Przez całe życie praktycznie mama zbierała pieniądze, które dostałem od kogokolwiek z jakiejkolwiek okazji. Kasa szła na książeczkę oszczędnościowa w jej banku. Ja sam na jakieś bieżące wydatki dostawałem rzadko pieniądze w dzieciństwie, np nigdy nie istniało u nas coś takiego jak kieszonkowe za bardzo.
Zawsze było mówione "daj, wpłacę na książeczkę, przyda ci się na przyszłość, na studia itd". W sumie zebrało się z 25 tysięcy. A cały płot twist jest
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A wniosek jest wg mnie taki, że nie trzeba zabierać kasy swoim dzieciom tylko od małego uczyć ich obsługi pieniądza


@viciu03: Zgadzam sie z Tobą w 100%. Również nie miałem kieszonkowego w dzieciństwie, dopiero jak do szkoły średniej poszedłem do innego miasta to wtedy co tydzień zacząłem otrzymywać jakąś kasę. I z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że miałem problem z nauczeniem się dysponowania zarobionymi pieniędzmi w okresie po szkolnym.
  • Odpowiedz
  • 3
@BigDaddyy: też czuję, że mam ten problem. Problem z oszczędzaniem, jakieś długi. Wiadomo, nie będę się wybielał i 100% winy na rodziców kładł. Ale jakąś większą część na pewno. Dlatego, że tak naprawdę to od ciebie jako rodzica zależy w największym stopniu czy twoje dziecko w wieku np 10-12 lat będzie już umiało oszczędzać, jednocześnie rozsądnie obracać gotówką żeby też dusi groszem nie być, czy zupełnie nie będziesz go tego
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój kumpel został zwyzywany przez swojego starego od śmierdzących leni, nierobów i utracjuszy (xD) a dlaczego? Bo kumpel kupił sobie dom i wbrew poradom starego z automatu zamówił ekipę do wykończenia domu od A do Z. Stary od razu wyskoczył do niego z ryjem że po co, na co, synek weźmiesz urlop sami zrobimy! Kumpel stwierdził że on to chrzani, nie zna się na tym tak jak powinien, a poza tym jest
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

został zwyzywany przez swojego starego od śmierdzących leni, nierobów i utracjuszy (xD) a dlaczego? Bo kumpel kupił sobie dom i wbrew poradom starego z automatu zamówił ekipę do wykończenia domu od A do Z. Stary od razu wyskoczył do niego z ryjem że po co, na co, synek weźmiesz urlop sami zrobimy!


@mannoroth: to niestety nic nadzwyczajnego. Pokolenie wychowane w czasach komuny ma już takie podejście do życia. Często jest
  • Odpowiedz