@kamsher: przecież zostałby zjechany od oskich
Ktoś kto ma na tyle dynaminy aby liderować nie jest pełnoprawnym przegrywem co zresztą sam tag wiele razy udowadniał
  • Odpowiedz
@kamsher: @RudyZibi no to czemu by nie zatrudnić dynamicznego oskiego albo czada, żeby na umowie założył takie stowarzyszenie i wywalczył prawa dla przegrywów? Wtedy i tak wiadomo, że jest oskim/czadem, więc takie argumenty nie działają. Trzeba myśleć.
  • Odpowiedz
tak naprawdę już tego nie chcę


@Kopytnik_1: Mam tak od mniej więcej 5 lat. Kiedyś, gdy byłem młodszy, patrzyłem na kobiety chodzące po chodnikach i myślałem: ta jest fajna, tą bym chciał, albo tamta, tez jest fajna, mógłbym mieć taką żonę itp. Dzisiaj przechodzę obok nich jakbym mijał słupy albo śmietniki i już nie myślę o takich rzeczach.
  • Odpowiedz
Frustracja mnie łapała ale 20 lat temu, gdy miałem 20 lat. W tym wieku myślało się benkiem i hormony tak buzowały że włożyłoby się go nawet w dziurę po sęku w desce aby tylko sobie ulżyć ( ͡° ͜ʖ ͡°) Teraz nawet nie zwracam uwagi na pary bo wiem że życie z babą to nie jest takie miodzio jak się młodym chłopakom wydaje. Wielu żonatych facetów oddałoby wszystko
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matka_boska_w_klapie: jak mozesz dac sie wyzywac w pracy chlopie. Od razu bym rzucil papierami (jesli bylby to szef) albo zglosil to do kogos (najlepiej byloby powtorzyc taka sytuacje i nagrac/zyskac dowody pisemnie) i zgloszenie za mobbing. Nikt nie ma prawa Cie obrazac. Oczywiscie konstruktywna krytyka to co innego, ale jak ktos cie wyzywa a Ty sie na to zgadzasz, to popracuj nad soba.
  • Odpowiedz
@depresyjnydziad: Ja od zawsze czułem że będę sam. Zaczęło się brutalnie od tego jak koleżanka wyśmiała moja walentynkę w czterolatkach, preludium do reszty matrymonialnego dramatu który toczy się do dziś.

Już na nic nie liczę i w nic nie wierzę, stałem się zgorzkniały i znienawidziłem świat w którym żyję.
  • Odpowiedz
  • 5
@PfefferWerfer mnie wyśmiała w szkole średniej gdy spytałem o parę na walca na studniówce. Wtedy jakoś mnie to nie zabolało ale po paru latach wiem że nie ma już dla mnie nadziei.
  • Odpowiedz
ja już nie daję rady


@Glock17: Każdy toczy mniejszą lub większą walkę z życiem, grunt to się nie poddawać. I nie waż się myśleć, że tylko ty masz problemy, a u każdego w życiu jest super, bo się uśmiecha, więcej zarabia czy ma więcej znajomych.

Każdy człowiek, którego spotkasz, toczy jakąś walkę, o której nic nie wiesz, więc dla każdego bądź miły
  • Odpowiedz
@Remus00: Możesz iść sam, ale po to, żeby fajnie spędzić czas, a nie kogoś poznawać, na rowerze i w górach raczej ciężko poznaje się ludzi, zwłaszcza kiedy nie ma się odpowiednich umiejętności. A co do mordy i charakteru dynamiczniaka, to naczytałeś się bzdur, moi kumple nie są dynamiczni, z wyglądem też u nich różnie, a jakoś się z nimi kumpluję (i oni ze mną). Można mieć znajomych bez względu na
  • Odpowiedz