#anonimowemirkowyznania
Pisze dosc z dziwna sprawa. Generalnie jestem w trakcie #dieta i chcac przyspieszyc ten proces i troche tez poprawic sylwetke to zaczalem chodzic na silownie. Moj problem jest taki, ze jakos psychicznie nienawidze sie pocic. Jak cwicze i poczuje krople potu na czole to musze ja szybko wytrzec, bo sie mega niekomfortowo czuje. To sprawia, ze z silka wytrzymalem jakies 10 treningow przez niecale 3 tygodnie i mnie psychicznie odrzuca... podobnie
@AnonimoweMirkoWyznania: idź do psychologa bo nie unikniesz pocenia się. Każda aktywność fizyczna, czy to w pracy, czy to w łóżku, czy na siłce powoduje pocenie się. Jakaś się nie pocił to umarłbyś z przegrzania organizmu. Twoja przypadłość leży w zafiksowaniu gdzieś w głowie. Jest jeden sposób aby się nie pocić - siedzieć na dupie i nic nie robić.
@Kodzirasek
Zależy właśnie, jaki czas już przyjmujesz i który dokładnie lek (wtedy ktoś ci się może podzielić dokładnymi doświadczeniami).

Ja się przesiadłem z SSRI na NDRI i żadnych efektów ubocznych nie zauważyłem (były pewne, ale pasowały do odstawiania SSRI), a chęci bardzo wzrosły (lecz oprócz leku sporo pracy nad życiem i terapeutycznej).
Mam problem ze skrupulanctwem. Nie umiem odróżnić grzechu lekkiego od ciężkiego. Potrafię dość często chodzić do spowiedzi, co terapeutka uznała za nienormalne i powiedziała, ze dla zdrowia dobrze by było abym znalazła stałego spowiednika i tak zrobiłam. Problem jest w tym, ze ja nawet jak idę do stałego to i tak w międzyczasie boje się, ze popełniłam już grzech ciężki i znowu szukam spowiedzi bo boje się, ze znowu zgrzeszyłam ciezko (
@tesknilam_: Chodzenie do spowiedzi to ogółem głupi pomysł. Nigdy nie byłem i głupio mi na samą myśl, że mówiłbym do jakiegoś typa przez okienko, że się dotykałem czy inne takie. To też strasznie blokuje sposób myślenia, bo wszystko robisz i myślisz poprzez pryzmat: "Co powiem temu panu w okienku. Jak ja mu to wytłumaczę.", zamiast sobie zwyczajnie pomyśleć jak wolny człowiek, który żyje w zgodzie z samym sobą i nie musi
Witam. Ciezko mi zacząć ten temat, wiec jak będą jakieś zdania dziwne napisane to z góry wybaczcie. Od paru miesięcy mam taki stan, że mało co mnie cieszy. Jedyna rzecz, która daje mi energię to moje cele obrane na życie. Czyli siłownia, nauka języka i książki. Jednak kiedys bardziej byłem żywszym człowiekiem. W pracy byłem taki weselszy lubialem żartować sobie z siebie samego i z kogoś a teraz tak na poważnie biore
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Mieliście po #ssri takie uczucie zmęczenia, senności? Ja to i wcześniej miałem możliwe że przez pracę na zmiany, ale teraz staram się spać bez budzika i jak wstanę to 2-3h jest giga brak sił, muszę się mega zmuszać aby coś zrobić a potem lekko przechodzi i ciągle ziewam, a jak już się za coś wezme to mam wrażenie jakby mozg pracował przez szybę - niby mi wychodzi, nawet robie szybciej rzeczy niz
@farew3Ell: ja zobacze dopiero jak zacznie dzialac, mi mowila lekarka ze z 3msc trzeba czekać na efekty. Ogółem u mnie jest słaba nerwica natręctw i nie mam żadnej terapii ani nic tylko mam książki czytać żeby poznać "zaburzenie" ;p

@dizzy126: bo przegrywy same sobie grób psychiczny kopią z tego co widzę. Nie mogą wyjść z pętli w której mówią sobie "po co te leki jak nie działają", a leki nie
Niestety Mirki, stało się to czego najbardziej się obawiałem w życiu.

Doszło już do tego, że nawet jak mam urlop to stresuję się, że jest poniedziałek/wtorek itd., chociaż nic się nie dzieje i nie muszę nigdzie iść.

To jest już wdrukowane w zegar biologiczny. Jak jest czwartek/piątek/sobota to przychodzi poprawa nastroju, a jak jest niedziela/pn/wt/środa to przychodzi niepokój, lęk wolnopłynący i stres.

#psychiatria #psychologia #nerwica #depresja #pracbaza #urlop #wakacje
#anonimowemirkowyznania
W piątek bardzo mocno #!$%@?łem po alkoholu (tak bardzo bardzo), #!$%@?ąc od wszystkiego, jedna rzecz mnie w tym zastanawia i jest to kwestia, czy ktoś mi czegoś nie dosypał. Przemawia za tym parę faktów, przedewszystkim moje zachowanie - ogromne (!) pobudzenie, agresja, myśli samobójcze, ze zgonującego i żygającego trupa w kilka sekund wstałem i zacząłem rozrabiać (bardzo żywiołowo), na dodatek od 40h nic nie jadłem i wciąż nie mam ochoty. Robiłem
Kurde Mirki. Żyję w ciągłym strachu, bo wkrótce podajemy z grupą poszkodowanych do sądu psychiczną starą psychopatkę, która nas nęka i stalkuje od lat.

Wszyscy są szczęśliwi i czują ulgę, że wreszcie sprawa się rozwiąże.

Ja jednak nie byłbym tego taki pewien i według mnie skończy się tak, że przegrana ją rozjuszy.

To jest typ osoby, która nie zniesie porażki i będzie się kumulować w niej wściekłość aż wybuchnie i wtedy będzie
@0xBIAUEK: Uwierz mi stary, że o niczym innym tak nie marzę, ale to pozostanie tylko marzeniem, bo pogrążył bym się na całe życie. Teraz wszędzie są kamery, ludzie patrzą, nawet nie wiesz kiedy i jesteś w dupie.

Więc pozostaje rozwiązać to w prawie i tak zamierzam to zrobić, chociaż z wielkim żalem, bo niektóre osoby wygenerowały tyle cierpienia i napsuly krwi innym, że zasługują tylko na to co napisałeś.
Mirki. Mam taki problem, że jestem facetem i mam zbyt ugodowy typ osobowości, nie potrafię wejść z kimś w konflikt i odmawiać, gdy ktoś mnie o coś prosi. Jeszcze tylko w kwestii pieniędzy potrafię się przemóc i z kimś kłócić, ale jak ktoś pyta, czy pożyczę mu kasę to zamiast odmówić staję się kłamać.

Staje się to moją kulą u nogi. Mam sytuacje, z którymi się będę musiał skonfrontować, one tylko się
@Ynfluencer: Zacząłeś przejmować się tym co ludzie sobie o tobie pomyślą i co z tym zrobią, jak zareagują. Tyle. Przestań się przejmować tym co myslą inni, bo inni o tobie nie myślą niemal nic. Myślą o sobie, tak jak ty.

Ale ta jego wyszczekana morda wystarczy, żeby w życiu 90 procent ludzi spasowało w każdych sytuacjach finansowych, konfliktowych, czy jakichkolwiek innych.


Większość ludzi jest niewyszczekana i nie umie się bić, więc
@Ynfluencer: taki spadek pewności siebie mógłby wystąpić jako efekt uboczny. Podobnie przy problemach finansowych, z życiem seksualnym itp. Może być też coś, czego sam nie zauważasz, rozważałeś wizytę u psychologa?
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Cześć. W zeszły piątek przyjechałam do domu rodzinnego i zapomniałam wziąć leków które mam przepisane (duloksetyna 60 mg). Miałam wrócić w niedzielę, jednak się pochorowałam (angina) i musiałam zostać w domu rodzinnym. Od paru dni mam straszne nudności, ciągle mnie mdli i ogólnie bardzo słabo się czuję. Brałam antybiotyk na anginę, już skończyłam je brać ale uczucie mdłości się utrzymuje.

To możliwe, że to przez to nagłe odstawienie duloksetyny? Dopiero dziś będę
@Chwilowo: odstawianie wenlafaksyny to mordęga jeśli chodzi o efekty uboczne, a duloksetyna to jej bliźniaczka więc na pewno to mocno odczuwasz, powinno przejść nawet w 3h od wzięcia
#anonimowemirkowyznania
Czy depresje czy syndrom DDA można pokonać samemu swoją determinacją i samozaparciem? Wiem gdzie leży problem, widzę schematy moich zachowań wywołanych byciem DDA, widzę jaki miało to wpływ na moje dorosłe życie. Czy da radę wyjść na prostą z przysłowiowym „wzięciem się w garść” i robieniem wszystkiego inaczej niż podpowiada mi intuicja? Przykładowo, boję się jeździć autem więc od dzisiaj zagryzam zęby i wsiadam za kółko i robię nową trasę. Ceny
@AnonimoweMirkoWyznania: Niepotrzebnie pytasz, bo to, że ktoś napisze Ci „tak, da się” bo jemu się udało, nie oznacza, że uda się Tobie. Próbuj, nastawiaj się na to, że robisz dla siebie coś dobrego, a może uda Ci się zobaczyć efekty. Jeśli uważasz, że terapia poznawczo-behawioralna byłaby dla Ciebie, to do pracy w domu możesz kupić sobie książkę Umysł ponad nastrojem - oprócz czytania jest sporo zadań i różnych ćwiczeń. Nie każdemu
@stanley___: jak nie musisz to nie bierz on jest lepszy jeśli masz lęki i chcesz się ich pozbyć.

150mg pregabaliny to malutko, plus jest ona dość dziwna bo najpierw lekko pobudza później zamula. A niektórych tylko zamula a innych tylko pobudza, dziwna substancjaXD

Wychodzi na to że podczas tej konkretnej fazy snu odzywają się moje wieloletnie stresy, lęki.


No widzisz sam wiesz co może być przyczyna i pewnie nią jest. Najlepiej