Dziwi mnie ze nikt nie pisze o tym jaka przemiane przeszedl zverev. Przeciez mentalnie to najwiekszy glowup w ostatnich latach sposrod touru WTA/ATP. Z kortowego bachora, płaczka i aroganckiego dupka gość każdy mecz gra z kamienną twarzą, skupiony na jednym celu, wychodzi i robi swoje. Przypomina mi późnego federera. Żadnych trików, srików, gadaniny tylko robota. Dodatkowo gra na naprawdę chyba najlepszym poziomie w swojej karierze. Nasza iga moglaby sie od niego uczyc

asdfiksowy






