Zdałem sobie sprawę że nie muszę być w swoim domu rodzinnym i słuchać ciągle głupot...Gdybym był gdzieś indziej było by inaczej,nikt mnie tu nie trzyma.
Niby bliscy a jednak ostatnio coraz bardziej obcy ludzie,nie wiem czy gdyby nagle o nich zapomnieć i mieć #!$%@? moje życie nie zmieniło by się na lepsze, prawdopodobnie tak.
Pasuje się wyprowadzić i znaleźć dziewczynę.

#przegryw #polskiedomy #psychologia #gownowpis #rozwojosobisty
Pobierz LonNon - Zdałem sobie sprawę że nie muszę być w swoim domu rodzinnym i słuchać ciągle...
źródło: temp_file7637539933460858382
Pytanie glownie do #rozowepaski
Dlugie patrzenie komus w oczy to bycie creepem wg was? Bo zdarzy mi sie zawiesic na czyms takim i jakby nie do konca tez ogarniam, kiedy powinienem przestac, dopoki nie zaczne swojej wypowiedzi. Gdy zaczynam wypowiedź, to prawie zawsze odwracam wzrok, by zebrac mysli, chyba, ze krotka odpowiedz, to wtedy nie xD.

Wiecie, teoretycznie to oznaka pewnosci siebie, ale moze byc tez odebrane jako chec zastraszenia ew zdominowania
Pobierz N0vember - Pytanie glownie do #rozowepaski
Dlugie patrzenie komus w oczy to bycie cre...
źródło: 8b4d5480d0e4a5fac323c866949f8cc2ca8344b61e41d6e569282d45eaa26677

Patrzenie komus dlugo w oczy =creep

  • Nie /jestem rozowa 6.1% (3)
  • Tak /jestem rozowa 6.1% (3)
  • Nie /jestem niebieski 24.5% (12)
  • Tak /jestem niebieski 34.7% (17)
  • Tylko troche/to zalezy /plec bez znaczenia 28.6% (14)

Oddanych głosów: 49

@RandomowyTyp: Mam taką samą identyczna sytuację. Zapiertol za kilka osób, ciężka odpowiedzialna praca, wymagająca myślenia i ciągłej uwagi, a i tak g... zarabiam i każdy mi tu pisze, że skoro tak mało to znaczy, że wykonuje jakaś mało odpowiedzialna pracę, w której się opieprzam, a prawda jest taka, że jest odwrotnie.

Przez to wszystko odechciało mi się rozwijać, nie mam już motywacji i skupienia, żeby się czegoś nauczyć, czuję, że i
Jak byście nazwali taki stan, bardziej nerwica czy depresja? w głownie nie mam żadnych pozytywnych myśli, kiedyś byłem mega pozytywnie nastawiony i pewny siebie, dużo się śmiałem i żartowałem a teraz nie potrafię się wyluzować w rozmowie z kimś, nie wiem co powiedzieć, jak ktoś idzie na przeciwko mnie to nie wiem gdzie mam się spojrzeć, na czym zawiesić wzrok, a jednocześnie bywają takie momenty że nie czuje żadnych emocji tylko taką
Do jakiego specjalisty byście jeszcze spróbowali iść z dzieckiem:
#dzieci #autyzm #psychologia #logopedia #rodzice

Chłopiec 3 lata i 4 miesiące praktycznie nie mówi zrozumiałym językiem. Może wypowiada do kilkunastu słów po polsku "czysto". Uczęszcza do logopedy od 4 miesięcy po godzinie tygodniowo, rodzice z nim ćwiczą, ale efektów prawie nie widać. Słuch ma dobry, bo był sprawdzony na badaniach, wędzidełko podobno jest jeszcze w normie.

