Ciekawe czy, albo raczej kiedy pojawi się taki trend na kształt całkowitego publicznego ekshibicjonizmu. Już teraz mamy oczywiście instagramy, serwisy społecznościowe. Są ludzie którzy "oversharing" traktują jako codzienność. Ale nie doszliśmy jeszcze na poziom całkowitego obnażenia. Instagramy raczej próbują zakłamywać rzeczywistość i pokazywać się "z filtrem" sukcesu. A wystarczy sobie wyobrazić - osoba chora, ostatnie stadium, nic do stracenia. Publikuje wszystko ze swojego życia - wszystkie dokumenty, wszystkie zdjęcia, wszystkie zapisane rozmowy

Oo-oO








