Na jednej z grup z poradami prawniczymi spytałem czy w mojej sytuacji mógłbym ubiegać się według nich o wyższe alimenty, bo ojcu polubownie szkoda 200 zł dołożyć. A moja motywacją jest fakt że matka musi n-------ć 260h w miesiącu i na dodatkowe zmiany chodzić żeby opłacić rachunki
Takiej gownoburzy i wjazdu na mnie dawno nie widziałem w komentarzach XD
#bekazludzi #prawo #rodzina #rodzice #
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03: ojca zasranym obowiązkiem jest łożyć na twoje utrzymanie. Jak jesteś w klasie maturalnej to masz się uczyć a nie szukać zatrudnienia bo starym się chciało rozwodzić. Powiedz ojcu że albo polubownie 200 zł albo sądownie drugie 800 zł, przecież to jest k... raptem 40 euro! I jak się nie zgodzi to wal do mnie na prv, mam koło siebie wielu prawników z niemal każdej prawniczej branży. Podpowiem ci jakie
  • Odpowiedz
@viciu03 jak się uczysz jeszcze w szkole to pracować nie powinieneś. Tamtym z Facebooka to kij w oko a ojca zmusić trzeba żeby płacił więcej, tak jak ktoś wyżej pisał, to nie twój problem że rodzice się rozwiedli czy że w ogóle zdecydowali się na dziecko, tylko ich wspólny
  • Odpowiedz
Ten óczuć kiedy swoją stanowczością i cierpliwością udaje ci się wypracować z malcem powrót z przedszkola na własnych nogach - nie w wózku i nie na rękach. Płacz, bunt i opór! Boli nóżka, nie mam siły! Mama ma nieść! Zachowując spokój i rozmawiajac udało mi się namówić do przejścia całej drogi samodzielnie. To już czas - przedszkolak nie będzie jeździł w wózku a tym bardziej nie będę taszczyc ciężkiego malca na biodrze.
c.....e - Ten óczuć kiedy swoją stanowczością i cierpliwością udaje ci się wypracować...

źródło: comment_16624769568ehiJaqhZHZaaToPKsVsCl.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Sadomason śmieszą mnie ludzie którzy potrafią perfekcyjnie sprecyzować, zdiagnozować konkretne przyczyny swojego s----------a, a jednak nic z tym nie robią.. jesteście dorosłymi ludźmi a cały czas mamusie i tatusia byście obwiniali...
  • Odpowiedz
Szacunek nikomu nie należy się z automatu. Nigdy. Ani starszym, ani rodzicom ani nikomu innemu. To dobro na które trzeba sobie zapracować i nie zawsze musi się udac.
  • Odpowiedz
  • 235
Najgorzej jeśli ci rodzice wywołują w dziecku wyrzuty sumienia i p------ą o szklance wody, na którą nie zasłużyli. W ogóle w Polsce jest takie myślenie o dziecku jako o inwestycji, która ma się zwrócić na starość. Typowe dla chłopskiej mentalności.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@CrystalDizzy: no tak, bo jak masz dziecko to z automatu zaczynasz rozumieć, dlaczego inni rodzice krzyczą na dzieci i obrażają je XD

