zarówno wsrod mieszkańców USA jak i ZSRR - były nawet filmy na te tematy, piosenki itp. A teraz to od wielkiego dzwonu jakiś łazik wystrzelą na księżyc i Marsa. Zero ambicji. Od lat
  • Odpowiedz
@uefaman: też racja. To tylko pokazuje, że sci-fi to nie tyle próba przewidzenia przyszłości, co opowieść o naszych czasach - troskach, problemach i marzeniach, osadzona w wizji przyszłości. Jakby ktoś dzisiaj napisał sci-fi w którym ludzkość kolonizuje Marsa i Wenus i wysyła statek do innego układu, to albo by czytelnicy uznali, że to paździerz albo że to celowe pisanie tandety rodem z lamusa. xD
  • Odpowiedz
Ktoś tu niedawno wspomniał o "Projekt Hail Mary", że fajne. Zauważyłem, dodałem do listy "do przeczytania", nawet ne skojarzywszy autora i wczoraj po książkę sięgnąłem. Tylę napiszę, że przerwałem czytanie coś po pierwszej w nocy, w międzyczasie z satysfakcją odkrywając, że to przecież ten sam autor, co napisał "Marsjanina".
Wspaniała książka, dokładnie ten rodzaj klasycznej SF, do którego się tęskni, żałując, że tak ich mało: solidny kawał dobrej roboty od strony "S",
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Yossarian00: tak, właśnie o biologię mi chodziło, gdy pisałem o tym, że jest naprawdę obcy. A to, że przy tym tak bardzo ludzki, jest dla mnie właśnie na plus, nie na minus.
Jeśli się mamy licytować na najbardziej obcego "obcego", to moim zdaniem wygrywa tu obcy z "Fiasko" Lema - obcy, który jest tak bardzo obcy, że nawet płaszczyzna porozumienia nie istnieje.
  • Odpowiedz