Też macie takie poczucie że nie powinniście brać #ssri ? Byłbym w stanie przeżyć bez leków i nie skoczyłbym z mostu ale co to za życie, jakieś lęki w bardziej stresowych sytuacjach, dużo rozkmin o zmarnowanym życiu itp. Na przykład idę sobie na rower to niby nie mam jakiejś potężnej depresji i lęków ale ciągłe rozkminiam swoje życie, samotność, brak znajomych, nie cieszę się z samej jazdy, nie mam tego
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piechock12: No to się mylisz, bo ja wiele razy samemu podchodziłem do ludzi w klubie/evencie/koncercie/konwencie itp jak byłem solo. Jak się boisz to creepy, jak masz wywalone to słyszysz "wow jaki ty pewny siebie jesteś, miło że się odezwałeś" XD
Jak ktoś nie będzie chciał rozmawiać to na chillu sb odchodzisz i rozmawiasz z kimś innym albo słychasz koncertu. Dużo ludzi się poznaje na mieście, creepy to jak walisz konia
  • Odpowiedz
@KollA

Większość ludzi ma, teorią serotoninowa depresji to totalny bullshit co wykazały metanalizy, ale przeciętny psychiatra czy człowiek który się na tym nie zna powie Ci, że to wina "jakiegoś dysbalansu w mózgu". Zamiast przełknąć pigułe, że depresja prawdopodobnie może być zupełnie zdrową reakcja organizmu, który krzyczy, żeby zmienił się twój tryb życia w momencie w którym środowisko w którym żyjesz jest z-----e, a kapitalistyczna maszyna Cie dociska z dnia na
  • Odpowiedz
Nie no to jest nienormalne. W maju odstawiłem leki, nie było super ale prawie w ogóle nie miałem lęków, generalnie fajne życie aż mi sie płakać chce jak o tym pomyślę. W połowie lipca wpadłem na głupi pomysł, że wrócę do leków z totalnie głupiego powodu, niezrozumienia siebie, myślałem, że pewne myśli i problemy wynikają z depresji, a wcale tak nie było. Brałem 2 tygodnie paroxinor 10 mg, potem przez trzy tygodnie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xiv7: z tego co wiem przy mocnym zespole odstawiennym daje się ssri stosunkowo łatwe do odstawienia typu escitalopram albo sertralina i zaczynasz je brać i schodzić (jak chcesz łagodnie to może cały proces zająć i miesiąc), a jak lęki są silne to lekarz da ci dodatkowo paczkę benzo doraźnie (nawet jak sam nie zaproponuje to bym mu zaproponował)
  • Odpowiedz
Nie no to jest nienormalne. W maju odstawiłem leki, nie było super ale prawie w ogóle nie miałem lęków, generalnie fajne życie aż mi sie płakać chce jak o tym pomyślę. W połowie lipca wpadłem na głupi pomysł, że wrócę do leków z totalnie głupiego powodu, niezrozumienia siebie, myślałem, że pewne myśli i problemy wynikają z depresji, a wcale tak nie było. Brałem 2 tygodnie paroxinor 10 mg, potem przez trzy tygodnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MakiawelicznyAltruista: to powiedz im że masz bezsenność i nie dasz rady tak latać codziennie tylko co 2-3 dzień do nich dołączysz w czasie dnia a tak to po południu/ wieczorkiem się spotkacie, nie znasz leków w danym kraju jakie są dostępne bez problemu to se tą melatoninę kup, coś tam daje
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: W mojej opinii obecne czasy są złe, a będą jeszcze gorsze. Według mnie, to co się dzieje teraz, to dopiero preludium do jeszcze większych problemów.

Jak cieszyć się życiem jako przeciętny Polak w 2024 roku?

Jeśli ma się już pewną świadomość i wiedzę na temat tego co się dzieje oraz wyciągnie się z tego wnioski jak będzie, to nawet jak zajmie się czymś umysł to wystarczy źe dotrze do
  • Odpowiedz
@wieprzowina: Ładnie napisane, dokładnie tak jest. Z jednej strony zazdroszczę ludziom, którzy nie myślą o tym wszystkim. Z drugiej strony się cieszę, że wiem czym jest życie, i jestem świadomy tego w jaki sposób to wszystko działa. Osoby które są szczęśliwe, po prostu nie myślą o takich rzeczach, bo i po co miałyby to robić? Lepiej być szczęśliwym niż się dołować tym, że 400km dalej w okopach giną ludzie.
  • Odpowiedz
  • 46
@Frasiu Znam gościa który poszedł na wizytę u psychiatry a prosto stamtąd zawieźli go na kilka dni do lokalnego psychiatryka na obserwację XD
  • Odpowiedz
@AvPD no leki działają prawidłowo , powodują apatię i brak chęci do czegokolwiek co jest naturalnym objawem zobojętnienia na wszystko . Organizm przestaje walczyć i wrzuca na luz więc jednocześnie powinny też powodować zobojętnienie wobec reakcji psychicznych (np nie przejmujesz się myślami natrętnymi i wtedy myśli przestają być natrętne i jest lepiej), zmniejsza się cierpienie psychiczne itp. SSRI to nie jest tabletka szczęścia, zobojętnienie na problemy oznacza też zobojętnienie na przyjemne
  • Odpowiedz
@AvPD

