Tak przetesowałem pewien mit ile to programiści nie pracują - wziąłem stoper do ręki i odliczałem dokładnie ile czasu dziennie klepię kod (sam kod), wyniki mi wyszły takie
słaby dzień - są regularnie takie dni, kilka godzinnych meetingów z rana, dogadywanie szczegółów z klientem i już człowiek trochę zmęczony, po południu wyjdzie te 3-4h programowania do końca czasu pracy
przeciętny dzień - mam raczej kalendarz wolny, pracując spokojnie, z przerwami na oddech, czasem coś
słaby dzień - są regularnie takie dni, kilka godzinnych meetingów z rana, dogadywanie szczegółów z klientem i już człowiek trochę zmęczony, po południu wyjdzie te 3-4h programowania do końca czasu pracy
przeciętny dzień - mam raczej kalendarz wolny, pracując spokojnie, z przerwami na oddech, czasem coś





















Musi być to Stary Kontynent i w grę wchodzi tylko podróż autem, gdyż trzeba przewieźć psa, który nie poleci samolotem.
Macie jakieś polecajki?
Standardowo po głowie chodzi mi Hiszpania