Ostatnio coraz cześciej nawiedzają mnie jakies smutne mysli o przemijaniu.
Że moi rodzice niedlugo moga umrzeć, albo co gorsza będą mieć Alzheimera. Że nie założę nigdy rodziny, a nawet jak założe to moje dzieci nie beda mieć takiego kontaktu z dziadkami ja miałam.
Ech i jescze dobija mnie że wybrałam sobie tak wąską branże, ze jak będę chciała kiedyś zmienić prace to najprawdopodbniej będzie się to wiązało z zmianą zamieszkania i wtedy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matabezfiata: W sumie mam podobnie. Raz mi się na takie filozofowanie zebrało, że mnóstwo rzeczy których człowiek próbował unikać, jednak go dopada. Typu myśli nastolatka "jak będę starszy to będę taki, a taki nie", życie weryfikuje. Można mieć fajne życie w jednym aspekcie, albo dziesięciu a kiepskie w innym lub dwudziestu. Człowiek to taka łódeczka na wietrze, starasz się te wszystkie sznureczki pociągnąć właściwie, tylko że melodia jest dość skomplikowana;
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam ostatnio tak dość swojego życia, żony, dzieci że pomyślałem, że jakbym dostał takie powołanie do wojska na miesięczne ćwiczenia to nawet bym się ucieszył. Przynajmniej bym odmienił otoczenie i pewnie docenił bardziej to co mam teraz. Da się jakoś wymusić takie wezwanie, ale żeby w liście nie było wspomniane, że sam się zgłaszam?
#wojsko #wojna #zycie #pytanie #rodzina
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z kim się wychowaliście? #przegryw #rodzina #ankieta
snorli12 - Z kim się wychowaliście? #przegryw #rodzina #ankieta

źródło: 483c29ba-5970-3620-bbc8-3f75950bc10f_2048x

Pobierz

Z kim się wychowaliście?

  • Pełna rodzina ojciec, matka normalnie 51.9% (27)
  • Pełna rodzina ojciec, matka ale patologia 30.8% (16)
  • Rozbita rodzina, tylko z matką 17.3% (9)
  • Rozbita rodzina, tylko z ojcem 0% (0)
  • Bez rodziny, sierociniec, sierota 0% (0)

Oddanych głosów: 52

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@snorli12: Pełna rodzina, ale lekka patologia. Nie taka klasyczna typu p-----c, u----i, kłopoty z prawem, ale jednak. Brat jest chory na schizofrenię. Matka pozwalała mu na wszystko, "bo przecież brat jest chory i trzeba być wyrozumiałym". Nie mogłem się wyspać do szkoły, bo np. brat hałasował w nocy.

Nie mieliśmy za wiele pieniędzy, a dodatkowo rodzice niezbyt rozsądnie nimi gospodarują. Matka ma takie podejście, że nie patrzy na cenę w
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Zdrowe osoby, które świadomie zrezygnowały z posiadania dzieci zrezygnowały z całego życia. Wyjątkiem są ludzie, którzy poświęcili się pracy na rzecz pomocy innym albo pracy, która realnie przyczynia się do rozwoju ludzkości. Wyjątkami są także ludzie, którzy zrezygnowali z dzieci z powodu poważnych problemów natury genetycznej albo psychologicznej.