Problem jest taki, że Modus operandi mainstreamowej psychiatrii jest taki, że zawsze zwalą winę na "nawrot choroby" i mało kto weźmie pod uwagę, że substancje które ktoś przyjmował parę lat faktycznie mogły zmienić chemię mózgu na stale i że ewentualne odstawienie musi być dlugie, a nie z dnia na dzień (albo nawet z miesiąca na miesiąc ) i wymaga to współpracy ze strony lekarza, ale większość weźmie krótszy okres, a
  • Odpowiedz
Mam problem ze stresem. Czuję że sobie z tym nie radzę, że za bardzo stresuje się rzeczami na które powinienem mieć w------e albo rzeczami które są niezależne ode mnie. Wpływa to na mój sen, apetyt i życie.

Uznałem, że potrzebuje pomocy.

Czy może ktoś polecić we #wroclaw jakąś klinikę lub #psychiatria gdzie będą w stanie mi pomóc.

Wiem że jest dużo lekarzy, ale moje doświadczenie z lekarzami jest
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4mmc-enjoyer: nisko-średnia półka, może lekko mocniejsze niż hydroksyzyna, ale z uspokajaczy to oprócz uzależniających benzo jest słaby wybór, lepsze co dostaniesz to chyba tylko pregabalina
  • Odpowiedz
#depresja #psychiatria #ssri
Czy jest możliwe odstawienie ssri w moim przypadku, aby móc normalnie funkcjonować? Pokrótce jak wygląda mój przypadek: młody, poniżej 24 roku życia mężczyzna (złośliwi powiedzą że facecik), który parę lat temu w wyniku cięzkiego epizodu depresyjnego, spowodowanego genetyką, wcześniejszym życiem i złą sytuacją osobistą, był zmuszony do wejścia w cykl brania SSRI.

Po kilku nieudanych próbach trafiło na fluwoksaminę (fevarin). Po czym udało
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MichuTop ja będę na lekach do końca życia, bo choruje na schizofrenię, ale z mojego punktu widzenia to nie ma się co forsować do odstawiania, u mnie jest lepiej od roku i nadal biorę maksymalną dawkę wenlafaksyny i mój lekarz mówił mi wprost, że prawdopodobnie antydepresantów nie odstawię, bo będzie to dla mnie równia pochyła w dół, nie ma się co zmuszać do odstawiania, tym bardziej, jeśli wyczuwasz powtórkę, ciesz się
  • Odpowiedz
@MichuTop trochę mało danych żeby powiedzieć, ale spróbuj sobie odpowiedzieć czy realnie minęły przyczyny które spowodowały depresję? Jeśli one są to depresja pewnie znowu wróci, nie bez przyczyny dostałeś depresji, to nie jest loteria tylko są tego konkretne przyczyny (nie mówię że na te przyczyny miałeś wpływ i jest to twoja wina czy coś). Jeszcze co do twojego pytania no to jest dużo ludzi którzy odstawili leki i żyją normalnie, tylko
  • Odpowiedz
Ktoś Was przechodził z Welbox 150 mg na dawkę 300 mg? Niestety, ale po 150 mg w zasadzie nie odczułem różnicy, więc po 6 tygodniach miałem wskoczyć na podwójną dawkę. Nie chcę się truć, jak to ma nic nie dać za długo i tak się zastanawiam przy 300 mg kiedy coś się powinno zadziać, a kiedy odpuścić temat. Wizytę u psychologa mam we wrześniu dopiero, a 250zł drogą nie chodzi... #psychiatria
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Invisible_kid: Ja nie odczułem że działa chyba ze 3 miesiące, ale potem była majówka i brałem przez ten czas nieregularnie. Jak wróciłem do roboty po majówce to ja p------ę co się działo. Jedna wielka panika że z terminami nie wyrobię. Nic nie mogłem robić, na niczym skupić. Z drugiej strony to chyba normalne, po uj nabrałem tyle zleceń.... Od tamtego czasu kurację prowadzę regularnie :)
  • Odpowiedz