nie mam dziecka ale z różnych powodów trochę z nimi przebywam, widzę też jak rodzice zachowują się wobec nich (nawet w mojej obecności), mam wrażenie że się po prostu przeliczyli i nie radzą sobie. stad te desperackie krzyki i obelgi jako próba dotarcia. Szkoda że nie zdają sobie
  • Odpowiedz
Ja bym tak nie pisał, gdybym widział wyłącznie dzieci które o----------a. Ale widzę też normalne dzieci, które naprawdę niczym nie zawiniły - po prostu coś zrobiły źle czy za wolno - no i już zaczyna się krzyk.
  • Odpowiedz
  • 6
Pokolenie naszych rodziców (mam 30 lat) zostało wychowane przez pokolenie wojenne.
Ludzi którzy dużo doświadczyli, rzeczywiście mieli konkretne zasady i wiedzę o życiu.
Pokolenie naszych rodziców oczekuje szacunku i traktowania ich jak autorytetów za nic. W wielu kwestiach zachowują się jak naiwni nastolatkowie.
Moje pokolenie nie wierzy w autorytety bo ich po prostu nie ma
Zapraszam do dyskusji
#niewiemjaktootagowac #milenialsi #rodzice #komuna #dyskusja
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To weź tę złość jakość inaczej rozładowuj, a nie na dziecku. Jak chłopak jest wrażliwy, to twoje wyzwiska mocno mu siądą na psychę. Niektórzy bardzo źle znoszą krytykę, a od wrzasków się nie nauczy. Pokaż, wytłumacz, a jak się zbiera w tobie złość i nie masz cierpliwości, to weź parę wdechów albo nawet odejdź na chwilę i ochłoń. Serio takie rzeczy mogą się odbić na człowieku w dorosłym życiu, niektórzy emocje chłoną
  • Odpowiedz
Zmacha się człek ganiajac za 2,5 latkiem (minus późniejszego rodzicielstwa) pomiędzy drabinkami i siatkami w celu asekuracji. Ledwo toto szybciej nogami zaczęło przebierać a już zmieniło się w czepna małpkę. Jeden upadek wyłapany i to słodkie "ratunku" w zwisie na brzuchu xd
#dzieci #rodzice #tatacontent #wykop30plus
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Nimbus: Jak dobrze to przeczytać. Ja też nie czaję tego podejścia, że to rodzice powinni nam zapewnić start w życie (czyli mieszkanie, samochód i jeszcze jakąś działkę). ¯\_(ツ)_/¯ Sam odkąd pracuję i jestem w stanie coś odkładać, staram się ogarnąć kieszonkowe swojemu młodszemu rodzeństwu i co jakiś czas pomóc rodzicom w opłaceniu jakichś ich zobowiązań. Mnie to nie boli, a widzę, że oni zaczynają w końcu korzystać z życia, urlopów,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak rozmawiać z matką, która uważa, że wie lepiej co dla mnie dobre? Sprawa rozchodzi się o próbę "uspołecznienia". Jestem cichym, spokojnym chłopakiem, któremu wymiana paru zdań w pracy wystarczy do zaspokojenia potrzeb komunikacji z ludźmi. Nigdy nie miałem kolegów czy znajomych, zawsze sam z boku (w czasach podstawówki projekty grupowe robiłem sam bo nauczycielom robiło się mnie żal bo jako jedyny nie miałem grupy). Teraz pracuję, studiuję weekendowo
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Myślę, że te krzyki twojej mamy to wyraz jej bezsilności wobec twojego aspołecznego stylu życia. Martwi się o twoją przyszłość i nie potrafi ci inaczej pomóc.
W sumie z tego krótkiego opisu raczej nie wybrzmiewa osoba szczęśliwa (mówię o tobie) tylko ktoś, kto z jakichś powodów wyautował się z życia i za kilkanaście lat przyjdzie ci zmierzyć się z konsekwencjami tego wyboru. Zamiast na matce to skup się raczej
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Kurde, ale się zdenerwowałem.
Moja 10letnia córka wróciła od koleżanek zapłakana. Pytam: co się stało? Ona nie chce mówić, ale po chwili powiedziała co się stało. Koleżanki się z niej śmiały, bo...


Przyznam, że zatkało mnie. Bogaczem nie jestem, a nawet jakbym był, to nie kupował bym dziecku telefonu za kilka tys, tylko dlatego, że moda czy wyznacznik czegoś. Całkiem niedawno kupiłem córce Xiaomi redmi note 9 pro, bo uznałem, że
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Kurde, ale się zdenerwowałem.
Moja...

źródło: comment_16616891852rX6v67MC3Wa4EIY3Dovgv.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@klinQQ: jedzcie się przymierzyć w jakimś sklepie do kilku modeli. Wózki są przeważnie niskie, szukajcie że skrętnymi kołami przednimi.

3w1 są fajne, jeśli nie będzie Wam przeszkadzała ciężka i dużą spacerówka. Jeśli potem planujecie przesiadkę w parasolkę, to lepiej gondolę na początek. Z fotelikiem się zastanówcie, bo te łupiny w 3w1 jakością potrafią nie powalać i fotelika nie bierzcie używanego, nawet jeśli taki chcecie wózek, to bezpieczeństwo w samochodzie przede
  • Odpowiedz
  • 1
@klinQQ fotelik kup przede wszystkim dobry i na tym się skup. Te z 3 w 1 nie mają przeważnie żadnych testów zderzeniowych. Nie oszczędzaj na foteliku. Jak zależy Ci na łatwym wyjmowaniu i wkładaniu fotelika to weź 2-częściowy: fotelik (wyjmowany) + baza (na stałe w aucie, do niej błyskawicznie przypinasz fotelik).

A wózek to obojętnie. Niech zaważy cena i estetyka/gust. Może być 2w1.
  • Odpowiedz