Kilka krótkich wspomnień mojego dziadka o sowietach i Niemcach, którzy okupowali jego rodzinny Kościan. Gdy wybuchła wojna, dziadek miał 11 lat.
1. Matka mojego dziadka była lokalną, dość znaną krawcową i biegle władała językiem niemieckim. Kiedy Niemcy weszli do Kościana, żony oficerów zamawiały u niej suknie itd.
2. Czasami dzięki temu udawało się coś załatwić - kiedy dziadek jako dziecko zachorował na płuca, to oficer użyczył rodzinie samochodu (bodajże marki Opel) i
1. Matka mojego dziadka była lokalną, dość znaną krawcową i biegle władała językiem niemieckim. Kiedy Niemcy weszli do Kościana, żony oficerów zamawiały u niej suknie itd.
2. Czasami dzięki temu udawało się coś załatwić - kiedy dziadek jako dziecko zachorował na płuca, to oficer użyczył rodzinie samochodu (bodajże marki Opel) i















A teraz ci sami rodzice jako dziadkowie są zmęczeni, "oni swoje dzieci wychowali". A ich dzieci mają Pikachu face bo myślały że to normalne że skoro oni u dziadków spędzali większość wakacji i ferii to tak samo im pomogą ich rodzice teraz. A ci mają w------e i zostawiają młodych