NIESTETY nie jest to "nastoletnia depresja", tylko poczucie ciągłego zagrożenia.


@stary-zbozowy-elewator: o to to. Czasem lęk przybiera taką formę, że odnoszę wrażenie, iż za chwilę, już za moment stanę się częścią jakiejś tragedii, nie tylko z udziałem bliskich, ale również osób mijających mnie np. na ulicy. I to irracjonalne przeczucie, ten lęk, towarzyszy przez kilka godzin. Z wybraną muzyką mam podobnie jak Ty - nie mogę słuchać "starej" Chylińskiej, jednak
  • Odpowiedz
@polbanda: Czasem warto, lubię czasem zaszyć się na weekend w domu, oglądać filmy, grać i żłopać piwsko. Aż chce się wracać w poniedziałek do pracy po czymś takim.
  • Odpowiedz
@ketometomen: nie widziałeś mojego wcześniejszego wpisu; katuje gierki z amigi, z pegasusa i playstation na TV + pad; teraz męczę "SUPERFROG"

@kapecvonlaczkinsen: a też będzie :)

@gaska: mi to potrzebne bo jestem psychicznie wymęczony i kontakt z ludźmi nie odpręża mnie, w ogóle wychodze z domu mnie nie relaksuje więc trzeba dać sobie odpocząć :)
  • Odpowiedz
@TzK: nie. Wymagałoby to przyjęcia, że nie istnieje obiektywny i poznawalny świat zewnętrzny, czyli to taki temporalny wariant solipsyzmu. Niekonstruktywny i niezbyt logiczny.
  • Odpowiedz
@TzK: wszystko wskazuje na to, że świat jest niedeterministyczny na poziomie kwantowym (co implikuje niedeterminizm w większej skali) jednak strzałka czasu wywodzi się z pojęcia entropii (rzuć okiem na powiązane), której jest zjawiskiem obserwowalnym na co dzień. Zapoznaj się z podlinkowanym komentarzem a pojęcie strzałki czasu powinno stać się jaśniejsze.
  • Odpowiedz
@Wojt_ASR: raz jesteś w dobrym nastroju, masz ochotę rozmawiać z ludźmi, żartować, jesteś przebojowy, chciałbyś coś odwalić, jesteś odważny, a raz jesteś w słabym nastroju, nie masz na nic ochoty, na żaden kontakt z ludźmi, najlepiej siedzieć sam przy kompie na wypoku i w tym stanie wymuszone relacje powodują stres. Wydaje mi się to normalne. Każdy ma raz lepsze, raz gorsze dni i pewność siebie raczej tu nie ma nic
  • Odpowiedz