@niemalala7: Jest właśnie odwrotnie. Mówi się o ludziach, którym coś wyszło. O tych, którzy niczego nie dokonali, nikt nie mówi. Wydaję mi się, że tych drugich jest więcej.

Dobrze, że Malali się udało. Co do wyżalania się. Ja tego nie robię tutaj, ale uważam, że dobrze jest czasami się komuś wygadać ze swoich problemów. To może zostać odebrane jako użalanie się, ale tak naprawdę jedno drugiego nie wyklucza i można
  • Odpowiedz
rozmowy z normikami coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że normikiem nie jestem

stałam dzisiaj po pracy i gadałam z normikami, oczywiście wjechał temat imprez, wyjść na kręgle etc, a ja czułam się jak z innego świata, też mnie kilka razy zapraszali ale mi się nie chciało wyjść, perspektywa siedzenia wieczorem pod kocykiem wydaje mi się bardziej atrakcyjna, jak byłam na imprezie firmowej to czułam się lekko znudzona, nigdy nie umiałam być "w
Zoyav - rozmowy z normikami coraz bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że normiki...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Nemayu nie chodzi mi o to, tylko o to że normiki są ogólnie bardziej dynamiczni, bardziej ekspresyjnie wyrażają wszystko, w sensie np. wchodzą i mówią głośno "cześć kochani, jak tam co tam" a ja zwykle mruknę jakieś "cześć" pod nosem albo nawet i nie i tyle, niektórzy po prostu z natury są dynamiczni i tyle
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopytnik_1: Jak to relaksujesz się przy komputerku zamiast pracować na p0lke i 800+? Zamiast bawić się tą elektroniką i gadżetami za co nikt ci nie płaci, lepiej byś poszedł do drugiej pracy. Dla takich jak ty to obozy pracy powinny być przymusowe.
  • Odpowiedz
@Glock17:
telefon zaufania jest po to aby ktoś miał pracę, oni i tak się nie przydadzą zbytnio do czegoś innego niż nasłania na CIebie karetki jak jest bardzo źle, nikt tam psychotrapii przez tel nie będzie prowadził. oni tam chyba i tak "z łapanki' są bardziej ( ͡° ᴥ ͡°)
  • Odpowiedz
  • 15
@bukszpryt
chodziło mi bardziej od strony ich kompetencji w zakresie interwencji kryzysowych / psychologii, a nawet nie wiedziałem, że tak to działa jak piszesz, ale to pewnie wiele tłumaczy.

Mam raczej negatywna o tym opinie bo tu parę osób dzwoniło i z tego co pamiętam nie zostali zbyt dobrze "obsłużeni" ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nie mam dużych wymagań od życia. Chciałbym zarabiać chociaż tyle, żeby móc się utrzymać i raz na jakiś czas pozwolić sobie na przyjemności, chciałbym mieć z kim porozmawiać, spotkać się i spędzać życie. Serio, tyle by mi wystarczyło. Tymczasem:
- Nie mam żadnych znajomych (ludzie mnie nie lubią chyba za jakąś cechę charakteru, wielokrotnie próbowałem się socjalizować, nigdy nie wychodziło)
- Nie mam partnerki (jestem brzydki i znalezienie kogoś jest
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Serio, tyle by mi wystarczyło


@mirko_anonim: nie wystarczyłoby ci. To nie jest takie zero jedynkowe. Jeden problem zniknie to pojawi się drugi. Możliwe że dostałbyś boosta chwilowego ale potem znalazłbyś sobie nowe problemy.
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
Anonim (nie OP): Musisz zdobyć jakieś konkretne umiejętności na rynku pracy i iść ich kierunku kilka/nawet kilkanaście lat. Reszta albo się ułoży abo nie ułoży. Jak będziesz szanowany na jednym polu to to automatycznie przekłada się na jakiś szacunek na innych polach.

Większość ludzi których mijasz na ulicy też nie ogarnia swojego życia świadomie ale mają wszystko przeciętne (umiejętności, wygląd, social skile, pracowitość). Wcale nie jest tak że mają część cech dużo
  • Odpowiedz
Dalej mam to samo ćwiczenie na terapii że mam wpisywać do podręczniczka dowody przeczące tezie że "nie nadaję się do ludzi". Zacząłem chodzić na terapię rzadziej, zamiast co tydzień to co dwa. I tak w sumie stoimy w miejscu od kilku miesięcy i jestem już bardziej przygnębiony niż tych kilka miesięcy temu. Wolę myśleć że jestem nieracjonalny w swoim smutku i że robię coś kategorycznie źle niż że mam naturalną reakcję na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jaka jest twoim zdaniem przyczyna sytuacji z mema?

takie czasy (internet, social media, tiktokizacja świata, przebodźcowanie, samotność w wielkich miastach etc)

taka moda (uważanie zaburzeń psychicznych za coś czym można się chwalić, identyfikowanie się z tym tak jak kiedyś analogicznie z subkulturami tak jak np. ruchy pokroju pro-ana, szukanie problemów "na siłę", druga strona też modę chętnie przyjmuje, bo wiadomo pacjent wyleczony = pacjent stracony, więc nawet zwykłe cechy charakteru nazywa się teraz zaburzeniami
Zoyav - jaka jest twoim zdaniem przyczyna sytuacji z mema?

takie czasy (internet, so...

źródło: IMG_6309

Pobierz

jaka jest tego przyczyna?

  • takie czasy 37.0% (47)
  • taka moda 24.4% (31)
  • większa świadomość społeczna 38.6% (49)

Oddanych głosów: 127

  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zoyav: pewnie czasy + większa świadomość (mimo wszystko ludzie zaburzeni istnieli zawsze), z drugiej strony doszliśmy do momentu, w którym co drugiego ucznia podstawówki się wywala do poradni - i to jest niestety wajcha zbyt mocno przestawiona w drugą stronę
  • Odpowiedz
@Kotouak nie jestem przekonany czy to tylko kwestia diagnoz.

Social media sprawiają, że dzieciaki mają zakrzywiony obraz rzeczywistości. Porównują swoje życie do życia influ.
Do tego coraz rzadziej spotykają się z ludźmi na żywo, zamiast tego wybierając komunikatory/gry.
Kiedyś osoba z problemami społecznymi i tak musiała ruszyć tyłek na dwór i zobaczyć się z tymi dwiema osobami z którymi się zna (to o mnie xD), teraz wlatuje gra, zabijanie czasu na
  • Odpowiedz