Jeżeli od 10 miesięcy jestem na psychoterapii (nurt psychodynamiczny, NFZ), od ponad miesiąca odstawiam #ssri #paroksetyna i czuję się przez to źle, bo czuję kilka różnych objawów odstawiennych, a psycholog na psychoterapii próbuje negować to co mówię - choćby twierdzi, że to na pewno nie przez tabletki, a mnie to irytuje i sprawia, że czuję, że on mnie nie rozumie, to jest to powód do powolnego szukania kogoś innego?

#psychoterpia #zaburzenialekowe #
@damian44__ to może być dobry pomysł, by mieć nad czym pracować - to nie brzmi dobrze, wręcz jak uzależnianie pacjenta od siebie. Jesień i zima to nie są pory do odstawiania. Bierzesz bardzo małe dawki, więc jesteś na dobrej drodze. Osobiście bym pomyślał nad zmianą z psychologa na psychiatrę, ale to luźna propozycja.
Powodzenia Mirku i wytrwałości! To jest do zrobienia
@Basiura89: Dzięki ogromne! Jakoś mi lepiej po przeczytaniu kilku dobrych słów! ;) Tak właśnie myślę, czy nie pójść do psychiatry, może on coś doradzi, albo da jakieś lżejsze leki... mniej wpływające na hormony. Ostatnio raz u psychiatry byłem 5 lat temu.
Czy ktoś poleci psychoterapeutę który mu pomógł?
Najlepszy jakiego znacie pod każdym względem, byłem u 3 różnych na przestrzeni ostatnich lat i zero poprawy.
Cena nie gra roli, szukam profesjonalisty
Depresja/depresyjnosc od dzieciństwa przez gnębienie w szkole i wszystkie tego następstwa, zerowa samoocena, nałogi, itd itd

Inb4 byłem u psychiatrow, brak sensownej diagnozy, nie chce brać tabletek tylko naprawić sobie życie

#psychologia #psychoterapia #psychiatria #depresja
#depresja

Według autorów wielu doniesień u jednej trzeciej chorych na depresję nie dochodzi do poprawy stanu klinicznego w czasie terapii pierwszym lekiem przeciwdepresyjnym. U około 10% pacjentów obniżenie nastroju utrzymuje się pomimo licznych prób leczenia.


czyli 90% pomagają leki se

https://www.mp.pl/psychiatria/leczenie/farmakoterapia/depresja/37103,czy-u-chorych-z-depresja-oporna-na-leczenie-terapia-skojarzona-olanzapina-i-fluoksetyna-zmniejsza-nasilenie-objawow-depresyjnych-i-zwieksza-prawdopodobienstwo-uzyskania-odpowiedzi-na-leczenie-lub-remisji

#psychiatria
Wytłumaczcie mi coś #psychiatria #depresja
Gdyby zdrowy psychicznie człowiek bral #ssri w dużych dawkach i długo, powiedzmy pół roku to te leki też będą mu jakby "podnosić serotoninę" w praktyce? Czy może to się mu wyrówna i nie będzie różnicy?

Zastanawiam się czy może być tak, że mam depresję i lęki, ale poziom serotoniny mam normalny dlatego jak biorę ssri to dostępny poziom serotoniny staje się przedawkowany i czuję się tak jak
@aczutuse będą podnosić serotoninę. Taka osoba doświadczy negatywnych skutków brania tego, ale bez pozytywnych bo te to w zasadzie jest obniżenie nasilenia depresji, amplitudy emocji.

Też one mogą apatię / zanik motywacji / zmniejszenie emocji wywoływać co w ogóle pogorszy jego stan względem nie brania leków.
@aczutuse w każdym badaniu leków jest grupa ludzi która odpadła z badania z powodu nietolerancji leku.

ogólnie to nie do końca podnosi poziom serotoniny w organizmie. Ludzie z depresją również mają normalny jej poziom często.

Są różne powody dla których to tak na Ciebie może działać, ogólnie bym spróbował moklobemidu
Nie wiem dlaczego jak jestem w towarzystwie, w ktorym są przynajmniej 3 osoby (chociaz troche mi znane), to czesto rzucam żartami i nieraz nawet nazywają mnie wodzirejem, ale jak jestem z kims na osobności to wtedy juz jakoś nie potrafie tak żartować a rozmowy są takie "suche" i raczej nudne

#psychologia #psychiatria
@srednibrat: dziś to niewykonalne bo żeby żyć na wysokim poziomie socjalnym trzeba być wysokofunkcjonującym specjalistą, dziś pracownik fizyczny z upośledzeniem umysłowym może co najwyżej żyć na granicy ubóstwa
dziś to niewykonalne bo żeby żyć na wysokim poziomie socjalnym trzeba być wysokofunkcjonującym specjalistą, dziś pracownik fizyczny z upośledzeniem umysłowym może co najwyżej żyć na granicy ubóstwa


@alteron: tak, bo przed wojna w Polsce mozna bylo zyc na wysokim poziomie socjalnym XD. Byla bieda jak cholera - a bieda wtedy oznaczala głód, cos co teraz nie grozi nikomu w polsce.
czy ktoś życzliwy poleciłby dobrego specjalistę z Wrocławia? raczej kobieta, bo to pacjentka płci żeńskiej. jak wygląda takie pierwsze spotkanie? ile wizyt potrzeba, zeby przyniosły jakis pozytywny rezultat? jeśli leki - to jak długo? proszę kogoś kto to przechodził i pomogła mu terapia u psychiatry - w skrócie jak to wygląda i czy po prostu nie jest to ściema, która spowoduje tylko wyrzucenie pieniędzy. a przy okazji - z jakimi to się
Antydepresanty są szeroko przepisywane przez lekarzy, nawet po krótkim wywiadzie w kierunku depresji. Ich spożycie rośnie na potęgę - właśnie skończyłem czytać o tym artykuł. Z reszta nie trzeba czytać żadnych artykułów, wystarczy się rozejrzeć... To że mamy więcej osób chorujących na depresję jest niemalże oczywiste, ale co mnie zastawia to właśnie ta łatwość w otrzymaniu antydepresantów. Pojawia się w mojej głowie pytanie: czy takie przepisywanie leków antydepresyjnych każdemu nie wiąże się
@Okospok0: pierwsza wizyta chyba dłużej powinna trwać niż 10 minut? mnie psychiatra parokrotnie dłużej trzymał na pierwszej, nie wiem czy nie ponad 40 min.

ogólnie to powinno się robić pewnie badania hormonów, niektórych witamin dodatkowo aby wyeliminować inne przyczyny. nie spotkałem się jeszcze aby jakiś to w ogóle sugerował osobiście, natomiast był u mnie w mieście którego ludzie dobrze wspominali, ale już nie żyje.

ona nawet na rezonans wysyłał, bo gadał