Cała reszta wypisała się z jakiejkolwiek odpowiedzialności i sensu istnienia, ograniczając się do prymitywnego trwania, stymulowanego przez kolejne zastrzyki dopaminy w
  • 42
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: mocna odklejka. Ludzkość ma problem z wieloma rzeczami, a dzietność nie jest jedną z nich. Wręcz obiektywnie dla komfortu ludzi jak i ekosystemu optymalniejsza byłaby mniejsza populacja planety. Stawianie reprodukcji na szczycie działań w kierunku poprawy ludzkości to jakieś nieporozumienie.
  • Odpowiedz
razem z Monika wsadzilismy naszego maluszka do wozka i spacerkiem udalismy sie do katedry. Jak zwykle wypchana po brzegi co tylko potwierdza ze polska tradycja chrzescijanska jest wciaz silna i pokona lewicowe, homoseksualne sekty. Msza byla piekna i czuc bylo obecnosc Boga. nasz malec nie plakal jak wiele bekartow w parku tylko spokojnie drzemal, jakby czul wyzszy byt gdzies w okolicy! Razem z Monika przyjelismy komunie swieta, przez co nawet jak jakis
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy utrzymujecie kontakt ze swoją dalszą rodziną? Chodzi mi o kuzynostwo, ciocie i wujków.
Jak byłem mały to często z rodzicami jeździło się do rodziny - czasami nawet kilka razy w miesiącu. Teraz w ogóle nie mam kontaktu z nikim, ani nikt do mnie nie pisze i nie dzwoni.
Jedynie odwiedzam i utrzymuje kontakt z rodzeństwem, rodzicami i jedyną babcią.
Reszta mnie jakoś nie obchodzi.
#rodzina
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kopek: no ja tak samo tego kuzynostwa które odwiedzałem ze starymi nie kojarzę i pewnie tak się skończy bo starzy tam jeździli dla swoich braci ciotecznych i innych a ich dzieci to jeszcze dalsze pokolenie
  • Odpowiedz
Poza wyjątkami to nie.
Jeśli był kontakt, to zawsze inicjowany przeze mnie. Życzenia na urodziny, święta, sporadycznie telefon z pytaniem, co słychać.
Ja żadnych życzeń nie dostaję ani nie dostrzegam prób odwzajemniania kontaktu. No to duj im w chupę.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ktoś dysponuje aktualnymi informacjami na temat Stowarzyszenia na rzecz Chłopców i Mężczyzn (SChM: https://schm.org.pl/)?
Czy to faktycznie jest false flag i kontrolowana opozycja? Czy miało być dobrze, ale doczekali się ideologicznego hijackingu i/lub tzw. "kreta"?

Dochodzą do mnie - jako do osoby o centrowym i niegynocentrycznym światopoglądzie opartym o dowody - liczne niepokojące sygnały:

1.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: no ja się tam zamierzałem wybrać, ale właśnie prelegenci co niektórzy odstraszyli. Póki co obserwuje, ale współpraca ze środowiskiem feministycznym jak i panika przed oskarżeniem o mizoginie stowarzyszenia odstrasza
  • Odpowiedz
@typowyWykopekMizogin: Taka organizacja powinna być przede wszystkim apolityczna.
Lewica w Polsce nigdy tego nie ukrywała ale jednak dziwne że faceci głosują na Lewicę.
Z drugiej strony to żadna partia nie ma mężczyznom nic do zaoferowania.
  • Odpowiedz
#zwiazki pytanie do ludzi w związkach. Jak sobie radzicie z teściami? Po latach dotarło do mnie ze moi sa mega toksyczni. Nie lubię ich, wykorzystują mnie i moja żonę do pomocy na każdym kroku. A mnie tak wychowano, że głupio mi odmówić. Nie wiem jak ich unikać? Wysyłać żonę samą? Wtedy będą ją indoktrynować przeciwko mnie.
Ogolnie rodzenstwo żony w ogole im nie pomaga, bo mieszkaja daleko i to jest
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanieAreczku No cóż, albo nauczysz się wyznaczać granice, albo będziesz w tym tkwił. Ex-teściowie też byli bardzo toksyczni i generalnie do elity intelektualnej nie należeli, więc te granice powstały szybciuteńko. A obecni są bardzo fajni, szanują mnie, ja szanuję ich. Jeśli coś nie działa w dwie strony, to nie działa w ogóle.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Nienawidzę swojej matki.

Jest to osoba o bardzo dobrym sercu, która całe życie chciała i nadal chce dla mnie najlepiej, poświęciła dla mnie większość swojego życia żeby mi pomóc, ale ta nadgorliwość doprowadziła do tego, że jej życie stało się wegetacją co odbiło się na mnie i reszcie rodziny - wszyscy dostali w kość psychicznie. Mimo, że na swój sposób ją kocham i chcę dla niej jak najlepiej to

Jaki masz stosunek do rodzica? (W wielkim uproszczeniu)

  • Nie czuję więzi 20.5% (17)
  • Zerwałem kontakt 10.8% (9)
  • Kocham i szanuję 44.6% (37)
  • Toleruję, mimo zawiłości 24.1% (20)