Poza tym nie jest za bardzo społeczny.
Nie wiem czy jestem jakiś rozchwiany emocjonalnie czy jaki #!$%@?. Ale dzisiaj rano po nocnej zmianie w sklepie myślałem że się popłaczę. Zobaczyłem dwóch starszych ludzi (najprawdopodobniej) dziadków z małym dzieckiem. Chłopczyk miał jakieś 3 latka. I #!$%@? teraz najlepsze...bez kitu z jakiegoś powodu wzruszyłem się. Nie mam pojęcia co na to wpłynęło, ale doceniłem to, jaki ten chłopiec był grzeczny w porównaniu do naprawdę większości rozwydrzonych dzieciaków w tego typu miejscach.
Czy wy też układacie sobie w głowie każdą dłuższą wypowiedź czy wystąpienie, bo inaczej te wszystkie myśli i wątki, które chcielibyście poruszyć zlewają wam się i nie wiecie, co powiedzieć, czy tylko ja tak muszę robić? Jeśli mam mówić kilkanaście minut i mam do poruszenia więcej niż 2-3 tematy, to jeśli sobie nie wypunktuję tego wcześniej, nie zobaczę struktury, to czuję się, jakby mi fruwały po głowie setki chaotycznych, niepowiązanych ze sobą
@iamNadia: Właściwie to trudno powiedzieć, jak mi idzie. Przywykłem do tego, że trzeba wszystko (psychikę też) "mądrze" wyjaśnić, nazwać, sklasyfikować, ująć w jakieś teoretyczne prawa i potem zastosować to w życiu. Jakoś nie potrafię się przyzwyczaić do tego, że mam zwrócić uwagę na to, co czuję, a takie ogólne pytanie, jak "co dla Pana znaczy X?" to już w ogóle często jest dla mnie abstrakcja. Więc czasami czuję, że to nie
Czy ktoś z was ma/miał takie coś że wspomina stare czasy tak bardzo pozytywnie a jednocześnie ze smutkiem że to było i już nie wróci? Każda piosenka którą słuchałem kiedyś w pozytywnym okresie sprawia ze czuje znowu te emocje co kiedyś, wszystko było takie pozytywne i beztroskie, kazde miejsce mi o tym przypomina, jest w tym dużo takiej nostalgii i bardzo wpływa to na moje emocje, czy to jakis stan depresyjny? #
@JesteMlodyGzGdyni: Wynika to z tego, że nasza pamięć często sprowadza się do pozytywnych wspomnień. To trochę jak z grami komputerowymi z dzieciństwa. Czasem pojawia się ogromna ochota na powrót do 'starych czasów' i zagranie w grę dzieciństwa. Następuje wtedy zderzenie z rzeczywistością - gra nie jest tak piękna jak było to 20 lat temu; grafika jest paskudna, fizyka toporna, grywalność mierna. A jeszcze chwilę wcześniej wszystko w naszej wyobraźni było takie
Ludzie walczacy z rakiem, odmawiajacy eutanazji dużo mówią ogolnie o ludzkości.
Ludzi dzielimy na:
-tych co mowia ze zycie to #!$%@? i popelniaja samobójstwo
-tych co mowią że #!$%@? ale boja sie cos zrobic i się meczą dniami i tygodniami
-tych co oszukuja sie i #!$%@?ą, biegnąc zagłuszają bezsens
-tych co oszukują sie i czekają #!$%@? wie na co

#zycie #takaprawda #psychologia
@girlsjustwannahavefun ja superwizje widzę jako taka terapie własna bo to są spotkania z innym certyfikowanym psychoterapeuta i dotyczą trudności w prowadzeniu pacjentów. Czyli taka psychoterapia zawodowa, możliwe ze czasem psychoterapeuta ma swój domowy problem który rzutuje na prowadzenie jakiegoś pacjenta i musi to omówić.

Co do „samemu poczytać o nurtach” to nie wiem czy to dobre xD byłam na takich kilku co sobie sama wybrałam i było złe bo się okazało ze
@Kitku_Karola: rozumiem, ale nie każdy ma zaburzenia osobowości, autyzm, ADHD itd :) w wielu gabinetach jest tez powrwsze spotlanie do 3 spotkań żeby ocenić co i jak i dobrsc odpowiedniego terapeutę. Naprawdę czasem nie trzeba aż tsk skomplikowanej procedury ;) niemniej dobrze, ze Ci się udało. A co do superwizji to do domowych kłopotów są terapeuci, superwizja koncentruje się na zawodowych trudnych tematach :)
Moja wyobraznia podsunela mi obraz, ktory sugeruje mi, ze od czasu do czasu, w trakcie dolow i wychodzenia z nich, umiera czesc nas i odradza sie.
Wiec pomyslalem, ze dawny ja umiera i odradza sie jako nowy, silniejszy, bo przeszedl kolejne gowno.
Niczym vader zakuty w lsniaca zbroje pelna klujacych spalone kikuty polaczen i masce o ograniczonym polu widzenia. ale jednak odrodzony i oczekujacy na odnalezienie sie jako inny, nowy on.
Tez
Pobierz N0vember - Moja wyobraznia podsunela mi obraz, ktory sugeruje mi, ze od czasu do czas...
źródło: temp_file6941738961685346901