Skończyłem pierwszy stopień studiów na zadupiu u rodziców i później poszedłem robić do korpo. Zacząłem też na miejscu w wojewódzkim magisterkę. Poznałem wreszcie ludzi, zacząłem wychodzić na zewnątrz robić rzeczy zamiast zamulać samemu i mam zupełnie inne życie. Szkoda marnować młodych lat na tym tagu i ryć sobie bani, wam tego też życzę panowie. Uciekajcie póki możecie.
Jakim cudem.. jakim cudem moi oprawcy z gimnazjum już dawno znaleźli sobie piękne julko-p0lki do związku i tak żyją z nimi kilka dobrych lat już. Jakim cudem im się niby powodzi w życiu, mają pracę i dom, a ja gniję w piwnicy nie trzymając nigdy za rękę i pracując na śmieciówce. Isover. #przegryw
Moim jedynym problemem w życiu to praca, wszystkie pozostałe nieszczęścia to właśnie jej efekt. Jak ja mam jeszcze pracować przez 40 lat? Jak ludzie trwają do emerytury?
Dorosłe życie to jakiś koszmar. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to jest pozbawione celu. W szkole cel był realny, do osiągnięcia, bo zwykle celem były albo wakacje (wytrwanie 10 miesięcy), albo koniec szkoły (3 lata). A w przypadku pracy? Cel wytrwanie do weekendu,
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
#przegryw
Dodaj swój przegrywo anonim: https://www.secretmessage.link/secret/695fe85dbb63a/