Oddanych głosów: 83

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@mirko_anonim Jordan Peterson pisał o nadopiekuńczy h matkach, ze są w stanie nieświadomie zniszczyć życie swojego syna. Z tego co napisałeś, to się skleja
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Z jednej strony zrozumiałe że cię to przytłacza, a z drugiej myślę, że można uszanować fakt, iż poniekąd poswięciła całe swoje jestestwo w imię twojego dobra, nawet jeśli nie poskutkowało to dobrze, miała jak najlepsze intencje, zgodne z jej aktualnym zrozumieniem i wiedzą o świecie. Nie sądzę, by można było zarzucić jej ignorancję. Dlatego szanuję i tobie polecam to samo, a przynajmniej przestać ją nienawidzić. Asertywność musi wejść w
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam 28 lat, a mój chłopak ma 32 lata. Jesteśmy ze sobą od 2 lat. Chciałabym zacząć się starać o dziecko, ponieważ zegar już powoli tyka, odczuwam powoli skutki starzenia się. Czuje się gotowa mentalnie i psychicznie na dziecko. Gdy siadam sobie wieczorem i rozmyślam bardzo cieszy mnie wizja, gdy wyobrażam sobie siebie jako realizującą się jako matkę.
W dodatku praca w banku mnie męczy, nie wiem ile
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień rodzicielstwa na leżąco z jelitowka od przedszkolaka (przedszkolak już zdrowy), dobiega końca. Teraz zmiana bociana, łyknąć probiotyk, umyć się i spać. Na szczęście dziecko w doskonałej formie, współpracujące, empatyczne i troskliwe a do tego zasnelo ze mną całe dwie godziny. Wspolny czas z książeczkami, malunkami i wyglupianiem się pod kocem, zero sprzątania i gotowania. Oby jutro już wszyscy w zdrowiu i siłach.
#dzieci #rodzice #rodzina
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#polska #rodzina #ubezpieczenia #kiciochpyta Mirki i Mirabelki jest taka sytuacja u znajomego w rodzinie.
Jego ojciec miał ubezpieczenie na wypadek śmierci. Ta polisa była zapisana na jego syna. Czyli po śmierci syn (ten mój znajomy) poszedł do ubezpieczalni i pobrał kasę.
Pogrzeb kosztował połowę tej kwoty i co teraz z tą połową? Powinien znajomy sobie zatrzymać skoro była na niego? Oddać żonie zmarłego? Podzielić
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ja 32 lvl w tym roku. Moja #rozowypasek skończyła 28. Jesteśmy ze sobą od 2 lat. Mieliście już rozmowę o dzieciach? Jak przez to przebrnąć? Moja cały czas naciska, że ją już praca w banku męczy. Chce bachora, bo nie wie ile jej jeszcze placówka będzie działać, bo jej zegar biologiczny tyka, bo dziecko po 30 to będzie z downem itp. W-----a mnie to już, bo

Rozejść się?

  • Tak 58.7% (1809)
  • Nie 7.7% (238)
  • Zrobić bachora 19.1% (588)
  • Zrobić bachora później i przetrwać gadanie 14.6% (449)

Oddanych głosów: 3084

  • 169
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 648
@mirko_anonim: Wciągasz dziewczynę w wiek. Ty sobie możesz strzelać do starości i robić dzieci, ona nie. Biologii nie oszukasz. Po 30 jest trudniej. Jedyne czego żałuję w związku z ojcostwem to, że nie zostałem ojcem wcześniej, przed 30stką. Miałbym już odchowanego dzieciaka i nadal byłbym w sile wieku.
  • Odpowiedz
BEZ 800+ I Karta Dużej Rodziny
... ale za to z prawdziwym “autem rodzinnym”. Dziś coś lżejszego na kanale facebookowym, ale oczywiście zapraszam wszystkich na najnowszy odcinek podcastu, który możecie obejrzeć także jako materiał wideo tu: https://www.youtube.com/channel/UC0OLY6O3Ycp-dw8QhqxdaUw
chcących wesprzeć Historię, jakiej nie znacie zapraszam na Patronite.pl https://patronite.pl/Historiajakiejnieznacie
Wracając do zdjęcia. Na przełomie XIX i XX wieku małżeństwa miały średnio pięcioro dzieci. Oczywiście były znacznie liczniejsze rodziny, ale typowa była zarówno śmiertelność noworodków,
Historia_Podcast - BEZ 800+ I Karta Dużej Rodziny 
... ale za to z prawdziwym “autem ...

źródło: noonan-family-with-thirteen-children-07

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach