• 2
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

TL;DR - powrót do diety i treningów po okresie napadowym.

20.10.14 wróciłam do diety i treningów. Po sporej (miesięcznej) przerwie z napadami wróciłam i dałam radę tylko do 23.10.14.

Dzisiaj jednak powrót. Już czuję zakwasy po godzinnym treningu (wiem, że nie powinnam, ale jutro będzie o wiele lżejszy i krótszy. Nie umiałam sobie odpuścić.).

Waga
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy też macie jakieś dziwne przyzwyczajenia i rytuały? Ja od dziecka miałam jakieś śmieszne schizy (teraz zdecydowanie mniej nasilone, tj. obecnie zdarza mi się nie robić danych rzeczy), raczej niegroźne ;>

Po pierwsze ścielenie łóżka. Raczej nie usnę bez prześcielenia go tuż przed pójściem spać :D Nie ma mowy o zagniecionym czy ściągniętym prześcieradle (takie na gumkę w odpowiednim rozmiarze jest rozwiązaniem). Miałam tez rytuał jeśli chodziło o siadanie na kołdrze (trochę przypominało
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@armco_pussy: Ja ew. wracam sprawdzić czy zamknęłam drzwi :D Metoda na to jest powiedzenie sobie "ok, zamknięte". A krany i kurki chorobliwie sprawdza moja babcia (w śmieszny sposób, bo je liczy, i jak byłam mała to się z tego śmiałam i mówiłam jej, ze przecież żadnego nie ubyło) XD

Jeszcze szafy muszę mieć zamknięte
  • Odpowiedz
Mirki czy dobrym pomysłem jest pójście do kobiety psychiatry, wpisałem w google dobry psychitra i pierwsza wyskoczła mi kobitka, ma dobre opinie także od facetów... I czy facet lepiej powinien iść do faceta lepiej?

Chce psychotropów, żeby np. na rozmowie kwalifikacyjnej czuć sie pewniej i jakoś tak bardziej bezstresowo...

#psychiatria #psychiatra #zdrowie #psychika #psychologia #medycyna
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BykuWszuj: tzn to lekarz zdecyduje czy potrzebujesz leków i czy w ogóle potrzebujesz. Kiedyś rozmawiałem z psychiatrą i miał mi dać lek doraźny - ale zaznaczył, że jest po nim tak zajebiście, że można się od tego uzależnić. Myślę że bardziej jest Ci potrzebna psychoterapia u psychologa i o tym też porozmawiaj z lekarzem
  • Odpowiedz
Też tak macie? Teoretycznie czym dłużej się nad czymś siedzi tym bardziej powinno się to rozumieć, a ja mam takie coś, że po godzinie siedzenia nad czymś trudnym mam taki "zamglony" umysł i nie mogę się nad tym skupić.

O ile wcześniej rozumiałem co robię to teraz patrzę na te funkcje (arkusze kalkulacyjne) i nie mam pojęcia co zrobiłem ani jak to działa.

Gdy ten stan się pojawia mam ochotę kliknąć na
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TakenByTheScourge: Musisz sobie na głos powiedzieć: ''Teraz sprawdzę, czy na pewno zamknąłem drzwi'', naciskasz na klamkę i mówisz ''zamknąłem'', naciskasz znów ''zamknięte''. Będzie Ci łatwiej.
  • Odpowiedz
Ciekawe gdzie popełniam błąd, że stanowczo zbyt często jak ktoś się do mnie zbliża(za obopólną zgodą) i poznaje jakieś moje problemy, to zamiast później wesprzeć w rozwoju, woli z moich słabości sobie zrobić narzędzie do manipulacji, dowartościowywania się i dowalania mi. Oczywiście wtedy też traci status bliskiej osoby, ale doprawdy nie wiem czemu ten schemat się powiela i czego ma mnie to nauczyć. Naprawdę nie skupiam się na ludziach którzy wydają się
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MooSK:

Podobnie też nie mam postawy ofiary. Chyba;/


Może poświęć trochę czasu na jakieś "ciche" przyjrzenie się temu jak Ty samą siebie widzisz. Wiadomo, każdy ma inną filozofię życia i stylu bycia, ale według mnie każda relacja z drugim człowiekiem jak i jakiekolwiek doświadczenie ma pewien sens, który w danym momencie może być go pozbawiony, ponieważ nie potrafimy dostrzec większej perspektywy czy takie doświadczenia nas rozwiną w czasie. Bardzo często
  • Odpowiedz
NIESTETY nie jest to "nastoletnia depresja", tylko poczucie ciągłego zagrożenia.


@stary-zbozowy-elewator: o to to. Czasem lęk przybiera taką formę, że odnoszę wrażenie, iż za chwilę, już za moment stanę się częścią jakiejś tragedii, nie tylko z udziałem bliskich, ale również osób mijających mnie np. na ulicy. I to irracjonalne przeczucie, ten lęk, towarzyszy przez kilka godzin. Z wybraną muzyką mam podobnie jak Ty - nie mogę słuchać "starej" Chylińskiej, jednak
  • Odpowiedz
@polbanda: Czasem warto, lubię czasem zaszyć się na weekend w domu, oglądać filmy, grać i żłopać piwsko. Aż chce się wracać w poniedziałek do pracy po czymś takim.
  • Odpowiedz
@ketometomen: nie widziałeś mojego wcześniejszego wpisu; katuje gierki z amigi, z pegasusa i playstation na TV + pad; teraz męczę "SUPERFROG"

@kapecvonlaczkinsen: a też będzie :)

@gaska: mi to potrzebne bo jestem psychicznie wymęczony i kontakt z ludźmi nie odpręża mnie, w ogóle wychodze z domu mnie nie relaksuje więc trzeba dać sobie odpocząć :)
  • Odpowiedz